Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Jan Such: Myślę, że zameldujemy się w trójce

Jan Such: Myślę, że zameldujemy się w trójce

fot. Damian Wójcik

Zwycięstwo ze Ślepskiem Suwałki było pierwszym w planie, który nakreślił przed swoim zespołem Jan Such. Szkoleniowiec Campera chce wygrać wszystkie mecze do końca rundy i wskoczyć do pierwszej trójki zaplecza PlusLigi na koniec pierwszej fazy rozgrywek.

Ślepsk Suwałki był od zawsze niewygodnym rywalem dla Campera Wyszków. W poprzedniej kolejce wyszkowianie rozegrali pięć setów w Będzinie. Teraz ekipa z Suwałk zawitała do Wyszkowa i Camper był do tego spotkania solidnie przygotowany. Mocnym punktem podopiecznych Jana Sucha w tym spotkaniu było przyjęcie oraz zagrywka. – Decydowała zagrywka oraz doskonałe przyjęcie. W tych dwóch elementach byliśmy wyraźnie lepsi od zespołu z Suwałk. Graliśmy na wysokim procencie przyjęcia, popełniliśmy tylko jeden błąd, gdy piłka uciekła Pietkiewiczowi. Graliśmy dobrze w obronie. Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to blok. Suwałki grały dość prosto, bez gry środkiem, ale nasi środkowi lekko się spóźniali i bili nam mocno po skosie ze skrzydeł – powiedział Jan Such.

Szkoleniowiec zaznaczył też dobrą postawę Łukasza Kaczorowskiego, który wrócił na parkiet po chorobie. – Łukasz dobrze spisał się w zagrywce, wraca do długiej chorobie. Pomógł nam w ataku – dodał Such. W meczu ze Ślepskiem trener Campera zdecydował się spróbować w nowej roli Jakuba Urbanowicza. Do tej pory zawodnik ten występował na przyjęciu, w spotkaniu ze Ślepskiem był zmiennikiem Łukasza Kaczorowskiego. – Kuba dawał dobre zmiany w dzisiejszym meczu. W decydujących momentach dobrze zagrywał i też dzięki niemu udało nam się wygrać poszczególne sety – komplementował młodego gracza trener.

Szkoleniowiec Campera odniósł się również do wyników, jakie padały w innych meczach podczas siódmej kolejki zaplecza PlusLigi. – W tej kolejce było trochę sensacji, Siedlce ograły Lubin 3:0 na wyjeździe. Także to pokazuje, że nie ma faworytów. Decyduje dyspozycja dnia – powiedział Jan Such.



To, jak bardzo wyrównana jest I liga, pokazał choćby zespół Campera w Będzinie. Przegrywając już 0:2, potrafił doprowadzić do remisu. Ostatecznie uległ faworyzowanym będzinianom 2:3. – Było blisko, nie udało się. Oni „kopnęli” nas zagrywką niesamowicie. My pierwsze dwa sety przespaliśmy, później nastąpiło przebudzenie. W tie-breaku było już po 8, ale przytrafiły się niepotrzebne błędy. Ten jeden punkt zdobyty w Będzinie jest dla nas bardzo cenny – dodał szkoleniowiec Campera.

Teraz przed jego podopiecznymi mecz w Kętach. Jak niewygodny jest to teren, siatkarze Campera przekonali się w poprzednim sezonie, kiedy ulegli w Kętach miejscowym 1:3. Teraz, jak sam podkreśla trener Such, nikogo nie można stawiać w roli faworyta. Każdy może wygrać z każdym. – Do Kęt jedziemy, żeby wygrać. Nie mówię, że za trzy punkty. Wiadomo jak nieprzewidywalna jest liga. Chcemy wygrać te cztery spotkania, jakie pozostały do końca rundy i myślę, że zameldujemy się w trójce – zakończył trener ekipy z Wyszkowa.

W tej chwili wyszkowianie plasują się piątym miejscu z czterema punktami straty do lidera, którym jest MKS Banimex Będzin.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved