Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Martin Vlk: Będziemy dalej walczyć

Martin Vlk: Będziemy dalej walczyć

fot. Izabela Kornas

Po 5. kolejkach rozgrywek  BBTS Bielsko-Biała zajmuje przedostatnie miejsce w ligowej klasyfikacji. - Te ostatnie wyniki to pierwsze frycowe jakie płacimy jako beniaminek w PlusLidze - o dotychczasowych rezultatach swojego zespołu mówił Martin Vlk.

W rywalizacji z Jastrzębskim Węglem to gospodarze byli faworytem. Mimo braku punktów obraz waszej gry może cieszyć. Z jakim nastawieniem przyjeżdżaliście do Jastrzębia-Zdroju?

Martin Vlk: Oczywiście, w rywalizacji z takim zespołem jak Jastrzębski Węgiel nawet jeden wygrany set cieszy. Do Jastrzębia-Zdroju przyjeżdżaliśmy z nastawieniem jak najbardziej pozytywnym. Mieliśmy nadzieję, że uda nam się zdobyć tutaj jakiekolwiek punkty, niestety stało się inaczej. Ale nie spuszczamy głów i będziemy dalej walczyć. Może następnym razem będzie lepiej.

Czego więc zabrakło, abyście w decydujących fragmentach dwóch pierwszych partii mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę?



– Czasami szczęścia, jastrzębianie mają też więcej doświadczenia, wiedzą jak zagrać w takich momentach. Wystarczyła jedna, dwie piłki, aby uciekli nam i tego wyniku nie zdołaliśmy już uratować. Tej gry w końcówkach setów musimy się jeszcze nauczyć.

Kolejną szansę, tym razem wykorzystaną, mieliście w trzeciej partii. Ten fragment meczu to efekt dekoncentracji w szeregach rywala czy raczej zdecydowanej poprawy w waszej grze? Partia czwarta to set, o którym wolelibyście chyba zapomnieć.

W trzecim secie poprawiliśmy trochę swoją grę, nie popełnialiśmy tylu błędów w zagrywce, co ostatecznie pozwoliło na zwycięstwo w jednym secie. W czwartej partii tak naprawdę sporo zrobił serwis rywali. Jastrzębianie zagrywali wyjątkowo mocno, było kilka ustawień, w których straciliśmy punkty seriami. Kiedy jastrzębianie prowadzili 5-6 punktami, grało im się o wiele łatwiej i nie zdołaliśmy już odratować tego seta.

Przed wami mecze z zespołami z dolnej części tabeli. O ligowe punkty powinno być teoretycznie łatwiej?

– Tak, nasza forma też jest szykowana na te najbliższe spotkania. Będziemy się mobilizować, aby wypracować tam jak najlepsze wyniki i w końcu wygrać. Docelowo naszym największym atutem mają być zespołowość i szybka gra. A z elementów typowo siatkarskich na pewno stabilne przyjęcie.

Bilans jednej wygranej i czterech porażek na początku rozgrywek nie jest najlepszym rezultatem. Wasz start w rozgrywkach, jako beniaminka, daleki jest od wymarzonego?

– Początki są trudne, te mecze są jednak inne niż spotkania, które dotychczas rozgrywaliśmy. Dodatkowo jesteśmy nowym zespołem, trenujemy ze sobą dość krótko i cały czas musimy się zgrywać. Te ostatnie wyniki to pierwsze frycowe jakie płacimy jako beniaminek w PlusLidze.

Jak na tym etapie rozgrywek oceniłbyś poziom PlusLigi? Kto twoim zdaniem ma największe szanse na zdobycie tytułu?

Poziom ligi jest bardzo wysoki. Jednak dla mnie faworytów jest dwóch: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i Jastrzębski Węgiel.

* rozmawiała Edyta Bańka (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved