Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Samuel Tuia: Wszystko zaczęło się od naszej dobrej zagrywki

Samuel Tuia: Wszystko zaczęło się od naszej dobrej zagrywki

fot. Joanna Skólimowska

Bełchatowianie w hicie ostatniej kolejki pokonali mistrzów Polski. - W meczu z takim zespołem jak Resovia potrzebny jest każdy element gry i trzeba zagrać w nim na najwyższym poziomie - przyznał przyjmujący PGE Skry, Samuel Tuia.

Samuel, ty mecz Skra – Resovia obserwowałeś dokładnie z pola dla zawodników rezerwowych. Co w trakcie tego spotkania udało ci się już zauważyć?

Samuel Tuia: – Jesteśmy bardzo zadowoleni z tej wygranej w meczu z Resovią, zwłaszcza po tym wcześniejszym meczu w Radomiu, który nam nie wyszedł. Mieliśmy na ten mecz jeden cel – wygrać, choć wiedzieliśmy, że walka na boisku będzie bardzo ciężka. Na szczęście udało nam się wygrać, mimo że rywale stanowią naprawdę dobry zespół, grający bardzo dobrze. My w tym meczu nie popełnialiśmy wielu błędów, zwłaszcza w obronie, co było bardzo ważne. Bardzo zależało nam, by pokazać się z dobrej strony przed naszymi kibicami, którzy dziś mogli cieszyć się ze zwycięstwa. Teraz czekamy już na kolejny ciężki mecz, który zagramy przeciwko ZAKSIE i będziemy w nim chcieli zagrać jeszcze lepiej.

Ten trochę słabszy set w waszym wykonaniu mógł być też jakimś oddźwiękiem przegranej w Radomiu?



Nie wydaje mi się, żeby to miało jakiś wpływ. Myślę, że to Resovia zagrała w tym secie dobrze i dlatego tak się to potoczyło. Trochę nas przycisnęli, a my nie mogliśmy pokazać się z dobrej strony. Od drugiego seta pokazaliśmy już nasz charakter i można powiedzieć, że już cały czas staraliśmy się kontrolować sytuację na boisku.

W meczu z Resovią wydaje się, że największą różnicę robiła zagrywka. Tobie też się tak wydaje?

W meczu z takim zespołem jak Resovia potrzebny jest każdy element gry i trzeba zagrać w nim na najwyższym poziomie. Tak samo jest z przyjęciem, tak samo jest z atakiem, czy też z zagrywką i blokiem. To wszystko składa się na postawę zespołu i buduje jego całą grę. Dziś wszystko po trochu miało swój wpływ na naszą wygraną, choć tak naprawdę wszystko zaczęło się od naszej dobrej zagrywki. Tak jak Resovia, walczymy w tym sezonie o mistrzostwo i to jedno zwycięstwo nic nam jeszcze nie daje, więc musimy wygrywać w kolejnych pojedynkach i tak do samego końca.

Spotkania Skry z Resovią zawsze rozgrywane są z dodatkowym „smaczkiem”. To rzeszowianie w końcu zakończyli wieloletnią dominację twojego klubu w PlusLidze. Czuliście większą presję przed tym pojedynkiem?

Myślę, że presja jest zawsze, w każdym meczu, który gramy. Myślę, jednak że na razie nie jest ona też taka znacząca, największa będzie na koniec sezonu. Teraz dobrze wiemy, że musimy budować nasz zespół, bo jest nowy, młody, by na koniec sezonu grać już to, co w naszej grze najlepsze. Mamy tu świetne warunki do pracy i bardzo dobry sztab, który z nami pracuje i przygotowuje nas do tych najważniejszych spotkań na koniec sezonu. Wtedy musimy grać na najwyższym poziomie, by powalczyć o tytuł mistrzowski.

Teraz przed wami kolejny ciężki przeciwnik – ZAKSA. Do tego meczu będziecie się jakoś szczególnie przygotowywać?

Od razu po spotkaniu z Resovią myślimy raczej o relaksie po ciężkim meczu. Jeśli chodzi o ZAKSĘ, to jest to kolejny bardzo ciężki przeciwnik, ale nie wydaje mi się, żebyśmy jakoś specjalnie mocno się na tym skupiali. Będziemy trenować i przygotowywać się do niego równie ciężko, jak w poprzednich tygodniach. Nasz trener (Miguel Falasca – przyp. red.) też cały czas pracuje i z pewnością przygotuje nam dużo materiałów i poda wiele informacji dotyczących tego jakim zespołem jest ZAKSA i jak gra.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved