Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Roman Kozak: Ufamy trenerowi Jaroszowi

Roman Kozak: Ufamy trenerowi Jaroszowi

fot. archiwum

- Obecnie praktycznie jesteśmy jakby bezdomni. Na postawę na parkiecie ma także wpływ nowa hala, w której trenujemy i gramy mecze ligowe. Na starym obiekcie zawodnicy znali każdą klepkę - tłumaczy Roman Kozak, prezes Avii.

Avia Świdnik bardzo dobrze rozpoczęła sezon w I lidze mężczyzn. Beniaminek wygrał z faworyzowanym MKS-em Banimex Będzin w pięciu setach. W drugiej kolejce podopieczni Marcina Jarosza również zdobyli dwa oczka, zwyciężając na wyjeździe Ślepsk Suwałki. Niestety dla świdniczan potem było już tylko gorzej. Pięć następnych meczów to pięć porażek i tylko jeden wygrany set. – Patrząc z boku, widzę kilka przyczyn takiego stanu rzeczy. Są sprawy organizacyjne. Fakt, że jako klub praktycznie nie mamy gdzie się podziać, ma duże znaczenie. Pod koniec II ligi zamknięto nasze stare obiekty, w tym wysłużoną halę, w której przez prawie 20 lat z rzędu graliśmy nieprzerwanie na zapleczu PlusLigi. Obecnie praktycznie jesteśmy jakby bezdomni. Na postawę na parkiecie ma także wpływ nowa hala, w której trenujemy i gramy mecze ligowe. Na starym obiekcie zawodnicy znali każdą klepkę. Popularna „Aviunia” była ich atutem i nawet, jeśli mieli słabszy dzień, potrafili wygrywać z silniejszymi od siebie. Hala SP nr 7 jest dla nich nowa, ma inne podłoże. Ponadto kończymy trening i nie ma czasu na pozostanie, aby jeszcze dodatkowo poćwiczyć. Grafik korzystających z obiektu jest bardzo napięty, po nas od razu wchodzą kolejne grupy ćwiczące – tłumaczy słabą dyspozycję zespołu prezes Avii – Roman Kozak.

Prezes niezadowolony jest również z postawy zawodników. – Na pewno niektórzy zawodnicy nie spełniają pokładanych w nich oczekiwań – mówi. – Zaskakuje nas niekorzystnie szczególnie Jakub Peszko. Zawodnik, który ma doświadczenie z gry na poziomie I ligi, jak na razie zawodzi. Mamy też problem na rozegraniu. Kacper Gonciarz jest młody, brakuje mu doświadczenia na tym szczeblu rozgrywek. Momentami gubi się w rozgrywaniu akcji. Narzekania ze strony zawodników już w tej sprawie do mnie docierały – wyjaśnia prezes świdnickiego klubu. – Kontraktując nowych zawodników, dokładnie analizowaliśmy nasz budżet, czy nam wystarczy. Stąd nie zawsze mogliśmy pozwolić sobie na nazwiska z wyższej półki – dodaje.

Włodarze klubu rozglądają się za wzmocnieniami. – Nie ukrywam, że robimy rozeznanie, kto z rozgrywających pozostał jeszcze na rynku. O innych pozycjach na razie nie rozmawiamy – mówi szef zarządu, który podkreśla, że trener Marcin Jarosz może być spokojny o swoją posadę. – Zwolnienie szkoleniowca nie wchodzi w grę. Ufamy trenerowi Jaroszowi – kończy Roman Kozak.



źródło: Dziennik Wschodni, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved