Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Malinowski: Jesteśmy zadowoleni z tej części sezonu

Mateusz Malinowski: Jesteśmy zadowoleni z tej części sezonu

fot. Sabina Bąk

Jastrzębski Węgiel potrzebował czterech setów, żeby pokonać beniaminka PlusLigi - BBTS Bielsko-Biała 3:1. - Faktycznie, trochę naszej nieuwagi i kilka straconych punktów wystarczyło, żeby przegrać trzeciego seta - powiedział po spotkaniu Mateusz Malinowski.

Od początku sezonu podopieczni Lorenzo Bernardiego przegrali tylko jedno spotkanie z Indykpolem AZS-em Olsztyn. Dzięki swojej dobrej grze, po rozegraniu pięciu kolejek PlusLigi zajmują drugie miejsce w tabeli. Równie dobrze Jastrzębski Węgiel radzi sobie w Lidze Mistrzów, gdzie wygrał ostatni mecz z Tomisem Constanta. – Rozegraliśmy teraz sporo spotkań, mieliśmy dużo wyjazdów i mało czasu, żeby trenować w normalnym cyklu, kiedy gra się tylko w lidze. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tej części sezonu, mamy teraz przerwę w Lidze Mistrzów i czas, żeby móc się dobrze przygotować do kolejnych spotkań w PlusLidze – podsumował ostatni tydzień Mateusz Malinowski. Musimy wyeliminować błędy, które popełniliśmy w meczu z BBTS-em i poprzednich spotkaniach, żeby nawet po dziesięciominutowej przerwie grać lepiej z każdym zespołem. Teraz jesteśmy wiceliderem tabeli i nadal pniemy się w górę. Wierzę, że w następnej kolejce zasiądziemy w fotelu lidera – dodał.

Powrót na boisko po dziesięciominutowej przerwie jest dla Jastrzębskiego Węgla problematyczny i zawodnicy wydają się być po niej zdekoncentrowani. W ostatnich spotkaniach PlusLigi jastrzębianie zawsze przegrywali trzeciego seta, podobnie było w meczu z BBTS-em Bielsko-Biała, gdzie przyjezdni wygrali tylko jedną, trzecią partię. – Trochę naszej nieuwagi i kilka straconych punktów, wystarczyło, żeby przegrać trzeciego seta. Potrzebowaliśmy dobrej serii, takiej jaką pokazał Michał Masny – parę dobrych zagrywek, żeby rywal się pomylił i dobry blok, który mamy naprawdę mocny. Tego zabrakło w tej przegranej partii i nad tym musimy nadal popracować – zauważył Malinowski.

Dla kibiców nie tylko Michał Masny był bohaterem ostatniej, zwycięskiej partii. Wejście na boisko Malinowskiego i jego dwa asy serwisowe również przyczyniły się do tak wysokiej wygranej i zakończenia rywalizacji. – Całą robotę wykonał Michał Masny (śmiech), ja potem dokończyłem już tylko dzieła. Na boisku pojawiłem się przy wysokim prowadzeniu i mogłem spokojnie zagrywać. Nie zawsze zagrywki wychodzą, ale w tym spotkaniu poszło dobrze. Myślę, że pokazałem się dzisiaj z dobrej strony, dostałem szansę od trenera i starałem się ją wykorzystać. Mam nadzieję, że dostanę więcej takich możliwości – dodał na zakończenie rozmowy atakujący Jastrzębskiego Węgla.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved