Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > PWM: Gospodynie pokonują Rosjanki

PWM: Gospodynie pokonują Rosjanki

fot. FIVB

Ostatnie spotkanie pierwszego dnia Pucharu Wielkich Mistrzyń zakończyło się zwycięstwem 3:1 siatkarek z Japonii. Rosjanki były blisko doprowadzenia do tie-breaka, ale ostatecznie w czwartej partii uległy na przewagi.

Mecz od mocnego uderzenia rozpoczęły gospodynie, które po udanych kontrach oraz asie serwisowym Risy Shinabe wyszły na prowadzenie 4:1. Jednak Rosjanki szybko odnalazły swój rytm gry. Ataki kończone przez Anastasię Szlakowają pozwoliły im odrobić straty. Wprawdzie chwilę później punktową zagrywką popisała się Saori Kimura, ale błąd jej koleżanek spowodował, iż wynik wciąż oscylował wokół remisu (12:12). Wśród Europejek ciężar zdobywania punktów na swoje barki próbowała wziąć Natalia Małyk. Lecz na niewiele się to zdało, bowiem po zbiciu Kimury to siatkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni zeszły z dwupunktowym prowadzeniem na drugą przerwę techniczną. Po niej kolejnym świetnym serwisem popisała się Kimura, a sytuacja Sbornej stawała się coraz trudniejsza (16:19). W decydujących momentach gra Japonek zaczęła się nakręcać, a po zbiciu Yuki Ishii wygrywały już 21:17. Skuteczny blok dał podopiecznym trenera Mariczewa jeszcze nadzieję na odwrócenie losów premierowej odsłony, ale dwa asy serwisowe Akari Oumi przypieczętowały sukces gospodyń (25:20).

W drugą partię lepiej weszły przyjezdne, które po udanym ataku oraz błędach rywalek osiągnęły trzypunktowe prowadzenie (4:1). W pewnym momencie mistrzynie Europy prowadziły już 7:2, ale sygnał do odrabiania strat dała Japonkom swoją zagrywką Riho Otake, dzięki której zmniejszyły przewagę rywalek. Chwilę później Azjatki popisały się pierwszym udanym blokiem, ale to ich przeciwniczki wciąż nadawały ton boiskowym wydarzeniom. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. Oumi na spółkę z Ishii doprowadziły do remisu jeszcze przed drugą przerwą techniczną. Ale w decydujących momentach Rosjanki przypomniały sobie, że również potrafią grać blokiem, a akcje kończone przez Małyk pozwoliły im odskoczyć od przeciwniczek na trzy oczka (21:18). Gdy Sborna prowadziła już 24:20, wydawało się, że nic złego w tej części meczu nie może jej się przydarzyć. Wówczas gospodynie pokazały charakter. Dobra zagrywka Kimury w połączeniu z błędami po stronie Europejek sprawiły, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. Ale Japonkom nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Ich błędy spowodowały, że przegrały 26:28.

Dziesięciominutowa przerwa wybiła Rosjanki z uderzenia. Ich błędy w połączeniu z punktową zagrywką Otake pozwoliły Azjatkom wyjść na prowadzenie na początku trzeciego seta. Z każdą kolejną akcją ich przewaga stawała się coraz wyraźniejsza. W ataku nie do zatrzymania była Saori Sakoda. Ataki kończyły także Ishii i Kimura, a świetna gra Azjatek w obronie doprowadzała Europejki do rozpaczy (13:3). Podopieczne trenera Mariczewa miały ogromne problemy z przyjęciem serwisu rywalek, a to od razu przekładało się na dobrą postawę gospodyń w bloku. W efekcie na drugiej przerwie technicznej wygrywały one już 16:3. W tej części meczu przyjezdne zdobywały punkty głównie po błędach Japonek. Wprawdzie do walki próbowała poderwać je Wiktoria Czaplina, ale ich straty były zbyt duże, by mogły liczyć na zwycięstwo w tej odsłonie (18:9). Wyraźnie było widać, że wysokie prowadzenie uśpiło i zdekoncentrowało nieco siatkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni, ale skuteczny atak Ishii przybliżał je do sukcesu w tej części meczu. Ostatecznie padła ona łupem wicemistrzyń Azji, a przyczyniła się do tego dobra postawa Kimury (25:16).



Początek czwartej odsłony był bardzo wyrównany, a żadna z drużyn nie potrafiła wypracować większej przewagi nad rywalkami. Jako pierwszym ta sztuka udała się gospodyniom, które po ataku Sakody objęły dwupunktowe prowadzenie. Jednak nie cieszyły się z niego zbyt długo, bowiem Sborna błyskawicznie doprowadziła do remisu. Chwilę później w europejskim zespole pojawiły się kłopoty z przyjęciem zagrywki Kimury, a przez to gospodynie ponownie odskoczyły od przeciwniczek, tym razem na trzy oczka (11:8). Sygnał do odrabiania strat dała Sbornej Daria Isajewa, a dwie czapy spowodowały, że wynik po raz kolejny zaczął oscylować wokół remisu. W kolejnych minutach walka trwała cios za cios, ale błędy gospodyń w przyjęciu oraz w ataku powodowały, że wszystko zmierzało ku tie-breakowi (19:17). Wydawało się, że w końcówce gra Azjatek zupełnie się posypała, a pomyłka w ataku Sakody dała spory komfort Europejkom. Jednak nie potrafiły one postawić przysłowiowej kropki nad „i”. Ambitna gra Japonek pozwoliła im doprowadzić do remisu. W decydujących momentach zagrywką ustrzelona została Aleksandra Pasynkowa, a chwilę później zablokowana, przez co ze zwycięstwa mogły cieszyć się wicemistrzynie Azji (26:24).

Japonia – Rosja 3:1
(25:20, 26:28, 25:16, 26:24)

Składy zespołów:
Japonia: Nakamichi (1), Kimura (17), Ishii (22), Shinnabe (12), Sakoda (17), Otake (13), Sato (libero) oraz Nagamatsu, Iwasaka (1) i Oumi (2)
Rosja: Szaszkowa (9), Pankowa (1), Pasynkowa (7), Morozowa (5), Małyk (16), Szlakowaja (8), Kriuczkowa (libero) oraz Malowa (libero), Isajewa (8), Czaplina (7), Starczewa (1) i Dianskaja (3)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved