Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W starciu ZAKSA – Skra komplet punktów dla gospodarzy

PlusLiga: W starciu ZAKSA – Skra komplet punktów dla gospodarzy

fot. Sabina Bąk

Ekipa ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w spotkaniu rozgrywanym przed własną publicznością zdołała zainkasować trzy ważne punkty. Siatkarze PGE Skry Bełchatów zdołali triumfować tylko w pierwszej odsłonie, w kolejnych oddając inicjatywę gospodarzom.

Po początkowym prowadzeniu ZAKSY 2:0 blok Wlazłego na Kooyu wyrównał już przy stanie 4:4. Sytuacja zmieniła się jednak ponownie – po kontrze Boćka było 6:4, natomiast pierwszy czas techniczny to prowadzenie ekipy Sebastiana Świderskiego 8:5. Skuteczne uderzenia kędzierzynian pozwoliły im utrzymywać taki dystans, który po asie serwisowym Ruciaka i uderzeniu z przechodzącej Kooya wzrósł o kolejne dwa punkty (12:7). Chwila rozprężenia w szeregach gospodarzy, świetne zagrywki Wlazłego, a także trzy uderzenia z rzędu Włodarczyka i kontra Antigi sprawiły, że to bełchatowianie prowadzili w czasie drugiej przerwy technicznej (16:15). Po przerwie Wlazły nadal szalał w polu zagrywki, a PGE Skra odskoczyła na 18:15. Ten zwrot akcji sprawił, że podopieczni Miguela Falaski na dobre przejęli inicjatywę. Nawet jeśli w ich grze pojawiały się błędy, to kędzierzyńscy siatkarze nie wykorzystywali nadarzających się okazji. Chwilę po tym, jak zespoły przekroczyły dwudziesty punkt, ZAKSA wróciła jeszcze do walki po asie serwisowym Witczaka (20:21). Trwało to jednak chwilę, bowiem bełchatowski blok Wlazły/Kłos pozwolił przyjezdnym ponownie odskoczyć na trzy punkty (23:20), co w tej części seta było już zaliczką dość pewną. Wszystko jednak weryfikowało boisko, jedna nieskończona akcja PGE Skry i kontra miejscowych sprawiły, że o czas poprosił Falasca. Bełchatowianie prowadzili wtedy tylko 23:22 i zrobiło się dość ciekawie. Chwila oddechu sprawiła jednak, że już tylko ekipa z Bełchatowa punktowała w tym secie i wygrała go do 22.

Pierwsze akcje drugiej partii to nadal przeważająca PGE Skra – po skutecznych uderzeniach Kłosa i Włodarczyka o czas poprosił trener Świderski (0:3). Po czasie kolejne oczko do puli blokiem dołożyli Kłos i Antiga. Choć bełchatowianie coraz pewniej poczynali sobie na boisku, to jednak przy zagrywkach Zagumnego kędzierzynianie wyrównali szybko po 5. W dodatku Włodarczyk uderzył w aut, a w kontrze dobrze spisał się Bociek, co zaowocowało prowadzeniem ZAKSY 7:5. Sytuacja ponownie dość szybko uległa zmianie i to bełchatowianie prowadzili, schodząc na pierwszą przerwę techniczną. Liczba błędów popełnianych przez obie ekipy rosła, a po jednym z nich – autowym ataku Wlazłego – to gospodarze byli na prowadzeniu, które do dwóch punktów podwyższył skuteczny Bociek (12:10). Ekipa z Kędzierzyna-Koźla spisywała się coraz lepiej i po bloku na Wlazłym miała na swoim koncie już cztery oczka więcej (14:10). Choć po drugim czasie technicznym PGE Skra odrobiła punkt, to jednak miejscowi nadal utrzymywali dość znaczącą, pozwalającą na dość spokojną grę różnicę. Ponownie dość nerwowo zrobiło się pod koniec seta, bowiem blok Conte/Kłos zatrzymał w ataku Boćka, a Skra zbliżyła się do kędzierzynian na jedno oczko straty (20:21). O czas od razu poprosił trener Świderski, po nim dwa nieskończone ataki, a raczej plasy wracającego powoli po zabiegu Conte pozwoliły ZAKSIE ponownie odskoczyć. Niedługo potem po bloku na Wlazłym i asie serwisowym Kooya gospodarze zakończyli partię wygraną.

W trzecim secie po stronie bełchatowskiej na boisku pozostał Tuia, który w trakcie wcześniejszej partii zmienił Włodarczyka, a po aucie w ataku Boćka jego zespół objął prowadzenie 4:3. Jednak gdy kędzierzynianie przycisnęli Antigę – najpierw blokując go, a później trafnie celując w niego zagrywką – objęli prowadzenie. Kolejny as serwisowy Gladyra i blok, tym razem na Wlazłym, sprowadziły oba zespoły na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu ZAKSY 8:5. Dość skuteczna gra gospodarzy i trochę błędów w poczynaniach ekipy z Bełchatowa przez długi czas utrzymywały znaczną różnicę miedzy obiema drużynami. Kędzierzynianie udanie szukali palców w bełchatowskim bloku, co przynosiło im kolejne punkty i utrzymywało czteropunktową nadwyżkę (16:12). W dodatku coraz częściej udawało im się zatrzymywać ataki rywali, co tylko podwyższało prowadzenie (17:12). Ekipa Sebastiana Świderskiego radziła sobie coraz pewniej i kontrolowała przebieg seta, szkoleniowiec ZAKSY pozwolił sobie na kilka zmian w składzie i dał odpocząć podstawowym graczom, m.in. Kooya zastąpił Lewis. Bełchatowianie, choć przez kilka akcji starali się nie popełniać błędów i odrobić starty, to jednak w samej końcówce nieudane akcje przydarzały im się już częściej i to ZAKSA triumfowała, wygrywając pewnie do 19.



W pierwszych akcjach czwartej odsłony bełchatowianie stanęli zupełnie, natomiast coraz skuteczniej spisywali się gospodarze, odskakując na 5:1. Grze ZAKSY przewodzili głównie Kooy i Bociek. Jednak w chwili gdy w polu zagrywki stanął Antiga, bełchatowianom, po skutecznej akcji na siatce Włodarczyka, udało się zmniejszyć straty do dwóch oczek (4:6), kontynuując tę passę w kolejnych akcjach. Dzięki kontrze Tui i punktującej zagrywce Włodarczyka PGE Skra wyrównała bowiem po 7. Zacięta gra nie trwała długo i z czasem ponownie odskoczyli miejscowi. Po asie serwisowym Boćka i przy prowadzeniu ZAKSY 14:10 o czas poprosił Miguel Falasca. Bełchatowianie co jakiś czas asami serwisowymi starali się odrobić straty. Najpierw punktował tym elementem Pliński, a następnie Antiga. Po udanej zagrywce Francuza przyjezdni tracili tylko dwa oczka do rywali (14:16). Następnie Tuia skutecznie uderzył w kontrze. Gdy piłkę na remis w górze miał Antiga, ważny punkt dla ZAKSY zdobył Ruciak i miejscowi mieli nadal dwa oczka więcej. Upragniony remis bełchatowianom dał jednak niedługo potem Gladyr, kiwając w aut. Mimo to na czele nadal byli kędzierzynianie, którzy nie dali sobie odebrać prowadzenia. W dodatku blok Możdżonek/Bociek zatrzymał Antigę i ekipa Sebastiana Świderskiego była o krok od wygranej za trzy punkty (22:19). Do końca już miejscowi utrzymali inicjatywę, a całe spotkanie zakończył świetny blok na Włodarczyku.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – PGE Skra Bełchatów 3:1
(22:25, 25:20, 25:19, 25:21)

Składy zespołów:
ZAKSA: Zagumny (1), Gladyr (10), Kooy (22), Bociek (26), Ruciak (7), Możdżonek (9), Gacek (libero) oraz Witczak (1), Lewis i Ferens (1)
Skra: Wlazły (10), Kłos (11), Wrona (4), Uriarte, Antiga (9), Włodarczyk (12), Zatorski (libero) oraz Pliński (4), Tuia (8), Conte (1), Brdjović i Maćkowiak

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved