Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Zdziesiątkowani akademicy powalczą w Gdańsku

PlusLiga: Zdziesiątkowani akademicy powalczą w Gdańsku

fot. archiwum

O przełamaniu pechowej passy mówi się w Częstochowie od kilku tygodni. Kolejną szansą ma być spotkanie z Treflem Gdańsk. Przed podopiecznymi Marka Kardoša trudne zadanie, bowiem szkoleniowiec nie będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników.

Aktualnie tabela siatkarskiej ekstraklasy wskazuje przede wszystkim na wyrównany poziom zmagań. Mimo nie najlepszych w ostatnim czasie rezultatów siatkarze spod Jasnej Góry zostali sklasyfikowani na dziesiątym miejscu, dwie pozycje wyżej znalazł się najbliższy rywal częstochowian – prowadzony przez Radosława Panasa Trefl Gdańsk. Tabela nie oddaje jednak w pełni aktualnej sytuacji obu ekip, szczególnie w przypadku AZS-u Częstochowa. Ostatnie tygodnie przyniosły podopiecznym Marka Kardoša kolejne porażki. Po dobrej inauguracji w Bydgoszczy z każdym kolejnym tygodniem, mimo jak podkreślał szkoleniowiec AZS-u poprawnej gry, akademicy nie zwiększyli swojego dorobku punktowego. W ubiegły weekend dyspozycję zespołu z Częstochowy sprawdzali kielczanie, mimo ambitnej walki gospodarzy trzy oczka wróciły do Kielc.

Nieco lepiej ostatnia kolejka ułożyła się dla podopiecznych Radosława Panasa. Po przegranej z Effectorem Kielce gdańszczanie zapowiadali walkę, celem podbudowania morale zespołu. To też się udało, w sobotnie popołudnie, na terenie rywala, gdańszczanie pokonali beniaminka z Bielska-Białej. Po spotkaniu szkoleniowiec przyjezdnych podkreślał nie tylko dobry wynik swoich podopiecznych ale także satysfakcjonującą grę siatkarzy Trefla Gdańsk. – Zagraliśmy bardzo dobry mecz w każdym elemencie, zaczynając od zagrywki, poprzez blok i atak. Nie było też tak, że rywale nie podjęli rękawicy. Po prostu to my postawiliśmy im wysoko poprzeczkę – mówił po meczu Radosław Panas. Rzeczywiście z meczu na mecz poczynania gdańszczan wyglądają coraz lepiej, także doświadczenie meczowe przemawia na korzyść jutrzejszych gospodarzy. – Myślę, że będziemy faworytem – przyznał Radosław Panas, nie lekceważąc przy tym rywala. – Nie możemy zapominać, kto gra w drużynie z Częstochowy. Murek czy Bąkiewicz to bardzo doświadczeni gracze. Jest w niej też ciekawy rozgrywający, Kozłowski, także jest to mocny zespół. Na pewno będzie on chciał się odbudować po trzech porażkach pod rząd – zaznaczył Panas, dodając, że przy aktualnej sytuacji w tabeli każda kolejna wygrana i zdobyty punkt w ostatecznym rozrachunku mogą okazać się cenne.

Wojciech Żaliński, Krzysztof Wierzbowski, Jakub Jarosz czy Grzegorz Łomacz to zawodnicy, których chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Doświadczenie będzie wiec z pewnością przemawiać na korzyść zespołu z Gdańska. Mimo że w czołówce klasyfikacji indywidualnych po czterech kolejkach zmagań próżno szukać nazwisk zawodników Trefla Gdańsk czy też AZS-u Częstochowa, jutrzejsze spotkanie zapowiada się wyjątkowo interesująco. Można śmiało nazwać ten pojedynek spotkaniem o „sześć” punktów. Problemem Marka Kardoša mogą być jednak braki kadrowe, w meczu z Effectorem Kielce urazu doznał Miłosz Hebda. Przyjmującego AZS-u Częstochowa czekają minimum dwa tygodnie przerwy. To właśnie brak Hebdy będzie dla akademików najbardziej odczuwalny, szczególnie uwzględniając zeszłotygodniową dyspozycję zawodnika. Swojej drużyny nie wspomoże także Marcin Janusz, drugiego rozgrywającego częstochowian czeka operacja. Po dłuższej przerwie do treningów wraca natomiast Bartosz Bednorz, jednak dyspozycja zawodnika będzie znakiem zapytania.



Kluczową dla rozwoju spotkania może okazać się rywalizacja atakujących, przy stabilnie grającym Jakubie Jaroszu kolejny plus przemawia za gdańszczanami. O problemie akademików z efektywnością na tej pozycji mówił także Marek Kardoš. Przy falującej grze Michała Kamińskiego coraz więcej szans na zaprezentowanie się w szerszym wymiarze otrzymuje Michał Kaczyński. Jak wypadnie starcie młodego zawodnika z doświadczonym na międzynarodowych parkietach Jakubem Jaroszem? „Na papierze” to gdańszczanie mają więcej sportowych argumentów, jednak wspierani przez doświadczonych kolegów młodzi częstochowianie niejednokrotnie pokazywali, że mogą i potrafią sprawiać niespodzianki. – Dopóki piłka w grze, to każdy przeciwnik jest w zasięgu. W każdym meczu wychodzimy z nastawieniem na zwycięstwo – przyznaje drugi trener AZS-u Częstochowa – Wojciech Pudo.

Spotkania 5. kolejki rozgrywek nieco przyćmi mecz na szczycie, a mianowicie rywalizacja Skry Bełchatów z Resovią Rzeszów. Jednak przy aktualnym układzie tabeli nie mniej interesująco zapowiada się rywalizacja zespołów z dolnej części klasyfikacji. Czy podopieczni Radosława Panasa będą kontynuować rozpoczętą przed tygodniem passę zwycięstw, a może to Częstochowianie odbiją się od dna i odzyskując pewność siebie, wyjadą z Gdańska z długo wyczekiwanym zwycięstwem? Spotkanie Trefl Gdańsk – AZS Częstochowa już jutro, początek meczu zaplanowano na godz. 19:30

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved