Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Brak pieniędzy przeszkodą w transmitowaniu meczów I ligi?

Brak pieniędzy przeszkodą w transmitowaniu meczów I ligi?

fot. archiwum

W tym sezonie mecze I ligi mężczyzn miały być transmitowane w Orange Sport. Ale tak się nie stało. Stacja nie pokaże żadnego spotkania, a z projektu wycofują się kolejne kluby. Powód? Zbyt wysokie koszty, które musiałyby ponieść.

Od dłuższego czasu mówiło się o transmisjach meczów I ligi w telewizji. Wydawało się, że w tym sezonie projekt ten zostanie zrealizowany, ale skończyło się jedynie na planach. Już na początku wycofały się z niego dwa czołowe kluby grające na zapleczu PlusLigi – Cuprum Mundo Lubin i MKS Banimex Będzin, a powodem takiej decyzji były przede wszystkim zbyt wysokie koszty, które musiałyby ponieść poszczególne kluby. – Stwierdziliśmy, że jest to zbyt drogi projekt. Koszty zostały przerzucone na kluby, a nie na stację telewizyjną lub na związek, który miał promować I ligę. Uznaliśmy, że na to nas nie stać. Wolimy przeznaczyć pieniądze na inne cele niż transmisje telewizyjne. Od jakiegoś czasu realizujemy transmisje internetowe naszych meczów i postanowiliśmy, że pozostaniemy przy tym projekcie – powiedział prezes Cuprum, Dariusz Biernat.

W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele drużyny z Będzina. – Projekt ten pojawił się wtedy, kiedy mieliśmy już domknięty budżet, a transmisje miały być przeprowadzane kosztem klubów. Nie przewidzieliśmy w nim środków na ten cel. Nie mieliśmy skąd wziąć pieniędzy na transmisje, a w związku z tym, że nie podejmujemy zobowiązań przekraczających nasze możliwości, musieliśmy się z tego wycofać – skomentował Emil Bystrowski. Nasz klub był jednym z tych, który przekonywał, że PZPS powinien znaleźć sponsora, który pokazałby mecze I ligi. Grają w niej przecież zawodnicy, którzy później zasilają PlusLigę. Ona ma dość pieniędzy, żeby realizować transmisję, bo finansują je sponsorzy. A pierwszoligowe kluby nie są bogate, więc wydaje mi się, że finansowanie przez nie transmisji jest nieporozumieniem. Jeden klub jest trochę za mały, aby samodzielnie znalazł sobie sponsora, który sfinansowałby transmisję. Związkowi byłoby zdecydowanie łatwiej to uczynić – dodał prezes MKS-u Banimex Będzin.

Pierwotnie udział w projekcie miało wziąć dziesięć zespołów. Jednak drużyny rozgrywały mecz za meczem, a pierwsza transmisja w Orange Sport przekładana była z kolejki na kolejkę. W tym czasie z projektu wycofały się trzy inne kluby. – Wycofaliśmy się z projektu, kiedy na dwa dni przed organizowanym meczem, dostaliśmy informację, że w związku z transmisją pojedynek przenoszony jest na inny dzień. Wiązało się to z koniecznością odwołania zajęć wychowania fizycznego, jak i treningów sekcji AZS-u. Poza tym dzień wcześniej graliśmy mecz w Pucharze Polski z Cuprum, dlatego tym bardziej nie było nam na rękę rozgrywanie meczów dzień po dniu – podkreślił Arkadiusz Jesionek. Ale w dalszym ciągu byliśmy gotowi do współpracy. Rozmawiałem z przedstawicielem PZPS-u, który powiedział, że pojawi się kolejna informacja na ten temat. Natomiast drugi komunikat już całkowicie nas pominął. Dlatego jestem zaskoczony decyzją, że nie będzie transmisji meczów w Orange Sport – dodał przedstawiciel AGH 100RK Kraków.



TKS Nascon Tychy to kolejny klub, który nie znalazł środków na transmisje telewizyjne. – Czekaliśmy na konkretne decyzje z PZPS-u, a to trwało zbyt długo. Nasze wyniki na początku sezonu też nie były zbyt dobre, a to sprawiło, że wycofał się jeden ze sponsorów, który miał wesprzeć nas w finansowaniu transmisji. W związku z tym podjęliśmy decyzję, że wycofujemy się z tego projektu – podkreślił Krzysztof Woźniak. Na pewno telewizja powinna transmitować mecze I ligi, bo jest to szansa dla klubów, żeby się pokazać oraz forma reklamy dla sponsorów, którzy je wspierają. Ale wszystko powinno być jak najszybciej dopięte na ostatni guzik. A my nie mieliśmy żadnych precyzyjnych informacji. Nawet podpisaliśmy wstępne porozumienie, ale później transmisje były przesuwane z kolejki na kolejkę, więc wszystko zostało załatwione nie tak, jak powinno – dodał działacz tyskiego beniaminka.

Na zbyt wysokie koszty transmisji zwracają także uwagę przedstawiciele Stali AZS PWSZ Nysa. – Za transmisje mieliśmy zapłacić 15 tysięcy, a miało być ich od 1 do 3, czyli nikt nam nie gwarantował, że będą trzy, bo mogła być tylko jedna. Przecież kluby PlusLigi nie płacą za transmisję, tylko biorą jeszcze za nie profity. Co innego, gdyby transmisje były za darmo, a takie zasady uważam za niepoważne. Poza tym zabieranie premii dla klubów I ligi odbiera bodziec zawodnikom do walki o najwyższe cele. Dla klubów, które nie mają szans wejścia do PlusLigi, premia stanowiła element motywacyjny – powiedział Krzysztof Wójcik, który zwrócił uwagę na jeszcze jeden problem. – I ligę zostawiono na pastwę losu. Rozgrywki są nieprofesjonalnie rozplanowane. Dlaczego gramy w środy mecze ligowe? Przecież runda zasadnicza kończy się 22 lutego, później zaczynają się play-off. Liga może się zatem skończyć pod koniec marca albo w połowie kwietnia, a zawodnikom trzeba płacić do końca maja. Żaden siatkarz z I ligi nie gra w reprezentacji, więc po co takie szalone tempo rozgrywek? Tak być nie powinno, powinniśmy grać jak najdłużej – zakończył.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved