Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: KPS goni liderujących nadal będzinian

I liga M: KPS goni liderujących nadal będzinian

fot. archiwum

W 7. kolejce I ligi mężczyzn najciekawiej zapowiadało się spotkanie pomiędzy KPS-em Siedlce a Cuprum Lubin. Siedlczanie wygrali 3:0, plasując się tym samym na 2. miejscu w tabeli. Największy spadek zanotowali siatkarze Ślepska Suwałki.

Swoją zwycięską passę podtrzymali będzinianie, którzy mierzyli się z beniaminkiem, AGH Kraków. – Z takim zespołem, grającym tak poukładaną i solidną siatkówkę, ciężko jest walczyć o jakiekolwiek punkty – przyznał po meczu Grzegorz Szumielewicz, przyjmujący akademików. Z kolei szkoleniowiec MKS-u, Damian Dacewicz, zauważył, że w jego zespole są jeszcze elementy wymagające poprawy. – Dzisiejszy mecz pokazał również, że nadal musimy bardzo ciężko pracować nad przyjęciem mocnej zagrywki, bo wielu zawodników w I lidze właśnie taką posiada – przyznał. Nie ulega jednak wątpliwości, że jego podopieczni spisują się coraz lepiej i jeśli utrzymają ten poziom, będą jedną z groźniejszych drużyn w rozgrywkach.

Pomiędzy zajmującymi po 6. kolejce odpowiednio drugą i trzecią lokatę w tabeli KPS-em Siedlce a Cuprum Lublin doszło do zamiany miejsc. Wszystko to za sprawą bezpośredniego pojedynku obu zespołów, w którym lepsi okazali się podopieczni trenera Sławomira Gerymskiego. Spotkanie to, wbrew oczekiwaniom, było dosyć jednostronne i do zwycięstwa siedlczanom wystarczyły trzy partie. Zwłaszcza drugi set obnażył słabą dyspozycję gospodarzy, zakończył się on bowiem wynikiem 25:19. W następnej kolejce KPS zmierzy się z Pekpolem Ostrołęka, zaś przed lubinianami wyprawa do Nysy.

Siatkarze TKS-u Tychy, którzy w ubiegłym tygodniu sprawili ogromną niespodziankę, wygrywając z ówczesnym liderem, tym razem nie byli w stanie nawiązać wyrównanej walki z podopiecznymi Krzysztofa Wójcika. AZS Stal Nysa wygrał na wyjeździe 3:0, awansując tym samym na czwarte miejsce. – Kiedy przychodzą mecze, w których musimy zdobywać punkty, to wydaje mi się, że przegrywamy już w szatni. Jakoś za bardzo się spinamy i nie potrafimy pokazać tego, co naprawdę potrafimy – stwierdził po meczu atakujący TKS-u, Marcin Kozioł. Z kolei trener Stali nie ukrywał radości ze zwycięstwa. – Jestem bardzo zadowolony z tego, jak zagraliśmy zagrywką, dzięki temu dobrze funkcjonował blok. Popełniliśmy także mniej błędów własnych. Myślę, że to mogło zadecydować o pozytywnym dla nas wyniku tego spotkania – przyznał.



Mecze pomiędzy Camperem i Ślepskiem od zawsze były zacięte i dawały kibicom sporo emocji. Nie inaczej było także w miniony weekend, kiedy to na Suwalszczyźnie zmierzyły się te dwa zespoły. Tym razem lepsza okazała się drużyna z Wyszkowa, która po zaciętym spotkaniu pokonała gospodarzy 3:1. – Decydowała zagrywka oraz doskonałe przyjęcie. W tych dwóch elementach byliśmy wyraźnie lepsi od zespołu z Suwałk. Graliśmy na wysokim procencie przyjęcia, popełniliśmy tylko jeden błąd, gdy piłka uciekła Pietkiewiczowi. Dobrze w obronie. Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to blok. Suwałki grały dość prosto bez gry środkiem, ale nasi środkowi lekko się spóźniali i bili nam mocno po skosie ze skrzydeł – precyzyjnie analizował po meczu trener Jan Such.

Najbardziej wyrównany w tej kolejce okazał się pojedynek Pekpolu Ostrołęka z Kęczaninem Kęty. Kibice zgromadzeni w ostrołęckiej hali byli świadkami pięciosetowego meczu, który ostatecznie na swoją korzyść rozstrzygnęli przyjezdni, którzy, trzeba zaznaczyć, że przegrywali przecież już 0:2 w setach. Dla podopiecznych Marka Błasiaka są to zatem tym bardziej cenne dwa punkty.

Emocji zabrakło natomiast w rozgrywanym we Wrześni meczu tamtejszego Krispolu z Avią Świdnik, który stosunkiem 3:0 wygrali gospodarze. Dzięki zwycięstwu awansowali oni na 6. miejsce w tabeli. Z kolei podopieczni Marcina Jarosza znajdują się wyraźnym dołku, od pięciu kolejek nie udało im się wywalczyć żadnego punktu. – Potrzebujemy jednej wygranej na przełamanie – zapewnia przyjmujący świdniczan, Jakub Guz. Przed Avią idealna okazja, bowiem ich kolejnym przeciwnikiem będzie ostatni w tabeli TKS Tychy. Tyszanie jednak bez walki z pewnością się nie poddadzą, zatem zapowiada się ciekawy pojedynek.

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved