Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Krzysztof Stelmach: Naszym celem jest awans do ósemki

Krzysztof Stelmach: Naszym celem jest awans do ósemki

fot. archiwum

Pierwsze kolejki PlusLigi pokazały, że w tym sezonie Indykpol AZS Olsztyn nie będzie chłopcem do bicia. Siatkarze z Warmii są liderami i prezentują świetną siatkówkę. - Naszą siłą jest to, że niczego nie musimy - powiedział Krzysztof Stelmach.

Na starcie ligi objawieniem rozgrywek jest bezsprzecznie ekipa Indykpolu AZS Olsztyn. Siatkarze z północy Polski grają bardzo ofensywną siatkówkę, a w swoich boiskowych działaniach podejmują wiele ryzyka. Według nowego opiekuna akademików, Krzysztofa Stelmacha, w Olsztynie zebrała się ekipa zawodników, którzy chcą sobie i innym coś udowodnić. – Spotkała się grupa ludzi, którzy mają coś do udowodnienia. Zawodników nie zawsze pożądanych w poprzednich klubach, chcących pokazać, że może kiedyś ktoś się pomylił w ich ocenie – powiedział Przeglądowi Sportowemu trener AZS-u.

W inauguracyjnych kolejkach PlusLigi w sezonie 2013/2014 olsztynianie odnieśli zwycięstwa za trzy punkty nad faworyzowaną ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle oraz Jastrzębskim Węglem. W Olsztynie nie spodziewano się aż tylu oczek w tych dwóch pojedynkach. – Naszą siłą jest to, że niczego nie musimy. Nasze zwycięstwa nad ZAKSĄ i Jastrzębiem to superbonusy. Bardzo cenne, ale to nie znaczy, że z teoretycznie słabszymi zespołami nie mamy prawa stracić punktów. My zbudowaliśmy zespół za trzy miliony złotych, a naszym celem jest awans do ósemki. Gdyby przed sezonem moi szefowie powiedzieli, że mamy walczyć o medal, nie wziąłbym tej roboty – przyznał Stelmach.

Przed sezonem do zespołu dołączył między innymi reprezentant Argentyny, Pablo Bengolea. Siatkarz z Ameryki Południowej na parkietach polskiej ekstraklasy jeszcze nie zadebiutował i okazji na to może jeszcze przez jakiś czas nie mieć, ponieważ jego konkurenci na pozycji przyjmującego spisują się naprawdę nieźle. Kiedy więc Argentyńczyk wejdzie na boisko? – Wtedy, gdy po kontuzji wróci do formy prezentowanej w przedsezonowych sparingach. Na razie prezentuje się gorzej. Teraz bez Pablo zespół wygrywa mecze, więc głupio byłoby zmieniać zwycięski skład. Może ktoś musi teraz poczekać na swoją szansę – skomentował opiekun zespołu z Olsztyna.



W ostatnich dniach gorącym tematem jest sprawa trenera reprezentacji Polski siatkarzy. Na to stanowisko Polski Związek Piłki Siatkowej wybrał wciąż czynnego zawodnika – Stephane’a Antigę, którego asystentem będzie niezwykle doświadczony Philippe Blain. Takie działanie według Krzysztofa Stelmacha jest policzkiem dla polskich szkoleniowców. – Po prostu ktoś nas olał. W środowisku funkcjonuje mit, że polscy szkoleniowcy są be, więc trzeba zatrudniać obcokrajowców. A to nie jest prawda. Owszem, był czas, gdy polska siatkówka potrzebowała zagranicznych fachowców, ale teraz polska myśl szkoleniowa nie ma czego się wstydzić. Są w Polsce trenerzy, którzy mogliby poprowadzić kadrę. Nie mogę jednak zgodzić się z wypowiedzią prezesa związku Mirosława Przedpełskiego, który mówił, że polscy trenerzy nie chcą przejąć kadry i nie zgłaszają się do PZPS-u. A Stephane Antiga sam się zgłosił? – zakończył Stelmach.

* cały wywiad Kamila Drąga w serwisie przegladsportowy.pl

źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved