Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Łukasz Kaczorowski: Czuje się dobrze i jestem już w pełnym treningu

Łukasz Kaczorowski: Czuje się dobrze i jestem już w pełnym treningu

fot. archiwum

Jeszcze niedawno Łukasz Kaczorowski nie mógł wspierać swoich kolegów na boisku, bowiem zmagał się z chorobą. Teraz zawodnik zapewnia, że czuje się dobrze i powraca do formy, co udowodnił w meczu ze Ślepskiem Suwałki.

Łukasz Kaczorowski wrócił do gry po dłuższej przerwie spowodowanej chorobą. Zagrał już w meczu w Będzinie. Teraz mógł pokazać się swojej publiczności i upewnić ją, jak i kolegów z zespołu, że nadal mogą na niego liczyć. W poprzednich meczach, w których Kaczorowski nie wystąpił, było widać, jak bardzo go brakuje na parkiecie. Przede wszystkim w kluczowych akcjach. Teraz powrócił i pokazał swoje najmocniejsze atuty przeciwko byłym kolegom ze Ślepska Suwałki. Atakujący Campera popisał się w tym meczu siedmioma asami serwisowymi. Jego zagrywka siała popłoch w szeregach rywali. Choć jeszcze niedawno Kaczorowski zamiast na boisku, przebywał w szpitalu. – Spędziłem 5 dni w szpitalu. Miałem zapalenie oskrzeli z podejrzeniem zapalenia płuc. Teraz jestem na szczęście w pełnym treningu. Czuje się dobrze, choć jeszcze trudno mi wytrzymać kondycyjnie całe spotkanie – powiedział atakujący Campera. Pierwszy mecz po powrocie był dla Łukasza Kaczorowskiego poważnym wyzwaniem. Po drugiej stronie siatki stanęła faworyzowana drużyna z Będzina. – Ciężko było nam wejść w mecz. Przeciwnik dobrze zagrywał, mieli fajnie poukładaną grę. Funkcjonował blok i obrona, było ciężko kończyć ataki. Oni to wykorzystywali, ale my w końcu w trzecim secie się obudziliśmy. Dołożyliśmy zagrywkę i to pomogło nam wygrać dwa sety i doprowadzić do tie-breaka – dodał Kaczorowski. Jak ważna jest zagrywka tego zawodnika, pokazał mecz ze Ślepskiem, podczas którego atakujący Campera siał nie tylko spustoszenie atakiem, ale i zagrywką. – Mam nadzieję, że moja zagrywka zmotywowała zespół i ruszyliśmy wtedy do przodu. Gdyby nie udało nam się zrobić tej przewagi, różnie mogłyby się potoczyć losy tego spotkania – zaznaczył gracz ekipy z Wyszkowa.

Jan Such przed swoimi zawodnikami postawił jasny cel – wygrać wszystkie mecze które pozostały do końca rundy. Pierwszy krok już siatkarze Campera postawili i pokonali na własnym terenie Ślepsk Suwałki. Kolejnymi przeciwnikami będą drużyny z Kęt, Siedlec, Nysy i Świdnika. Łukasz Kaczorowski również podkreśla, że Camper chce wskoczyć do czołówki. – Chcemy gonić rywali, najcięższe mecze mamy już za sobą. Graliśmy już z Lubinem i Będzinem na wyjeździe, z Suwałkami i Ostrołęką u siebie, więc teoretycznie trudniejsze mecze za nami. Teraz mecze z rywalami, którzy znajdują się w dolnej części tabeli. Musimy uważać, żeby nie tracić z nimi punktów, a to nie będzie łatwe zadanie. Teraz jedziemy do Kęt i chcemy wywieźć jak najlepszy wynik. Zmienił się tam trochę skład. Zobaczymy jaką siatkówkę grają, ale z pewnością będziemy chcieli osiągnąć tam korzystny rezultat – zakończył atakujący wyszkowian.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved