Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Młodzi gniewni powalczą w Bielsku-Białej

PlusLiga: Młodzi gniewni powalczą w Bielsku-Białej

fot. archiwum

W różnych nastrojach do niedzielnego spotkania będą przystępować siatkarze AZS-u Częstochowa i BBTS-u Bielsko-Biała. Akademicy mają za sobą zwycięstwo na wyjeździe, bielszczanie wciąż czekają na przełamanie. Dla kogo niedzielne popołudnie okaże się szczęśliwe?

Po serii porażek podopieczni Marka Kardoša w ubiegły weekend przełamali pechową passę. Dzięki wygranej z Treflem Gdańsk częstochowianie nie tylko odnieśli długo wyczekiwane zwycięstwo, ale także poprawili swoją sytuację w ligowej tabeli, awansując o jedną pozycję. Przed meczem to gdańszczanom dawano więcej szans, tym bardziej że zespół spod Jasnej Góry przystępował do spotkania z osłabieniami kadrowymi. Szczególnie odczuwalny miał być brak Miłosza Hebdy. Lukę w przyjęciu zapełnił doświadczony Dawid Murek, przede wszystkim zapewniając stabilny poziom przyjęcia zagrywek rywala (nota na poziomie 93%). W ataku nie zawiódł natomiast młody Michał Kaczyński. Przy tak działających wszystkich trybach nawet skuteczne bloki rywali z Gdańska nie były straszne akademikom. AZS nie tylko wygrał swoje drugie spotkanie w tym sezonie, ale przede wszystkim uniknął zmory z kolejnych spotkań, kiedy to mimo prowadzenia podopieczni Marka Kardoša pozwalali doprowadzać rywalom do wyrównania, ostatecznie przegrywając kolejne mecze.

Nieco inne nastroje panują w szeregach beniaminka PlusLigi. BBTS Bielsko-Biała w starciu z wyżej klasyfikowanymi rywalami nie wywalczył jakichkolwiek punktów. Powody do optymizmu szkoleniowcowi bielszczan może dawać jeden wygrany set i brak kompleksów w poczynaniach siatkarzy beniaminka. – Na pewno zdajemy sobie sprawę z tego, jakim potencjałem dysponujemy. Musimy więc postawić na mocną zagrywkę, bo jeżeli ten element nie będzie funkcjonował, nie zadziała też właściwie obrona, blok i będzie nam się grało bardzo ciężko – mówił po meczu z jastrzębianami Michał Błoński. To właśnie przyjmujący BBTS-u Bielsko-Biała był wyróżniającą się postacią swojego zespołu w spotkaniu z brązowymi medalistami z ubiegłego sezonu.

Nieczęsto w ostatnich latach zdarzało się stawianie AZS-u Częstochowa w roli faworyta jakiejkolwiek rywalizacji. Jednak w starciu z beniaminkiem więcej plusów przemawia na korzyść siatkarzy spod Jasnej Góry. Mimo młodego składu akademików istotne może okazać się wsparcie doświadczonych Michała Bąkiewicza, Dawida Murka czy Michała Kozłowskiego. Po bielskiej stronie siatki sporo może zależeć od duetu Błoński – Gonzalez. W jedynym wygranym przez podopiecznych trenera Bułkowskiego meczu to właśnie atakujący ekipy z Podbeskidzia poprowadził swój zespół do zwycięstwa. Bielszczanie pokazali się wówczas jako zespół bezlitośnie wykorzystujący wszelkie błędy rywala. Siatkarze beniaminka zaprezentowali się także z dobrej strony w polu serwisowym. – Na pewno musimy nawiązać walkę, tym bardziej grając przed własną publicznością. Oczywiście liczymy na to, że uda nam się tam ugrać punkty, wygrać mecz. Bo jeżeli nie u siebie z tymi przeciwnikami teoretycznie słabszymi, to w meczach na wyjazdach będzie nam zdecydowanie trudniej zdobywać kolejne punkty – o nastawieniu swojego zespołu przed meczem z aktualnie dziewiątą ekipą klasyfikacji mówił Michał Błoński.



Kolejny z bielszczan, Martin Vlk, potwierdza, że to właśnie spotkania z ekipami klasyfikowanymi w dolnej części tabeli mają być meczami dającymi BBTS-owi szansę na wywalczenie ważnych punktów, ale też i podbudowanie morale zespołu. – Nasza forma też jest szykowana na te najbliższe spotkania. Będziemy się mobilizować, aby wypracować tam jak najlepsze wyniki i w końcu wygrać – zaznaczył słowacki przyjmujący. Przed podopiecznymi Janusza Bułkowskiego wbrew pozorom trudne zadanie. – Jest to rywal będący w naszym zasięgu. Potrafią zagrać dobry mecz przeciwko silnemu rywalowi, a ich gra oparta jest na atakującym. Dostaje zdecydowaną większość piłek i jeśli zagra dobrze, to możemy mieć kłopoty. Ale jeśli go wyeliminujemy, to znacznie ułatwi nam to życie – o recepcie na rywali mówił Marek Kardoš.

Po pięciu kolejkach zmagań obie ekipy dzieliły dwa miejsca w ligowej klasyfikacji. AZS Częstochowa zajmował 9. miejsce, a bielszczanie przedostatnią, jedenastą pozycję. Przy niewielkich różnicach punktowych dzielących obie drużyny niedzielny pojedynek można śmiało nazwać rywalizacją o „sześć” punktów. Jak w starciu z bieniaminkiem ekstraklasy zaprezentuje się jeden z młodszych kadrowo zespołów PlusLigi? Czy rozpoczętą przed tygodniem szczęśliwą passę częstochowianie zdołają podtrzymać? A może 6. kolejka będzie czasem BBTS-u Bielsko-Biała i to siatkarze z Podbeskidzia potwierdzą, jak ważnym atutem jest dla nich gra przed własną publicznością? Spotkanie kończące zmagania tej kolejki już jutro, początek rywalizacji o godz. 17:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved