Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > ORLEN Liga: Pałac jako pierwszy urwał seta Chemikowi Police

ORLEN Liga: Pałac jako pierwszy urwał seta Chemikowi Police

fot. Łukasz Krzywański

Siatkarki Chemika Police zainkasowały kolejny komplet punktów za wygraną w ORLEN Lidze. W szóstej kolejce rozgrywek o mistrzostwo Polski ekipa pełna gwiazd przegrała jednak swojego pierwszego seta w tym sezonie. Padł on łupem Pałacu Bydgoszcz.

Policzanki rozpoczęły to spotkanie od zdobycia punktu, ale po chwili atakiem ze środka odpowiedziała Monika Naczk (1:1). Udana kiwka oraz pomyłka w ataku bydgoszczanek i atak Anny Werblińskiej – to wszystko sprawiło, że Chemik już na początku meczu odskoczył na 6:2 i o czas poprosił trener Rafał Gąsior. Skutecznie wybiło to z rytmu serwującą kapitan Chemika, a po chwili zadziałał bydgoski blok. Swoją przewagę policzanki jednak konsekwentnie utrzymywały (8:4). Po udanym zagraniu blokiem jeszcze ją powiększyły (10:5), ale na tym nie zamierzały poprzestać. Kiedy Justyna Raczyńska zapunktowała w polu zagrywki, a następnie kiwnęła Izabela Kowalińska, było już 13:6 i o kolejny czas poprosił Rafał Gąsior. Po powrocie na parkiet kolejnym mocnym zbiciem popisała się Tamara Kaliszuk. Przy zagrywce Moniki Naczk policzanki popełniły jednak dwa błędy z rzędu i przewaga nieco stopniała, dobrze też zagrywała Tamara Kaliszuk (12:15). Po autowym ataku Eweliny Janickiej i dobrych zagrywkach Anny Werblińskiej policzanki prowadziły już jednak 19:12. Gospodynie, można powiedzieć, były bezlitosne, grały znakomicie w zagrywce i po dobrych serwisach Katarzyny Gajgał-Anioł było już 21:14. Policzanki mogły więc spokojnie kontrolować boiskowe wydarzenia. W końcówce jednak pozwoliły rywalkom odrobić kilka punktów, nieco się rozluźniły, miały kłopoty ze skończeniem ataku i przy stanie 23:20 o czas poprosił Mariusz Wiktorowicz . Po ataku Justyny Raczyńskiej policzanki miały piłki setowe, a po chwili tę część meczu zakończyła Izabela Kowalińska, należy jednak podkreślić także, iż była to dłuższa akcja, pełna znakomitych obron, głównie Aleksandry Krzos.

Po ataku ze środka Eweliny Janickiej przyjezdne prowadziły w drugim secie 2:1, a po nieudanym ataku Werblińskiej – już 3:1 Po ataku Izabeli Kowalińskie j i asach serwisowych Anny Werblińskiej to gospodynie były już na prowadzeniu 5:4 i o czas poprosił trener Rafał Gąsior. Kiedy jednak długą akcję błędem w ataku zakończyła Izabela Kowalińska, a następnie kontratak wykorzystała Agata Pura, było już 8:5 dla Pałacu. Gra Chemika Police nie wyglądała dobrze, co skutecznie wykorzystywały dobrze grające rywalki i przy stanie 11:6 zareagował trener Wiktorowicz, wprowadzając na boisko Maję Ognjenović i Anę Bjelicę, a następnie prosząc o czas. Reprezentantki Serbii natychmiast wzięły się do pracy. Ognjenović dobrze serwowała, a Bjelica kończyła kontrataki (11:9). Po dość kontrowersyjnym, reklamowanym przez Chemika błędzie Anny Werblińskiej było już jednak 13:9 dla przyjezdnych, ale po raz kolejny sprawy w swoje ręce wzięła Bjelica, imponując niemal 100% skutecznością w ataku, a dodatkowo myliły się rywalki i było już 14:14. Kiedy w aut uderzyła Katarzyna Połeć, na przerwie technicznej to Chemik prowadził 16:15. Po powrocie na boisko wynik początkowo oscylował wokół remisu, ale kiedy na kontrze z dobrej strony pokazała się Tamara Kaliszuk, było już 20:18 dla gości. Mariusz Wiktorowicz poprosił o czas, po którym po raz kolejny udanie uderzyła Bjelica. Waleczne bydgoszczanki jednak nie zamierzały odpuszczać i po udanym bloku i nieudanym ataku Bjelicy prowadziły już 23:19. Jeden z nielicznych udanych bloków pozwolił Chemikowi zbliżyć się nieco do rywalek (21:23), a dobra zagrywka Katarzyny Mróz pozwoliła doprowadzić do stanu 23:24, ale po chwili atak ze środka siatkarek Pałacu spowodował, że pierwszy w sezonie przegrany set Chemika Police stał się faktem.

W trzecim secie na parkiecie pozostały obie Serbki, ale pierwsza piłka poszła do Raczyńskiej (1:0). Porażka podziałała na policzanki jak płachta na byka. Po raz kolejny zadziałał policki blok, a następnie była kolejna kontra i błąd rywalek i przy stanie 4:0 o czas poprosił Rafał Gąsior. Po nim piekielnie mocno uderzyła Tamara Kaliszuk, trafiając w Aleksandrę Krzos, która przez chwilę leżała na boisku. Po bloku Katarzyny Mróz i ataku Bjelicy było już 6:1. Na przerwie technicznej było 8:2, a po niej asem serwisowym popisała się Ana Bjelica, a następnie zadziałał blok i było 10:2. Można powiedzieć, że w tej części meczu grała tylko jedna drużyna, po akcjach Katarzyny Gajgał-Anioł było 14:3 i o drugi czas poprosił Rafał Gąsior. Na przerwie technicznej po ataku Dominiki Sobolskiej policzanki utrzymały swoje bardzo wysokie prowadzenie. Po powrocie na parkiet udanie atakowała Paulina Głaz i przyjezdne nieco zmniejszyły straty. Pałacanki wyraźnie poderwały się do gry i rywalizacja w tym secie się wyrównała, choć nadal na tablicy widniała spora przewaga gospodyń. Wtedy w grze Chemika coś się zacięło, nie kończył ataków, co wykorzystywała Kaliszuk, kończąc kontry. Przy stanie 23:18 o czas poprosił więc Mariusz Wiktorowicz. Po powrocie na boisko na blok nadziała się Anna Werblińska (23:19). Piłki setowe swojej drużynie dała Ana Bjelica, kończąc atak. Dwie z nich udanymi atakami obroniła Tamara Kaliszuk, a następnie nastąpiło nieporozumienie w szeregach gospodyń (24:22). Ostatecznie jednak piłka skończona przez Bjelicę sprawiła, że arbiter zakończył tę część meczu.



Tamara Kaliszuk udanym atakiem rozpoczęła set czwarty, a po chwili tym samym odpowiedziała jej vis a vis, Ana Bjelica (1:1). Dobra zagrywka Justyny Raczyńskiej dała Chemikowi drugi punkt. Kilka minut później tym samym popisała się Bjelica, i to dwa razy z rzędu (6:3). Zmusiło to trenera Rafała Gąsiora do wzięcia czasu. Po nim Serbka dalej kontynuowała zdobywanie punktów, tym razem kończąc atak, a następnie to samo uczyniła Katarzyna Gajgał-Anioł i było 8:3. Po przerwie technicznej dziewiąte oczko blokiem zdobyła Werblińska. Dwie kolejne akcje należały jednak do bydgoszczanek, które tym samym pokazały, że nie zamierzają się jeszcze poddawać (5:9). Siatkarki Chemika dobrze jednak grały w tej części meczu blokiem (11:7) i nie pozwalały rywalkom doprowadzić do remisu, choć te miały swoje szanse. Kiedy w aut uderzyła Kaliszuk, było już 13:8 dla Chemika, ale po kolejnym jej udanym ataku różnica na korzyść gospodyń znowu wynosiła trzy punkty (13:10). Na drugiej przerwie technicznej policzanki miały jednak w zapasie już pięć punktów, kiedy to potrójnym blokiem zatrzymana została mocno eksploatowana i na pewno mocno zmęczona  Kaliszuk. Jana Sawoczkina niemal wszystkie piłki kierowała do tej siatkarki, a ta coraz częściej nadziewała się na blok. Po dobrej zagrywce Bjelicy i nieporozumieniu w szeregach Pałacu oraz autowym ataku Agaty Pury i bloku Anny Werblińskiej było już 21:12 dla Chemika. Policzanki pewnie zmierzały po kolejne trzy punkty, a Pałac sprawiał wrażenie pogodzonego z porażką. Po ataku Anny Werblińskiej i pomyłce Katarzyny Połeć było 24:12. Rywalki obroniły jedną piłkę meczową, ale po kiwce kapitan gospodyń były bezradne.

MVP: Ana Bjelica

Chemik Police – Pałac Bydgoszcz 3:1
(25:20, 23:25, 25:22, 25:13)

Składy zespołów:
Chemik: Werblińska (21 pkt.), Gajgał-Anioł (12), Muhlsteinova, Kowalińska (6), Mróz (4), Raczyńska (7), Krzos (libero) oraz Sobolska (1), Bjelica (19), Ognjenović (1) i Grejman
Pałac: Dybek (4 pkt.), Janicka (6), Sawoczkina (2), Naczk (10), Pura (8), Kaliszuk (23), Wysocka (libero) oraz Biedziak (2), Połeć (2), Twardowska (3) i Głaz (3)

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved