Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Pierwsze punkty Transferu już w ten weekend?

PlusLiga: Pierwsze punkty Transferu już w ten weekend?

fot. archiwum

W 5. kolejce PlusLigi zajmujący ostatnie miejsce Transfer Bydgoszcz podejmie wicemistrza Polski, ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Dla obu ekip będzie to ważny mecz, bo pierwsi nie mają na koncie nawet punktu, a drudzy chcą przerwać serię dwóch porażek.

Po niezwykle udanym sezonie 2012/2013, w którym ówczesna Delecta Bydgoszcz otarła się o zdobycie medalu, nad Brdę nadciągnęły ciemne chmury. Z bydgoskiego okrętu niemal codziennie odchodzili kolejni członkowie załogi – od marynarzy w osobie Piotra Lipińskiego i Łukasza Owczarza, przez bosmanów Andrzeja Wronę i Dawida Konarskiego,aż po poruczników Michała Masnego i Stephane’a Antigę oraz samego admirała – Piotra Makowskiego. Tak wielkie luki w załodze musiały zostać szybko uzupełnione. Bydgoscy działacze dołożyli wszelkich starań, by zbudować równie mocny zespół, jednak jak pokazują pierwsze spotkania tego sezonu – nie wyszło im to najlepiej. Bydgoszczanie w czterech meczach obecnego sezonu zdołali ugrać jedynie 4 sety, a koło nazwy ich drużyny wciąż widnieje ta sama cyfra – 0. O ile ostatnia porażka z Resovią mogła być przez Mariana Kardasa i jego zawodników wkalkulowana, o tyle porażek 1:3 z zespołami z Gdańska, Częstochowy i Radomia spodziewano się nieco mniej.

Lepiej sezon rozpoczęli siatkarze kędzierzyńskiej ZAKSY, którzy maja w dorobku siedem oczek. Nie jest to jednak szczególny powód do zadowolenia, ponieważ sześć punktów zawodnicy Sebastiana Świderskiego zdobyli na własnym parkiecie w starciach z dwójką beniaminków, a pojedynki z ligowymi wyjadaczami – AZS-em Olsztyn i Jastrzębskim Węglem – przyniosły im tylko 1 oczko. Nowy opiekun wicemistrzów Polski ma duże powody do zmartwienia, patrząc na wyniki osiągane przez jego zespół w ostatnich trzech meczach. Pierwszy z nich, wyjazdowy przeciwko VfB Friedrichshafen w ramach Ligi Mistrzów, był o tyle dobry, iż kędzierzynianom udało się wygrać 3:2. Mimo korzystnego rezultatu już wtedy dało się zauważyć, że ekipa z Opolszczyzny nie jest w dobrej formie, a zdobywanie punktów momentami przychodzi jej z ogromnym problemem. Po powrocie z Niemiec ZAKSA w hicie kolejki podejmowała u siebie Jastrzębski Węgiel i w bokserskim żargonie została uratowana przed nokautem przez gong. W dwóch pierwszych partiach jastrzębianie spuścili gospodarzom srogie manto, ale po dziesięciominutowej przerwie to ZAKSA dominowała i udało jej się doprowadzić do remisu. W tie-breaku goście znowu przejechali się po srebrnych medalistach PlusLigi i wrócili do Jastrzębia-Zdroju z 2 oczkami. W ostatnim, wtorkowym meczu Paweł Zagumny i spółka nie mieli już tyle szczęścia i nie zdołali ugrać nawet punktu. Zbyt mocni okazali się siatkarze Knack Roeselare, którzy pozwolili sobie jedynie na stratę seta. Trzeba przyznać, że gra kędzierzynian w Belgii była bardzo „niewyraźna” i po zapierającym dech w piersiach występie w finale PlusLigi 2012/2013 pozostało jedynie wspomnienie.

W meczu rozgrywanym w bydgoskiej Łuczniczce w składzie po raz pierwszy pojawi się nowy nabytek Transferu – Amerykanin Carson Clark. Atakujący, który przybył do Bydgoszczy z francuskiego Montpellier, ma odciążyć Bartosza Janeczka i dodać siły ognia zarówno na siatce, jak i w zagrywce. Jego występ w meczu jest mało prawdopodobny, ponieważ Clark odbył z zespołem tylko jeden trening. W kolejnych spotkaniach ten zawodnik też nie wspomoże swoich nowych klubowych kolegów, ponieważ wyjeżdża do Japonii, by razem z kadrą walczyć w Pucharze Wielkich Mistrzów. Niewiadomą jest forma Bartosza Janeczka, który dobre momenty przeplata z bardzo słabymi, a w nie najlepszej dyspozycji jest także Yasser Portuondo. W szeregach kędzierzynian na pewno nie wystąpi kontuzjowany Grzegorz Pilarz, a w jego miejsce do pierwszego składu został powołany młody Michał Superlak. W coraz lepszej dyspozycji znajduje się za to Grzegorz Bociek, który w ostatnich pojedynkach ZAKSY spędzał na boisku więcej czasu niż Dominik Witczak. Fani wicemistrzów Polski mogą lekko drżeć o formę Dicka Kooya. Holender w ostatnich pojedynkach spisywał się przeciętnie i daleko mu do dyspozycji jaką prezentował chociażby w barwach Lube Banki Macerata.



Patrząc na układ tabeli i „na papier” faworytem tego meczu jest ZAKSA. Niczego nie można być jednak pewnym, ponieważ zła passa bydgoszczan kiedyś musi się skończyć, a przegrany mecz z Roeselare i podróż z Belgii na pewno odcisnęły piętno na Możdżonku i spółce. Wszystko powinno się jednak wyjaśnić już w piątek wieczorem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved