Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Izabela Bełcik: Zagrywka ustawiła losy spotkania

Izabela Bełcik: Zagrywka ustawiła losy spotkania

fot. Cezary Makarewicz

Spotkanie sopocianek z pilankami zakończyło się pewnym, trzysetowym zwycięstwem siatkarek Atomu Trefla Sopot. - W naszej postawie było więcej spokoju i kontrolowaliśmy grę w każdym elemencie - przyznał po meczu Teun Buijs.

Wczoraj sopocianki odniosły bardzo pewne zwycięstwo nad rywalkami z Piły. – Choć w zasadzie rozegrałyśmy bardzo dobry mecz, to nie ustrzegłyśmy się błędów i zagrywka rzeczywiście ustawiła losy tego spotkania – stwierdziła kapitan Trefla Sopot, Izabela Bełcik. Rozgrywająca podkreśliła, że jej drużyna podeszła do tej potyczki właśnie z założeniem, by swą dobrą postawą za linią dziewiątego metra wywrzeć presję na przeciwniczkach i tym samym dyktować warunki na boisku. – Znów popełniałyśmy zbyt wiele błędów, a w poszczególnych fazach niektórych setów wynik oscylował wokół remisu, co było efektem licznych pomyłek. Podobnie w trzecim secie, ale wynikło to też z naszej dekoncentracji – ciężko być skupionym po tej dziesięciominutowej przerwie – kontynuowała Bełcik, dodając, że mimo wszystko jej zespół cieszy się z wygranej w trzech setach i powoli zaczyna myśleć o kolejnym meczu.

Trener Trefla Sopot nawiązał do potyczki z Impelem Wrocław, podkreślając, iż przed tygodniem jego podopieczne miały problemy w ataku. W ciągu minionego tygodnia te niedoskonałości udało się już wyeliminować, przez co gra w ataku sopocianek wyglądała już dużo pewniej. – Wszystkie wnioski, jakie zostały wyciągnięte po odprawach meczowych, przyniosły rezultat. W naszej postawie było więcej spokoju i kontrolowaliśmy grę w każdym elemencie – w zagrywce, ataku czy bloku. Nieźle funkcjonowała także obrona – cieszył się Teun Buijs, ganiąc jednak swe zawodniczki za nienależytą koncentrację w trzeciej partii. – Ostatecznie jednak dziewczyny przejęły pełną kontrolę, wróciły do gry i udało im się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Kapitan PGNiG Nafty Piła, Joanna Kuligowska, zauważyła, że jej zespół, w przeciwieństwie do rywalek, nie grał dobrze w polu serwisowym, pomimo przedmeczowych założeń. – Prostą zagrywką ułatwiłyśmy zadanie przeciwniczkom i dziewczyny robiły z nami to, co chciały. Nie miałyśmy dużego pola do popisu, dlatego grałyśmy bardzo zachowawczo, wstrzymywałyśmy rękę – próbowała wytłumaczyć przyczyny porażki.



Słowa Kuligowskiej powtórzył trener Wiesław Popik, który podkreślił, że chcąc nawiązać walkę z takim teamem, jak ten z Sopotu, wszystkie jego podopieczne muszą zagrać na 100% swoich możliwości. – Choć nie wiadomo, czy i to by wystarczyło. Gdybyśmy jednak silnie zagrywali, to ta agresywna zagrywka może odrzucić przeciwnika od siatki – mówił trener pilanek, podkreślając, że gdyby jego zawodniczki zrealizowały przedmeczowe założenia, grałoby im się łatwiej. – Trefl bardzo dobrze przyjmował, generalnie te dziewczyny były w wysokiej formie. Cóż… my gramy dalej, przed nami kolejny rywal i mam nadzieję, że kolejne mecze będą w naszym wykonaniu coraz lepsze.

źródło: atomtrefl.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved