Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Ligowy klasyk w Kędzierzynie-Koźlu

PlusLiga: Ligowy klasyk w Kędzierzynie-Koźlu

fot. archiwum

Po serii słabszych występów ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle czeka kolejny ważny sprawdzian. Podopieczni Sebastiana Świderskiego podejmą w hali Azoty PGE Skrę Bełchatów. Przyjezdni, pokrzepieni wygraną nad mistrzem z Rzeszowa, będą faworytem pojedynku.

Ostatnie tygodnie nie są zbyt dobre w wykonaniu srebrnych medalistów PlusLigi z ubiegłego sezonu. Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle swój „kryzys” rozpoczęli we Friedrichshafen, gdzie co prawda wygrali, jednak ich dyspozycja daleka była od tej, którą prezentowali w poprzednim sezonie. Po tie-breaku w Niemczech przyszła pora na tie-break w Polsce. Na własnym boisku podopieczni Sebastiana Świderskiego nie sprostali Jastrzębskiemu Węglowi. – Nie potrafimy odcinać się od popełnianych błędów. Każda pomyłka ciągnie za sobą kolejną i nad tym musimy bardzo mocno popracować. Kiedy nam szło, to wszystko idealnie się zazębiało i wszystko wyglądało tak, jak wygląda to na treningach, natomiast kiedy popełniamy jeden błąd, zaczyna się lawina – mówił po spotkaniu z jastrzębianami drugi trener ZAKSY, Oskar Kaczmarczyk. Po przegranej z zespołem ze Śląska przyszła kolejna porażka – tym razem w wyjazdowym spotkaniu z Knack Roeselare. – Często w naszej grze widać taką mała pauzę. Mimo że zdobywamy bezpieczną przewagę, gdzieś później tracimy punkty i albo musimy gonić przeciwnika, albo znów bić się z nim na równi – powiedział po powrocie z Belgii Wojciech Ferens. Małe przełamanie przyszło dopiero w meczu w Bydgoszczy. Kędzierzynianie wygrali z czerwoną latarnią ligi 3:2, choć pojedynek z Transferem mógł skończyć się w zupełnie inny sposób.

W innej, zupełnie odmiennej sytuacji znajdują się siatkarze bełchatowskiej Skry. Podopieczni Miguela Angela Falaski zajmują trzecie miejsce w ligowej tabeli i mają za sobą niezwykle cenne zwycięstwo nad aktualnym mistrzem Polski – Asseco Resovią Rzeszów. Co prawda w 4. kolejce bełchatowianie zaliczyli wpadkę, przegrywając 1:3 z beniaminkiem z Radomia, jednak już w starciu z rzeszowianami ich gra wyglądała dużo lepiej. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z tej wygranej w meczu z Resovią, zwłaszcza po tym wcześniejszym meczu w Radomiu, który nam nie wyszedł. Mieliśmy na ten mecz jeden cel – wygrać, choć wiedzieliśmy, że walka na boisku będzie bardzo ciężka – skomentował zwycięstwo Samuel Tuia. Także na europejskim froncie siedmiokrotni mistrzowie Polski dobrze sobie radzą. Wyeliminowanie greckiego Ethnikosa Alexandropoulis, który należy do europejskiej III ligi, nie jest może powodem do śpiewania pochwalnych pieśni, jednak żółto-czarnym należą się słowa uznania za to, że nie zlekceważyli rywala. A jak wiadomo, niespodzianki w siatkówce zdarzają się coraz częściej.

W Kędzierzynie-Koźlu być może po raz pierwszy na boisku zobaczymy Dustina Schneidera. Kanadyjski rozgrywający został ściągnięty do klubu ze względu na uraz, jakiego doznał Grzegorz Pilarz, a także po to, by wzmocnić konkurencję na pozycji rozgrywającego. Tajemnicą nie jest, iż Paweł Zagumny aktualnie nie gra na 100 procent swoich możliwości i jego forma wymaga jeszcze doszlifowania, więc przybycie Schneidera może być właśnie tym pozytywnym bodźcem dla zespołu. Trener Świderski ma na pewno nadzieję, że swoją dyspozycję ustabilizują także skrzydłowi: Michał Ruciak, Dick Kooy i Grzegorz Bociek. Każdy z tych siatkarzy od początku sezonu zagrał kilka naprawdę udanych setów, ale ma na koncie także kilka słabych partii. Wydaje się, że mniej problemów ma opiekun bełchatowian. W pojedynku z Resovią Rzeszów dobrą formę zasygnalizował Wojciech Włodarczyk, Andrzej Wrona, a także Daniel Pliński, który zaliczył kapitalne wejście w piątej partii meczu w hali Energia. Od początku rozgrywek na wysokich obrotach pracuje także Mariusz Wlazły, który od pierwszego ligowego gwizdka błyszczy formą.



W sezonie 2012/2013 siatkarze ZAKSY na własnym parkiecie wygrali ze Skrą 3:1. Nie można jednak bazować na tamtym wyniku, ponieważ w obu ekipach nastąpiły wielkie zmiany. Póki co gorzej na kadrowych roszadach wychodzą kędzierzynianie, których kibice chyba dalej nie potrafią zapomnieć o idolach z minionych rozgrywek – Danielu Castellanim i Felipe Fontelesie. Faworytem sobotniego pojedynku będą bełchatowianie, którzy przy obecnej, niepewnej formie ZAKSY z południa Polski mogą wywieźć pełną pulę punktową. W sobotę od godziny 14:45 boisko będzie weryfikowało tę teorię.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved