Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Pierwszy punkt sosnowiczanek

I liga K: Pierwszy punkt sosnowiczanek

fot. Tomasz Tadrała

W starciu 9. i 10. ekipy I ligi kobiet górą były gospodynie. Warszawianki musiały się jednak bardzo mocno napracować, by odnieść zwycięstwo, a udało im się to dopiero w tie-breaku. Tym samym siatkarki SMS-u zdobyły swój pierwszy punkt w sezonie.

W premierowej odsłonie meczu przy stanie 3:2 Marcelina Nowak została zatrzymana przez Malwinę Smarzek, a po kolejnym nieudanym ataku spartanek uczennice z Zagłębia prowadziły 5:2. Stołeczne miały spore problemy ze skończeniem ataku i gdy przewaga SMS-u PZPS zaczęła rosnąć, o pierwszą przerwę dla zespołu poprosił Jacek Pasiński. Po wznowieniu gry gospodynie wzięły się do pracy i ze stanu 6:2 błyskawicznie zrobiło się 6:6. Niemoc sosnowiczanek przełamała dopiero Klaudia Grzelak i po chwilowej walce punkt za punkt przy Lindego goście odskoczyli na 10:8. Podopieczne trenera Pasińskiego ponownie odrobiły straty, a po błędach uczennic SMS-u prowadziły 14:11. Przyjezdne miały kilka okazji do zniwelowania strat, jednak za każdym razem na przeszkodzie stawały błędy własne. W końcówce seta zrobiło się nerwowo. Sparta prowadziła 19:15, lecz nagle prowadzenie stopniało do jednego oczka (20:19). Zagłębianki w górze miały kolejne piłki i zamiast prowadzić 21:20, przegrywały 19:22. Podopiecznym Grzegorza Kosatki udało się zbliżyć na jeden punkt (22:23), a po chwili remisować 24:24. Gdy Marta Jaszczuk została zablokowana przez Małgorzatę Śmieszek, SMS PZPS miał pierwszą piłkę setową, a po kiwce Smarzek prowadził w meczu 1:0.

Po zmianie stron oba zespoły nawzajem obdarowywały się punktami. Co prawda początkowo inicjatywa leżała po stronie siatkarek z Sosnowca, ale po akcjach Marty Jaszczuk i Katarzyny Wysockiej Sparta prowadziła 7:5. Kiedy prowadzenie miejscowych wzrosło do czterech oczek, przy stanie 5:9 o przerwę poprosił trener Kosatka. SMS PZPS popełniał sporo błędów, a przestój przyjezdnych przełamała dopiero Smarzek (7:11). Ekipa z Zagłębia próbowała gonić rywalki, ale punkty, które odrobiła, błyskawicznie traciła (9:12, 12:18). Spartanki pewnie zmierzały po wygraną w drugim secie, wykorzystując błędy w przyjęciu zespołu Grzegorza Kosatki. Stołeczne przy stanie 24:17 miały piłkę setową, jednak wynik partii zdołały ustalić dopiero po bloku Nowak na Smarzek (25:19).

Trzecią odsłonę meczu lepiej otworzyły gospodynie (4:1). Dzięki atakom Jaszczuk Sparta odskoczyła na 11:4, kontrolując wydarzenia na boisku. Goście blokami starali się zbliżyć do przeciwnika (8:12), jednak gdy przy Lindego było 8:15, o czas dla zespołu poprosił Grzegorz Kosatka. Po wznowieniu gdy spartanki dalej miały inicjatywę w meczu i prowadziły dziewięcioma punktami. Przy stanie 18:9 w szeregach warszawianek coś się zacięło i gdy ich prowadzenie stopniało do pięciu oczek, tym razem o czas prosił Jacek Pasiński. Po chwili Izabela Trocińska zatrzymała Nowak, a Sachmacińska rozbiła się o blok Pauliny Bałdygi (16:18). Niemoc stołecznych przełamała Klaudia Alagierska, a po kontrze Wysockiej było 20:16. SMS PZPS zbliżył się jeszcze na 18:20, ale po asach serwisowych Nowak przy Lindego było 23:18. Wynik seta ustaliła Katarzyna Bryda, blokując Malwinę Smarzek (25:19).



Set numer cztery lepiej rozpoczął się dla ekipy z Zagłębia. SMS PZPS Sosnowiec prowadził 3:0, a gdy sosnowiczanki odskoczyły na cztery oczka, zdenerwowany szkoleniowiec Sparty poprosił o czas (1:5). Po chwili przewaga gości stopniała do stanu 6:5, ale wystarczyła chwila rozprężenia i podopieczne Grzegorza Kosatki odskoczyły na 8:5, a następnie na 13:8. W szeregach warszawianek panował chaos, który przełamała Marcelina Nowak (11:16). Ekipa z Sosnowca prowadziła 22:13 i wówczas zaczęła tracić punkty. Przy stanie 22:16 czas dla zespołu wykorzystał trener Kosatka, ale bałagan panujący z obozie SMS-u dał nadzieję miejscowym na odwrócenie losów tej partii. Po drugiej stronie siatki bardzo dobrze radziły sobie Monika Bociek i Klaudia Alagierska, które zmniejszyły straty do stanu 21:23. W polu serwisowym nakomicie spisywała się Wysocka, z której zagrywkami sporo problemów miały przyjezdne. Po ataku Smarzek (25:22) pierwszy punkt sosnowiczanek w tym sezonie stał się faktem. O losach spotkania musiał rozstrzygnąć tie-break.

Blok Alagierskiej dał ekipie z Warszawy dwupunktową przewagę (3:1), a gdy młoda środkowa Sparty zatrzymała Klaudię Grzelak, przewaga warszawianek wzrosła do trzech oczek (5:2). SMS PZPS po kontrach Justyny Antosiewicz zbliżył się na 6:7, ale gdy ze skrzydła przestrzeliła Smarzek, podopieczne Jacka Pasińskiego odskoczyły na 9:6. Bardzo dobrze prezentowała się Wysocka, która nie tylko atakowała ze środka, ale również broniła i rozrzucała „sytuacyjne” piłki. Przy stanie 11:7 kolejną przerwę wykorzystał szkoleniowiec gości, a po akcji Nowak spartanki miały pierwszą piłkę meczową (14:9). Atak na miarę dwóch punktów wykonała Alagierska, dzięki której Sparta wygrała mecz 6. kolejki 3:2.

MUKS Sparta Warszawa – SMS PZPS Sosnowiec 3:2
(25:27, 25:19, 25:19, 22:25, 15:10)

Składy zespołów:
Sparta: Jaszczuk, Alagierska, Wysocka, Polak, Nowak, Bryda, Kucińska (libero) oraz Tomczyk, Bociek i Sachmacińska
SMS: Smarzek, Śmieszek, Bałdyga, Grzelak, Piśla, Pacak, Paszut (libero) oraz Trocińska, Stronias, Antosiewicz, Wańczyk i Krzeszewska

Zobacz również:
Tabela oraz wyniki 6. kolejki I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved