Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Damian Sławiak: Nasza praca zaczyna przynosić efekty

Damian Sławiak: Nasza praca zaczyna przynosić efekty

fot. archiwum

- To był typowy mecz walki, w którym długie wymiany przeplatane były prostymi błędami. My popełniliśmy ich mniej i dlatego zgarnęliśmy trzy punkty - powiedział po wygranej nad GTPS-em środkowy Olimpii Sulęcin, Damian Sławiak.

Za wami wyjazdowe zwycięstwo nad GTPS-em, który miał dzielić i rządzić w pierwszej grupie. Tymczasem to wy w decydujących momentach tego meczu zagraliście po profesorsku…

Damian Sławiak: – To był typowy mecz walki, w którym długie wymiany przeplatane były prostymi błędami. My popełniliśmy ich mniej i dlatego zgarnęliśmy trzy punkty. Wprawdzie derbowe spotkania przeważnie kończą się w pięciu setach, ale gorzowianie zagrozili nam tylko na początku trzeciej partii, gdy zdobyli kilkupunktową przewagę. Na szczęście udało nam się ją odrobić i wygrać całe spotkanie.

Po ostatniej wygranej objęliście przodownictwo w grupie, a to znaczy, że praca, którą wykonujecie, idzie w dobrym kierunku…



Na każdym kroku powtarzam, że mamy bardzo młody, ambitny i chętny do pracy zespół. Na treningach bardzo ciężko pracujemy i powoli zaczyna przynosić to efekty, co było widać nie tylko w Gorzowie Wielkopolskim, ale także w poprzednich kolejkach. Po ostatnim spotkaniu faktycznie objęliśmy fotel lidera, ale myślami jesteśmy już przy następnym meczu, który rozegramy we własnej hali z Wilkami Wilczyn.

Wasza sytuacja w tabeli byłaby jeszcze lepsza, gdyby nie porażki z Morzem Bałtyk i AZS-em. Prowadziliście już z tymi rywalami odpowiednio 2:1 i 2:0, a jednak zeszliście z parkietu pokonani. Czego wówczas zabrakło do sukcesu?

W potyczkach z drużynami ze Szczecina i Poznania brakowało nam koncentracji w decydujących momentach. W setach, w których mogliśmy zakończyć oba spotkania, wychodziliśmy na parkiet rozkojarzeni, robiliśmy dużo prostych błędów, przez co od samego początku rywale przejmowali inicjatywę na boisku. Poniekąd myśleliśmy, że sety same się wygrają i zostaliśmy za to skarceni. Dlatego w sobotnich derbach na – jak się później okazało – decydującą partię wyszliśmy ze świadomością, że nie możemy dopuścić do sytuacji, w której zamiast dobić przeciwnika, podajemy mu rękę. Udało się, wygraliśmy 3:0 i zdobyliśmy trzy punkty.

Teraz czeka was starcie z Wilkami Wilczyn. Beniaminek ten jest do tej pory rewelacją rozgrywek, więc chyba łatwo o punkty wam nie będzie? Co ogólnie wiesz na temat tego przeciwnika?

Jedyne, co wiem o rywalu, to fakt, że jest nieobliczalny i może urwać punkty każdemu – tak jak to zrobił w meczu z Morzem Bałtyk. My jednak koncentrujemy się na sobie i na pracy, którą mamy do wykonania w tym tygodniu, żebyśmy mogli w sobotę w pełni skoncentrowani przystąpić do meczu, który może bardzo nas przybliżyć do pewnego pozostania w czołowej czwórce.

Jesteśmy już prawie na półmetku rundy zasadniczej. Czy po rozegraniu kilku meczów możesz ocenić, jak reorganizacja II ligi wpłynęła na jej poziom?

Nie wiem, jak sytuacja wygląda w innych grupach, ale myślę, że w naszej poziom się lekko obniżył, choć nie rzuca się to w oczy tak drastycznie. Powoli krystalizuje się pierwsza czwórka, której depcze po piętach nieobliczalny zespół z Wilczyna. Drużyny z Sulechowa, Międzyrzecza i młodzież ze Świnoujścia niestety lekko odstają od reszty. Trzeba jednak pamiętać, że w tych ekipach grają zawodnicy, którzy mają za sobą grę na drugoligowych parkietach, więc zlekceważenie któregoś z tych rywali może okazać się brzemienne w skutkach.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved