Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Szymon Piórkowski: Zabrakło nam trochę zimnej głowy

Szymon Piórkowski: Zabrakło nam trochę zimnej głowy

fot. archiwum

- Brakuje nam jeszcze trochę doświadczenia, aczkolwiek czas działa na naszą korzyść. Z każdym kolejnym treningiem i meczem nasza gra wygląda coraz lepiej - powiedział po zwycięstwie nad Krispolem przyjmujący Stali, Szymon Piórkowski.

Podopieczni Krzysztofa Wójcika w szóstej kolejce pierwszoligowych zmagań odnieśli zwycięstwo 3:2 nad Krispolem Września. Mieli nawet szansę na podniesienie z parkietu kompletu punktów, ale w decydujących momentach czwartej odsłony nie potrafili utrzymać wypracowanej wcześniej przewagi. – Była szansa na trzy punkty, ale i tak cieszymy się, że dwa z nich zostały w Nysie – skomentował Szymon Piórkowski.W czwartym secie zabrakło nam trochę zimnej głowy. W nasze szeregi wkradło się lekkie rozprężenie. Jednak najważniejsze, że jesteśmy zespołem, który walczy do końca. Cieszymy się, że po czwartym, praktycznie wygranym secie, którego przegraliśmy, potrafiliśmy się podnieść i rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść. Staraliśmy się nie patrzeć wstecz i walczyć o każdy następny punkt. Tie-break był trochę nerwowy, ale liczy się to, że dwa punkty zostały u nas – dodał przyjmujący Stali AZS PWSZ Nysa.

Środowy pojedynek miał duże znaczenie dla trenera Wójcika, który przez cztery ostatnie sezony prowadził ostatniego rywala nysan. Z pewnością znajomość graczy Krispolu pomogła akademikom w odniesieniu końcowego sukcesu. – Było bardzo dużo cennych wskazówek ze strony trenera. Zna on tych zawodników, ich przyzwyczajenia i nawyki. Na pewno jego podpowiedzi niejednokrotnie pomogły nam w zdobywaniu punktów – podkreślił zawodnik ekipy z Opolszczyzny.

Do tej pory Stal zgromadziła na swoim koncie 10 oczek, co pozwala jej na plasowanie się na piątym miejscu w tabeli. Jednak akademicy jak na razie lepiej spisują się na parkietach rywali niż w nyskim kotle. – Rzeczywiście nieco lepiej idzie nam na wyjazdach, ale nie ma to dla nas większego znaczenia. Cieszymy się z punktów, a nie liczy się dla nas to, gdzie je zdobywamy. Wiadomo, że chcielibyśmy jak najlepiej pokazywać się przed własną publicznością. Staramy się to robić. Nie spuszczamy głów, o każdą piłkę walczymy do końca. Jesteśmy waleczną drużyną, której nie deprymuje przegrana akcja – zaznaczył Piórkowski.Brakuje nam jeszcze trochę doświadczenia, aczkolwiek czas działa na naszą korzyść. Z każdym kolejnym przeprowadzonym treningiem i rozegranym meczem nasza gra wygląda coraz lepiej. Uważam, że wszystko idzie w dobrym kierunku – dodał.



Teraz przed drużyną z Opolszczyzny pojedynek w Tychach z miejscowym TKS-em. – Nie lekceważymy żadnego przeciwnika. Ale też nie patrzymy na to, jak grał w poprzedniej kolejce. Jedziemy do Tych, żeby zagrać dobry mecz i pokazać swoją siatkówkę. Jeśli włożymy w to spotkanie sto procent zaangażowania, to powinno być dobrze – zakończył Piórkowski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved