Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Berenika Tomsia: Nie mogę uwierzyć, że gramy takimi falami

Berenika Tomsia: Nie mogę uwierzyć, że gramy takimi falami

fot. Bogusław Krośkiewicz

- Wiadomo, że to był dla nas ogromnie ważny mecz. Siatkarki z Łodzi są absolutnie w naszym zasięgu i dlatego tak bardzo zależało nam na zwycięstwie - powiedziała po przegranej z Budowlanymi Łódź Berenika Tomsia, atakująca zespołu z Legionowa.

Niewiele brakowało, a trzy punkty zostałyby w Legionowie. Czego zabrakło, aby postawić kropkę nad „i” w tym wyrównanym spotkaniu?

Berenika Tomsia: – Niewiele zabrakło. Myślę, że w dużej mierze przez nasze błędy przegrałyśmy to spotkanie. Popsułyśmy kilka zagrywek, myliłyśmy się na początku tego piątego seta zbyt wiele razy. To spowodowało, że później zrobiło się nerwowo. Cały czas nie mogę uwierzyć w to, że gramy aż takimi falami. Gdybyśmy choć część tego, co pokazujemy w niektórych partiach, przeniosły na inne sety, to byłoby dużo lepiej. W tym właśnie tkwi problem, raz gramy świetnie, a raz bardzo źle.

Z jakim nastawieniem podchodziłyście do tego spotkania z drużyną z Łodzi?



– Wiadomo, że to był dla nas ogromnie ważny mecz. Siatkarki z Łodzi są absolutnie w naszym zasięgu, grają na podobnym poziomie i dlatego tak bardzo zależało nam na zwycięstwie. Smuci również fakt, że cały czas „rozdajemy”, dzielimy się punktami.

Aleksandra Wójcik i Karolina Szymańska dały bardzo dobre zmiany i w czwartym secie „pociągnęły” zespół do tak efektownego zwycięstwa w tej odsłonie…

– Cały ten czwarty set wyglądał pięknie. Życzyłabym sobie samych takich setów. Nie wiem nawet czy ten tie-break był najważniejszy. Nie potrafię też wyjaśnić, dlaczego w drugim secie, po dobrej pierwszej partii, nie potrafiłyśmy utrzymać tego samego poziomu. Mamy ten jeden punkt, ale ja nie jestem z tego usatysfakcjonowana. Niestety, taka właśnie jest siatkówka.

Kiedy zespół przegrywa, natychmiast pojawia się fala krytyki ze strony wszystkich siatkarskich „specjalistów”, których przecież w Polsce nie brakuje. Zwracasz w ogóle na to uwagę?

– Gdybym miała słuchać wszystkich „specjalistów”, ich opinii, głosów, to chyba bym w ogóle z domu nigdy nie wyszła na trening. Dlatego nie czytam takich komentarzy.

Jak wyglądał ten feralny dla was mecz w Pile?

– Ten mecz w Pile wyglądał bardzo źle. Jeżeli w dzisiejszym meczu były momenty, w których grałyśmy super, to tam grałyśmy po prostu beznadziejnie. Nie na swoim poziomie.

O zwycięstwie z Budowlanymi Łódź decydowały drobiazgi. Widać było jednak, że łodzianki w decydujących momentach wygrywały rywalizację na siatce…

– Wydaje mi się, że rzeczywiście nie udało nam się „przytrzymać” rywalek blokiem tak, jak byśmy sobie tego życzyły, abstrahując oczywiście od tego czwartego seta. Popsułyśmy też dużo zagrywek i to seriami. W ten sposób nie da się wygrywać meczów. Szkoda, bo czasami jest tak, że brakuje trochę szczęścia, żeby potem już coś się w naszej grze poprawiło. Taki moment był w każdym z tych wygranych przez nas setów.

Czy na spotkanie z bydgoszczankami, za tydzień, wyjdziecie szczególnie zmobilizowane i zmotywowane?

– Cały czas się mobilizujemy. Ja bym już nie chciała dzielić się punktami, bo to nam nie sprzyja.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved