Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > ORLEN Liga: Rozgrywki niemal już na półmetku

ORLEN Liga: Rozgrywki niemal już na półmetku

fot. archiwum

Pięć setów zobaczyli podczas siatkarskiego weekendu kibice w Legionowie i w Dąbrowie Górniczej. Nie było niespodzianki na Wybrzeżu, gdzie mistrzynie Polski 3:0 pokonały Naftę. Pierwszego seta w tym sezonie stracił Chemik Police.

Przed sobotnią potyczką Siódemka SK bank Legionovia sąsiadowała w tabeli ORLEN Ligi z łódzkim Beef Master Budowlanymi. Miejscowe po wygranej dwa tygodnie temu z Impelem Wrocław bardzo liczyły na kontynuowanie zwycięskiej passy przed własną publicznością. Dla podopiecznych Macieja Kosmola zaczęło się bardzo dobrze. Legionowianki szybko objęły prowadzenie, nie oddając go do końca partii. Po nieudanym meczu w Pile z dobrej strony zaprezentowała się Anna Rybaczewski, która mocno dawała się we znaki na skrzydle. Po zmianie stron to zespół Adama Grabowskiego zaatakował odważniej. Mimo że oba zespoły prowadziły wyrównaną walkę punkt za punkt, po drugiej przerwie technicznej to łodzianki przejęły kontrolę na boisku, wygrywając drugiego seta. Także trzecia odsłona meczu zakończyła się zwycięstwem łodzianek, które tym samym zapewniły sobie przynajmniej punkt w konfrontacji na Mazowszu. Taki obrót sprawy mocno podrażnił zespół z Legionowa. Siatkarki Macieja Kosmola bardzo szybko wypracowały bezpieczną przewagę, powiększając ją z akcji na akcję. W efekcie po niespełna 20 minutach Siódemka pewnie wygrała 25:13 i o losach spotkania w Arenie Legionowo musiał przesądzić tie-break. W nim z miejscowych uszło powietrze i ze zwycięstwa mogła cieszyć się ekipa Budowlanych.

Chemik Police, pomimo że jest beniaminkiem ORLEN Ligi, w ostatnich pięciu kolejkach przyzwyczaił, że mecze ligowe rozstrzyga w trzech setach. Wielu spodziewało się, iż podobnie będzie w konfrontacji z bydgoskim Pałacem, w której podopieczne Mariusza Wiktorowicza były zdecydowanymi faworytkami. W premierowej odsłonie meczu gra obu zespołów mocno falowała. Chemiczne błyskawicznie zyskały kilkupunktową przewagę nad przyjezdnymi, by po pierwszej przerwie technicznej oddać kilka punktów z rzędu. Kiedy wynik zatrzymał się przy stanie 15:12, gospodynie ponownie zaczęły uciekać rywalkom, odskakując na 20:12. Zespół Rafała Gąsiora próbował niwelować straty, jednak na odwrócenie losów spotkania zabrakło czasu. Set numer dwa był najbardziej wyrównany. Co prawda inicjatywa leżała po stronie policzanek, ale pałacanki zręcznie odrabiały straty. Ekipa z Bydgoszczy odważniej zaatakowała po drugiej przerwie technicznej. Wówczas podopieczne trenera Gąsiora wypracowaną przewagę dowiozły do końca, „urywając” Chemikowi pierwszego seta w tym sezonie. Po zmianie stron drużyna z Polic rozpoczęła partię w wysokiego „C”. Chemik rozpoczął od stanu 4:0, a chwili prowadził 14:3. Kiedy wydawało się, że set nie będzie miał większej historii, przebudziły się bydgoszczanki i w końcówce zrobiło się nerwowo. Ostatecznie lepsze okazały się miejscowe, zwyciężając 25:22. Czwarty set prowadzony był do jednej bramki. Zespół Mariusza Wiktorowicza kontrolował go od pierwszej do ostatniej piłki, zapewniając sobie pewne trzy punkty.

Mistrzynie Polski podejmowały w Ergo Arenie PGNiG Naftę Piła, która przed tygodniem po tie-breaku rozprawiła się z legionowską Siódemką. Jednak w sobotnie popołudnie siatkarki Wiesława Popika nie miały aż tylu argumentów. Atomówki już na początku meczu zdobyły kilkupunktową zaliczkę, której nie były w stanie zmniejszyć roszady i czasy na żądanie szkoleniowca z Piły. Sopocianki pewnie zmierzały po wygraną, ale przed drugą przerwą techniczną ich przewaga zaczęła gwałtownie topnieć. Nafta próbowała napierać, jednak do końca seta wynik nie uległ zmianie. Druga patia nie miała długiej historii. Gospodynie w pierwszych akcjach ustawiły bieg wydarzeń na parkiecie, pewnie zwyciężając 25:12. W trzeciej odsłonie meczu zespół z Piły powalczył jedynie do połowy seta. Później na parkiecie dominowały sopocianki, stosunkowo łatwo zdobywając trzy punkty na swoje konto.



Cenne trzy punkty zdobyły siatkarki z Bielska-Białej, które w sobotę pokonały w Muszynie miejscowy Polski Cukier Muszyniankę Fakro Bank BPS. Przez całe spotkanie gra obu zespołów mocno falowała, co doskonale obrazuje jeden z przebojów grupy Maanam pt. „Raz-dwa, raz-dwa”. Od pierwszego gwizdka inicjatywa leżała po stronie podopiecznych Mirosława Zawieracza, które błyskawicznie zyskiwały kilkupunktową zaliczkę, by później równie błyskawicznie ją roztrwonić. W drugiej partii ekipa z Podbeskidzia prowadziła 9:0, a następnie 11:1. Wówczas na parkiecie pojawiły się Natalia Kurnikowska, Emilia Mucha i Gabriela Jasińska. Młode muszynianki dały miejscowym świeżość, dwukrotnie pomagając w zbliżeniu się do uciekających rywalek. To, co nie udało się drużynie z Doliny Popradu w partii drugiej, zaprocentowało w secie numer trzy. BKS Aluprof pewnie zmierzał po wygraną, kiedy w końcówce przypomniała o sobie Ivana Plchotova, przedłużając nadzieje na punkty w obozie Bogdana Serwińskiego. Po zmianie stron Helena Horka i spółka ruszyły do ataku i ponownie, mimo znacznej przewagi, im bliżej końca seta, tym w szeregach bialanek robiło się coraz bardziej nerwowo. Kropkę nad „i” postawiła czeska atakująca, dzięki czemu BKS Aluprof utrzymał się na 4. pozycji w tabeli.

Najciekawiej zapowiadającym się spotkaniem 5. kolejki ORLEN Ligi miał być pojedynek w Zagłębiu. Tauron MKS Dąbrowa Górnicza, wzbogacony o debiutującą w jego barwach Turczynkę Ozge Cemberci, podejmował Impel Wrocław. Wicemistrzynie kraju rozpoczęły imponująco, bowiem bez większych przeszkód wypunktowały bezradne siatkarki z Dolnego Śląska. Po zmianie stron to ekipa Tore Aleksandersena mocniej zaatakowała, a na tablicy wyników było 6:1 dla przyjezdnych. Dąbrowianki tuż przed drugą przerwą techniczną niemal odrobiły straty, ale ze zwycięstwa cieszyła się drużyna z Wrocławia. Uskrzydlona wygraną ekipa Impelu także agresywnie rozpoczęła trzecią odsłonę meczu. Przyjezdne kontrolowały seta, jednak 25. punkt szybciej zdobyły podopieczne Waldemara Kawki. Mający w tym sezonie duże aspiracje Impel doprowadził do tie-breaka, z którego po zaciętej bitwie punkt za punkt wyszedł zwycięsko.

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki spotkań oraz tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved