Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Raport z Austrii: „Polskie” drużyny tylko z jednym zwycięstwem

Raport z Austrii: „Polskie” drużyny tylko z jednym zwycięstwem

fot. archiwum

Z ekip mających w składzie Polaków, rywalizujących na austriackich parkietach, ostatnią kolejkę rozgrywek tylko SG Waldviertel może zaliczyć do udanych. Zespół Michała Peciakowskiego i Bartłomieja Gajdka do dorobku dopisał kolejne 3 punkty.

Kolejną wygraną przed własną publicznością zanotowali podopieczni Nurko Causevica. W rywalizacji z VBK Klagenfurt to aktualnie trzecia drużyna rozgrywek ligi austriackiej stawiana była w roli faworyta zmagań. Gospodarze spotkanie rozpoczęli dość nerwowo, brak skuteczności w pierwszej akcji, przy wykorzystywanych przez rywali szansach w kontratakach, zespół Polaków omal nie przypłacił porażką w premierowej partii meczu. – Wraz z rozwojem spotkania zaczęliśmy panować nad sytuacją – o tej części meczu, potwierdzając nerwowość w poczynaniach swojej drużyny, mówił Michał Peciakowski. W końcówce seta siatkarze Waldviertel przegrywali już trzema oczkami, jednak faktycznie zdołali odwrócić losy rywalizacji, przechylając szalę zwycięstwa na swoją stronę (25:23). Zwycięstwo w pierwszym secie dodało gospodarzom więcej pewności i partia kolejna także padła łupem SG Waldviertel. – Mecz zaczęliśmy bardzo dobrze. Drużyna z Klagenfurtu składa się w większości z zawodników grających na piasku, więc grali bardzo dobrze w obronie i nie popełniali tylu błędów co my – o dobrym starcie swojego zespołu i atutach rywali mówił Bartłomiej Gajdek. Polski atakujący po raz kolejny, utrzymując ponad 60-procentową skuteczność, przekroczył barierę zdobytych 20 oczek w meczu (25 punktów). Gospodarze na przestrzeni całego spotkania we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła potwierdzili swoją dominację nad niżej klasyfikowanym rywalem. – Mecz przebiegał według naszych warunków, aż do końcówki trzeciego seta, w którym pomimo pięciopunktowej przewagi nie udało nam się zwycięsko zejść z boiska – o przegranej partii mówił polski rozgrywający. – Ten trzeci set przegraliśmy na własne życzenie, chwila dekoncentracji, do tego nasze błędy w ataku pozwoliły rywalom wygrać tę partię – dodał Bartłomiej Gajdek. Mimo potknięcia w partii trzeciej odsłona kolejna to od pierwszej do ostatniej piłki dominacja trzeciej drużyny zestawienia. – W czwartej odsłonie zrehabilitowaliśmy się, grając dobrze i zapisaliśmy na nasze konto kolejne trzy punkty – podsumował Michał Peciakowski. Kapitan SG Waldviertel podkreślił także atmosferę panującą podczas meczu. – Graliśmy przy zapełnionej do ostatniego miejsca hali. W naszym małym Zwettl taki dzień jest jak święto. Kto grał w małych miejscowościach, wie, o czym mówię – dodał zawodnik.

SG Waldviertel – VBK Klagenfurt 3:1
(25:23, 25:20, 22:25, 25:21)

Składy zespołów:
SG Waldviertel: Isek (11), Calabek (8), Cebron (16), Ene (11), Gajdek (25), Peciakowski (1), Hiemetzberger (libero) oraz Kandolf i Windisch
VBK Klagenfurt: Melzer (3), Rainer (1), Baldauf (14), Kufa (11), Fruhbauer (18), Lippitsch (7), Skrabal (libero) oraz Huber A. i Fritsche



Z dorobkiem jednego punktu i bilansem 27 przegranych setów, przy tylko trzech wygranych, rywalizację na parkietach ligi austriackiej kontynuują siatkarze SG Supervolley. Podopieczni Waltera Pellingera tym razem cennych punktów szukali w spotkaniu z aktualnie szóstym zespołem rozgrywek. Siatkarze VBC Weiz, grając przed własną publicznością, nie zamierzali jednak pomóc rywalom w poprawie ich dotychczasowej statystyki. Prowadzeni do wygranej przez Richarda Holzela gospodarze nawet na chwilę nie tracili kontroli nad przebiegiem rywalizacji. Dla outsidera ligi austriackiej było to natomiast kolejne spotkanie potwierdzające przepaść dzielącą SG Supervolley od pozostałych zespołów rozgrywek. Pojedyncze skuteczne zagrania Ondreja Pitnera lub Matthiasa Polixmaira były niewystarczające, aby przyjezdni mogli dotrzymać kroku rywalom. Uwagę zwraca różnica w efektywności zagrań w ataku, przy ponad 60% Weiz, skuteczność gości wynosiła tylko 41%, równie spory dystans potwierdził się w zestawieniach punktowych bloków (11 po stronie Weiz, przy czterech SG Supervolley).

VBC Weiz – SG Supervolley OÖ 3:0
(25:15, 25:23, 25:22)

Składy zespołów:
VBC Weiz: Holzl (3), Holzel (19), Landfahrer (10), Grasserbauer J. (5), Mayer (3), Damm (2), Steiner (libero) oraz Konrad (5), Prammer (1), Riener (1) i Leiner (3)
SG Supervolley: Kriechbaumer (5), Grasserbauer F. (1), Hirschinger (6), Pitner (10), Polixmair (11), Kurbisch (6), Radlspack (libero) oraz Fritz

W starciu z wicemistrzem Austrii większych szans nie mieli siatkarze UVC Graz. Zespół Tomasza Dynkowskiego po nie najlepszym początku meczu, przy sporej liczbie niewymuszonych błędów własnych i z każdą kolejną akcją słabnącej efektywności zagrań w ataku, odbudował się w partii kolejnej. To właśnie trzeci set, niemal od początku, układał się po myśli drużyny polskiego atakującego. Siatkarze UVC Graz kilkupunktowe prowadzenie wypracowali już przed pierwszą przerwą techniczną, nie oddając kontroli nad tą częścią meczu do końca seta. Podopieczni trenera Chrtianskiego nie pozwolili jednak wyrwać sobie trzech oczek w spotkaniu, odsłona czwarta to już popis gry Jimeneza (20 punktów w meczu) i to grupowy rywal Jastrzębskiego Węgla w rozgrywkach Ligi Mistrzów zanotował na swoim koncie kolejne zwycięstwo. Dzięki wygranej siatkarze Hypo Tirol utrzymali się na pozycji lidera.

Hypo Tirol Innsbruck – UVC Holding Graz 3:1
(25:17, 25:21, 21:25, 25:19)

Składy zespołów:
Hypo Tirol Innsbruck: Rak (2), Koraimann (6), Tusch (5), Hein (4), Berger (13), Jimenez (20), Kronthaler (libero) oraz Duarte Da Silva (4)
UVC Holding Graz: Steidl (4), Ertl, Menner (14), Wimmer (6), Swoboda (7), Buchegger (22), Blaha (libero) oraz Steiner, Schachinger (3) i Weber

Szczęście do pięciosetowych horrorów nie opuszcza natomiast drużyny Roberta Szczerbaniuka. HotVolleys Wiedeń po emocjonującym spotkaniu i tie-breaku przegranym na przewagi do 14 musiał uznać wyższość rywali z Hartbergu. Podopieczni Erkana Togana spotkanie rozpoczęli dość sennie, czego efektem były dwie kolejne partie wygrane pewnie przez gości. Ambitnie walczący koledzy Roberta Szczerbaniuka zdołali wrócić do gry, po wiedeńskiej stronie siatki siła ataku opierała się na duecie Trothann/Serafim. Po wygranym przez hotVolleys pewnie, do 12, czwartym secie wszystko wskazywało na to, że dwa punkty zostaną w Wiedniu. Decydująca partia to jeszcze rywalizacja punkt za punkt, w końcówce wiedeńczycy mieli trzy oczka zaliczki (10:7) jednak podopieczni Erkana Togana nie utrzymali koncentracji do końca spotkania, ostatecznie przegrywając 14:16 i cały mecz 2:3.

hotVolleys Wiedeń – TSV Volksbank Hartberg 2:3
(15:25, 17:25, 25:21, 25:12, 14:16)

Składy zespołów:
hotVolleys Wiedeń: Trothann (18), Holly (2), Nemec R. (14), Szczerbaniuk (8), Kostic (93), Serafim (18), Kienbauer (libero) oraz Adamovic (1) i Meissner
TSV Volksbank Hartberg: Schloffer (10), Pack (13), Postl (17), Thaller (3), Koraimann (5), Unterberger (8), Schutzenhofer (libero) oraz Imsirović, Isajlović, Kohlhauser (1), Schweighofer (1) i Trothann (6)

Zobacz również:
Wyniki po 9. kolejce oraz tabela ligi austriackiej mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved