Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W Jastrzębiu-Zdroju walka Dawida z Goliatem

PlusLiga: W Jastrzębiu-Zdroju walka Dawida z Goliatem

fot. archiwum

W spotkaniu medalisty ubiegłego sezonu z beniaminkiem siatkarskiej ekstraklasy nietrudno wskazać faworyta. Mimo świadomości atutów jastrzębian siatkarze z Bielska-Białej nie będą jednak bez szans, co pokazały wyniki ostatniej kolejki PlusLigi.

Lekcję, jak beniaminek może wygrywać z pretendentem do walki o medale, w ubiegły weekend dali bielszczanom siatkarze Czarnych Radom, zdobywając trzy punkty w konfrontacji ze Skrą Bełchatów. Dla podopiecznych Janusza Bułkowskiego spotkanie 4. kolejki rozgrywek nie było tak pozytywne. Siatkarze BBTS-u z Gdańska wyjechali na tarczy, nie dopisując do swojego dotychczasowego dorobku choćby jednej wygranej partii. Starcie z gdańszczanami jest z pewnością spotkaniem, o którym bielszczanie chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Trudno wymieniać plusy w grze beniaminka siatkarskiej ekstraklasy, kiedy indywidualny dorobek żadnego z zawodników nie przekroczył progu dziesięciu oczek, a w efektywności na siatce bielszczanie nie byli w stanie dotrzymać kroku rywalom. Początki rywalizacji na plusligowych parkietach nie są najłatwiejsze dla beniaminka. Po czterech kolejkach zmagań z dorobkiem trzech oczek, przy jednej wygranej z AZS-em Politechniką Warszawską, sklasyfikowano bielszczan na przedostatnim miejscu ligowej tabeli. Mimo zderzenia z ligową rzeczywistością siatkarze BBTS-u nie składają broni i z optymizmem patrzą w przyszłość. – Cały czas się docieramy. Tydzień po tygodniu powinno to wyglądać coraz lepiej. Z całą pewnością będziemy się starać walczyć i wygrywać w każdym meczu. Jednak czas pokaże, w jakim stopniu uda nam się to zrealizować – mówił w rozmowie ze Strefą Siatkówki Bartosz Bućko.

W odmiennej sytuacji po pierwszych kolejkach zmagań znajdują się najbliżsi rywale podopiecznych Janusza Bułkowskiego. Przed siatkarzami Jastrzębskiego Węgla stawiane są jednak inne cele, a dodatkowo podopieczni Lorenzo Bernardiego poza zmaganiami ligowymi walczą o jak najlepsze rezultaty w elitarnych rozgrywkach Ligi Mistrzów. Dotychczasowe rezultaty, osiągane zarówno na ligowych parkietach, jak i w europejskich pucharach, mogą dawać sympatykom zespołu z Jastrzębia-Zdroju powody do satysfakcji. Po inauguracyjnej porażce z AZS-em Olsztyn brązowi medaliści ubiegłego sezonu nie pozwolili już sobie na podobne potknięcia, pokonując kolejno obrońców tytułu i siatkarzy wicemistrza Polski. Powody do optymizmu włoskiemu szkoleniowcowi mogą dawać nie tylko same wyniki, ale także obraz gry zespołu. W dotychczasowych spotkaniach uwagę zwracała w dużym stopniu efektowna i efektywna gra obronna jastrzębian. – Mamy tak poukładaną drużynę, że faktycznie nasza obrona funkcjonuje dobrze. Mamy mocną obronę, a jeśli chłopaki w bloku się dołączą, to wygląda to naprawdę dobrze – przyznał Michal Masny.

Zestawiając dotychczasowe poczynania obu ekip, jutro spotkają się nie tylko medalista ubiegłego sezonu oraz beniaminek rozgrywek, ale także zespół sklasyfikowany w czołowej czwórce tabeli PlusLigi z przedostatnią drużyną siatkarskiej ekstraklasy. Dotychczasowe wyniki i wypracowana na ligowym podwórku pozycja przemawiają na korzyść Jastrzębskiego Węgla. Także w zestawieniach personalnych praktycznie na każdej z pozycji zauważalna jest przewaga gospodarzy. Statystyki skuteczności na tym etapie sezonu są dla bielszczan bezlitosne. Najlepiej punktującym zawodnikiem rozgrywek po czterech kolejkach jest atakujący Jastrzębskiego Węgla Michał Łasko, w tym samym zestawieniu dopiero dwunasta lokata przypadła Jose Luisowi Gonzalezowi. Trudno wskazać atakującego BBTS-u jako pewny punkt drużyny, podczas kiedy w szeregach jastrzębian, poza skutecznością atakującego, uwagę zwraca efektywność na skrzydłach. Jak by tego było mało, także międzynarodowa mieszanka na środku siatki dotychczas przynosi oczekiwane rezultaty w zespole brązowych medalistów PlusLigi. Na papierze więc to podopieczni Lorenzo Bernardiego sprawiają wrażenie drużyny bardziej kompletnej, mającej wszelkie atuty, aby myśleć o kolejnym zwycięstwie. Niemniej jednak bielszczanie pokazali już, że potrafią wygrywać, startując z pozycji outsidera. W jedynym wygranym meczu tego sezonu, od skrzydeł, przez środek siatki, po strategiczną pozycję atakującego gra podopiecznych trenera Bułkowskiego układała się zgodnie z założeniami. Odcinając się od ostatnich porażek, po zeszłotygodniowym meczu szkoleniowiec bielszczan apelował do swoich podopiecznych o więcej odwagi w grze. Czy ambitni bielszczanie podejmą rękawicę, próbując urwać punkty jednemu z pretendentów do walki o medale?



O tego typu spotkaniach mówi się jak o meczach z niższym poziomem koncentracji. Fakt, że mimo zdecydowanej pozycji faworyta jastrzębian czeka trudny pojedynek, potwierdził także rozgrywający Jastrzębskiego Węgla. – Zazwyczaj są to trudniejsze mecze niż rywalizacja z czołówką. Tak naprawdę, jeżeli chcemy wywalczyć medal, musimy wygrywać z każdym – przyznał Michal Masny, a jego słowa potwierdził Damian Wojtaszek.Każde zwycięstwo, także to odnoszone w meczu z tym teoretycznie „gorszym” przeciwnikiem, zawsze motywuje drużynę. Aktualny sezon PlusLigi przyniósł już sporo niespodzianek, czy o kolejną pokuszą się siatkarze BBTS-u Bielsko-Biała? A może to rozpędzeni jastrzębianie wypunktują kolejnego rywala? Spotkanie kończące zmagania 5. kolejki PlusLigi siatkarzy już w niedzielę, początek meczu o godz. 18:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved