Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Juraj Zatko: Stale popełniamy te same błędy

Juraj Zatko: Stale popełniamy te same błędy

fot. Ondrej Bobek/svf.sk

AZS Politechnika Warszawska po dobrym początku sezonu, ostatnio ma słabszy okres gry, który zaowocował trzema porażkami z rzędu. - Trudno się dopatrzeć jakichś pozytywów w naszej grze i z taką świadomością ciężko się gra - przyznał Juraj Zatko.

Sobotni mecz z Czarnymi Radom był trzecim z rzędu, który siatkarze AZS-u Politechniki Warszawskiej przegrali w stosunku 0:3. – To jest jakaś katastrofa, w trzech ostatnich meczach nie wygraliśmy nawet seta, to naprawdę zły wynik – przyznał po spotkaniu Juraj Zatko, rozgrywający akademików. Po dobrym początku sezonu drużyna ze stolicy Polski wyraźnie wpadła w dołek formy. Zaczęło się od porażki z AZS-em Olsztyn, potem przyszła przegrana z Fenerbahce Stambuł w Pucharze Challenge. Zdaniem Zatko przegrana z zespołem z Radomia nie była spowodowana tym, że zawodnicy rozpamiętywali poprzednie przegrane mecze. – Stale popełniamy te same błędy – na zagrywce, w przyjęciu czy w innych elementach. Źle rozpoczynamy mecze, dajemy rywalowi zdobyć przewagę. Trudno się dopatrzeć jakichś pozytywów w naszej grze i z taką świadomością ciężko się gra – nie krył słowacki rozgrywający.

Po serii meczów z drużynami walczącymi podobnie jak Politechnika o czołową ósemkę, inżynierów czeka teraz seria spotkań z potentatami. – Nie mamy nic do stracenia, ale również nie mieliśmy nic do stracenia w meczach przeciwko Olsztynowi czy Fenerbahce i to jakoś nie wpłynęło pozytywnie na naszą psychikę, graliśmy wręcz gorzej. Przeciwko Fenerbahce też zagraliśmy bez presji, wiedzieliśmy, że stajemy naprzeciwko wielkich gwiazd siatkówki, ale to nie pomogło. Przeciwko tureckiej drużynie zagraliśmy tak samo jak dzisiaj, może te zmiany w pierwszym secie trochę pomogły, ale w kolejnych partiach zdobywaliśmy po 17 punktów – powiedział Zatko.Nie wiem, co teraz powinno się zdarzyć, może jakieś cudowne zwycięstwo, którego desperacko potrzebujemy – zastanawiał się rozgrywający AZS-u.

W zupełnie odmiennych humorach po derbach Mazowsza są siatkarze Czarnych Radom, dla których wygrana nad warszawską drużyną była trzecią z rzędu. – Najważniejsze są trzy punkty – podkreślił Adam Kamiński, środkowy radomskiego zespołu – Ja się za bardzo na tej rywalizacji nie znam, ale przed meczem dużo mówiono o tym, że to ważne spotkanie, derby, więc dobrze, że wygraliśmy.



Radomianie potrzebowali zaledwie trzech setów do zwycięstwa i zdaniem Kamińskiego kluczem do osiągnięcia takiego wyniku była dobra zagrywka. – To był nasz najlepszy element, mocno zagrywaliśmy i rywale słabo przyjmowali, z tego potem ustawialiśmy dobry blok i jakoś to wszystko dobrze wyszło.

Kolejne spotkanie podopieczni Roberta Prygla zagrają na wyjeździe z Effectorem Kielce i środkowy Czarnych liczy na kolejne zwycięstwo. – To będą kolejne punkty, które musimy zdobyć. Musimy powalczyć, bo to jest najważniejsze. To będzie spotkanie, które naprawdę możemy wygrać i mam nadzieję, że tak się stanie – kończy swoją wypowiedź Kamiński.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved