Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Lorenzo Bernardi: Muszę znaleźć receptę na trzeciego seta

Lorenzo Bernardi: Muszę znaleźć receptę na trzeciego seta

fot. Sabina Bąk

Nie bez problemów jastrzębianie pokonali beniaminka z Bielska-Białej. - Dla nas ta dziesięciominutowa przerwa każdorazowo oznacza problemy - o kłopotach swoich podopiecznych i potrzebie znalezienia właściwego rozwiązania mówił Lorenzo Bernardi.

Czterech setów potrzebowali brązowi medaliści ubiegłego sezonu, aby odesłać do szatni beniaminka PlusLigi. Mimo przegranej zarówno sami bielszczanie, jak i szkoleniowiec ekipy z Bielska-Białej mieli powody do satysfakcji. Spotkanie nie było jednostronnym widowiskiem, jak mógłby wskazywać rezultat końcowy. – Postawiliśmy Jastrzębskiemu Węglowi wysoko poprzeczkę, szczególnie w pierwszych dwóch setach, kiedy musieli się trochę natrudzić. Cieszę się, że chłopaki dzisiaj walczyli – o postawie swojego zespołu mówił Janusz Bułkowski. Trener BBTS-u odniósł się także do czwartej partii, jedynej wygranej zdecydowanie przez gospodarzy. – W czwartym secie jastrzębianie poszli zagrywką na maksa, trochę nas rozstrzelali i łatwo wygrali seta. Praktycznie w każdym z elementów nawiązaliśmy równą walkę. I możemy być z tego zadowoleni, chociaż na pewno trochę mniej z wyniku, bo przegraliśmy 1:3 i mamy zero punktów – kontynuował trener, podkreślając waleczność stawiających pierwsze kroki na plusligowych parkietach bielszczan. – Generalnie walczymy o każdy punkt, o każdego seta, może z tej walki w przyszłości coś się urodzi…

Równie pozytywnie spotkanie ocenił kapitan BBTS-u Bielsko-Biała. W zestawieniu dotychczasowych spotkań swojego zespołu, mimo braku punktów wywiezionych z Jastrzębia-Zdroju, środkowy bielszczan wyróżniłby właśnie mecz z jastrzębianami – Rywale wygrali 3:1, chociaż mimo porażki uważam, że ten mecz był jednym z lepszych w naszym wykonaniu w tym sezonie. Zwłaszcza po tych dwóch porażkach po 0:3, które ostatnio odnieśliśmy – przyznał Grzegorz Kokociński, analizując przebieg poszczególnych partii niedzielnej rywalizacji. – Pierwsze trzy sety to równa gra z obu stron. Niestety, przydarzyła nam się taka końcówka, że jastrzębianie odskoczyli nam na trzy punkty, doprowadzili to prowadzenie do końca i wygrali. A czwarty set to już historia. Po tej zwycięskiej dla nas partii na pewno chcieliśmy wygrać więcej, ale niestety nie udało się – dodał zawodnik, zwracając uwagę na dobrą zmianę w szeregach rywala. – Na boisko wszedł Michal Masny, a Jastrzębski Węgiel wskoczył wtedy na swój rytm, grając tak, jak potrafi. Rywale wygrali zasłużenie tego czwartego seta, jak i całe spotkanie – zakończył Grzegorz Kokociński.

Zwycięstwo i wywalczone trzy oczka pozwoliły jastrzębianom awansować w ligowej tabeli na pozycję wicelidera. Mimo satysfakcjonującego rezultatu Lorenzo Bernardi zwrócił uwagę na problem trzeciego seta, będący zmorą jastrzębian już od kilku kolejek. – Dobry trener musi umieć znaleźć odpowiednie rozwiązanie dla swojej drużyny. Ja mam teraz ból głowy spowodowany tym, że muszę znaleźć receptę na trzeciego seta, ponieważ dla nas ta dziesięciominutowa przerwa każdorazowo oznacza problemy – podkreślił Włoch. Szkoleniowiec ekipy z Jastrzębia-Zdroju, chcąc uniknąć negatywnych komentarzy kierowanych w stronę swoich podopiecznych, odniósł się także do dyspozycji rozgrywającego jastrzębian. – Drugą sprawą jest to, że chciałbym uciąć jakiekolwiek dyskusje na temat Dmytro Filippova. Chciałbym zdjąć z tego zawodnika z jakąkolwiek odpowiedzialność za spotkanie, być może w innym przypadku drużyna będzie w stanie bardziej mu pomóc – zaznaczył Bernardi.



Kapitan Jastrzębskiego Węgla, także nawiązując do przegranej swojego zespołu w trzecim secie, podkreślał przede wszystkim pozytywy wynikające z takiego obrotu sytuacji. – Oczywiście jesteśmy zadowoleni z tych trzech punktów, bo są one bardzo ważne. Wyciągamy z tego meczu to, co pozytywne. Myślę, że czymś takim była reakcja zespołu w czwartym secie, kiedy mecz stał się trochę bardziej niebezpieczny – o powrocie jastrzębian do tzw. swojej gry mówił atakujący ekipy ze Śląska. Michał Łasko odniósł się także do przerwy w rozgrywkach Ligi Mistrzów, kolejny mecz na europejskich pakietach czeka jastrzębian w grudniu. A za niespełna tydzień siatkarze brązowego medalisty ubiegłego sezonu sprawdzą dyspozycję aktualnie zamykającego stawkę Transferu Bydgoszcz. – Koncentrujemy się już na następnym spotkaniu. Teraz na szczęście mamy pełen tydzień przygotowań, będziemy mogli popracować nad tym, co nie wyszło nam w tym meczu – zaznaczył kapitan jastrzębian.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved