Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Kinga Bąk: Jestem bardzo zła

Kinga Bąk: Jestem bardzo zła

fot. archiwum

- Nie potrafimy ustabilizować gry i wkrada nam się dużo błędów - tak dzisiejszą przegraną po tie-breaku z Beef Master Budowlanymi Łódź tłumaczyła kapitan legionowskiej drużyny, Kinga Bąk. - Musimy dużo pracować - dodała rozgrywająca.

Dzisiejsza przegrana Siódemki SK bank Legionovii Legionowo z łódzkim zespołem to kolejna porażka mazowieckiej drużyny. Do tej pory legionowianki zdołały zgromadzić na swoim koncie zaledwie sześć punktów. – Gramy falami, nie potrafimy utrzymać dobrej gry, jak już się ona pojawi – powiedział po dzisiejszym meczu trener Legionovii, Maciej Kosmol. W czwartym i piątym secie mieliśmy problemy z przyjęciem, ale w czwartym zespół z Łodzi nam „pomógł”, potem już nie. Mamy bardzo dobre początki, ale nie potrafimy tego kontynuować – dodał szkoleniowiec. Ponadto trener Kosmol zwrócił uwagę na presję ciążącą na zawodniczkach. – Jest ścisk w tabeli, co odbija się na stylu, zawodniczki są świadome tego, jak wygląda tabela. Przed nami kolejny ciężki mecz w Bydgoszczy, do którego musimy się przygotować – dodał.

Kapitan mazowieckiego zespołu wyraziła na konferencji prasowej swoje niezadowolenie z wciąż niesatysfakcjonującej postawy swojej drużyny. – Jestem bardzo zła, nie tyle za porażkę, ale za to, że nie potrafimy ustabilizować gry i wkrada nam się dużo błędów. Potem dziewczyny dobrze zaczęły przyjmować, wysoko wygrałyśmy czwartą partię, a później źle weszłyśmy w tie-break. Musimy dużo pracować – mówiła Kinga Bąk.

Również kapitan łódzkiej drużyny nie wyzbyła się krytyki wobec gry swojego zespołu. – Po raz kolejny w naszym wykonaniu wystąpiło wiele błędów własnych, które nas prześladują – przyznała Magdalena Śliwa. Najbardziej cieszą nas dwa punkty zdobyte na trudnym terenie – zakończyła rozgrywająca.



Adam Grabowski, trener łodzianek, podobnie jak Maciej Kosmol zwrócił uwagę na niewielkie różnice punktowe w tabeli ORLEN Ligi. – Przed tą kolejką tabela była ściśnięta i każdy szuka punktów. Ten mecz falował, kto był bardziej zdenerwowany, ten przegrywał. W końcówce opanowaliśmy nerwy i zagraliśmy na tyle spokojnie, że udało nam się „dowieźć” tie-break do końca – dodał, komentując dzisiejsze spotkanie. Zaznaczył również, że mazowiecki zespół ma w ogólnej klasyfikacji dokładnie takie same szanse jak drużyna z Łodzi. – Przed meczem mówiłem, że szanse są 50/50 i teraz utrzymuję to, że nadal mamy takie same szanse, jak będziemy się dalej spotykać.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved