Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Woicki: To już nie jest zero punktów

Paweł Woicki: To już nie jest zero punktów

fot. Cezary Makarewicz

W meczu z wicemistrzem kraju Transfer Bydgoszcz był bliski pierwszego zwycięstwa. Ostatecznie podopieczni Mariana Kardasa muszą cieszyć się z jednego punktu. - Przed nami trochę pracy. Myślę, że nie brakowało nam ambicji i wiary - powiedział Paweł Woicki.

Cezary Makarewicz: Co zadecydowało o dzisiejszym zwycięstwie zespołu z Kędzierzyna?

Paweł Woicki:Myślę, że ten przestój, który nam się przydarzył w pierwszym secie, był bardzo ważny z naszego punktu widzenia. Przegraliśmy seta, którego graliśmy bardzo dobrze i jest nam go szkoda. W czwartej partii było podobnie, długo graliśmy punkt za punkt, w końcówce rywal odskoczył na kilka punktów. Przed nami trochę pracy. Myślę, że nie brakowało nam ambicji i wiary. Po ostatnich wynikach bardzo ważne było odbudowanie morale zespołu i wydaje mi się, że powoli się to udaje. Brakuje też trochę lepszej komunikacji, Carson Clark przed tym meczem był tylko na jednym treningu… nie jest to wytłumaczenie, ale na pewno będzie lepiej.

Nie byliście faworytem tego spotkania, jednak graliście jak równy z równym. Czy czujesz niedosyt po tym meczu?



– Na pewno tak. O tym, że przegraliśmy, zadecydowały nasze dość proste błędy i nie możemy być z tego zadowoleni, jednak może cieszyć pierwszy punkt w lidze, to już nie zero.

Twoje pierwsze występy w Transferze nie były łatwe. Najpierw mecz z obrońcą tytułu, potem z wicemistrzem, na dodatek mając po przekątnej atakującego, który jeszcze nie przestawił się na nową strefę czasową.

– W PlusLidze nie ma łatwych meczów. Każdy przeciwnik jest mocny, nawet beniaminki przyjeżdżają i walczą, czasami nadrabiając mniejsze umiejętności charakterem, więc każdy mecz będzie trudny.

Co właściwie zadecydowało o twoim przejściu z Warszawy do Bydgoszczy? W AZS-ie udało ci się wypracować miejsce w pierwszym składzie…

– Transfer Bydgoszcz jest bardzo dobrą drużyną – z dużymi perspektywami, stabilnym składem. Było to dla mnie najlepsze miejsce w Polsce, żeby dalej grać i się rozwijać.

Siatkarze z Bydgoszczy nie należą jednak do najwyższych, więc rzucanie wysokich piłek na skrzydła może okazać nieskuteczne. Czy jesteście w stanie nadrobić to szybkością i techniką?

– Musimy grać bardzo szybko. Trzeba nad tym pracować, ale zawodnicy są na tyle dobrze wyszkoleni technicznie, że na pewno sprawdzą się w takim stylu gry.

Jak oceniasz swój poprzedni sezon spędzony w Skrze Bełchatów? Było sporo zamieszania wokół pozycji rozgrywającego. Dejan Vincić i Dante Boninfante nie do końca spełnili zadania, które przed nimi postawiono i tym samym musiałeś chwilami ratować swój zespół…

– Ciężko mi się odnieść do zeszłego sezonu. Teraz jestem w Bydgoszczy i to, co było kiedyś, zupełnie mnie nie interesuje. Cieszę się z lat, które spędziłem w Bełchatowie, ale teraz najważniejsza jest dla mnie dobra gra w Transferze Bydgoszcz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved