Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Piotr Nowakowski: Mocną zagrywką odrzuciliśmy rywala od siatki

Piotr Nowakowski: Mocną zagrywką odrzuciliśmy rywala od siatki

fot. Cezary Makarewicz

Siatkarze Jihostroj Ceske Budejovice zdołali w Rzeszowie ugrać jedynie seta. - Każdy set powinien wyglądać tak, jak te dwa ostatnie - mówił o grze swojego zespołu po przegranej drugiej partii środkowy Resovii, Piotr Nowakowski.

Zacznijmy od przegranego seta…

Piotr Nowakowski:Najwięcej szkody zrobił nam ich atakujący. Zarówno w polu zagrywki, jak i na skrzydle spisywał się doskonale, nie mogliśmy przyjąć piłki i spokojnie rozegrać swojej akcji. Momentami był nie do powstrzymania. Myślę, że po prostu nie wyciągnęliśmy dobrych wniosków z poprzedniego seta, którego wygraliśmy w końcówce do 22. Byliśmy trochę za bardzo rozprężeni, bo tutaj w Rzeszowie każdy set powinien wyglądać tak, jak te dwa ostatnie. Do tego nasi rywale zagrali bardzo dobrze, co przełożyło się na wynik.

Jaki element dzisiaj funkcjonował najlepiej?



Kluczowymi była zagrywka i blok, dzięki tym elementom wygraliśmy, z dużą przewagą punktów, dwa ostatnie sety. Zagraliśmy też bardzo dobrze w kontrataku, mocną zagrywką odrzuciliśmy rywala od siatki, nie daliśmy się już niczym zaskoczyć. Zagraliśmy tak, jak powinniśmy grać od początku, a wszystko układało się tak, jak sobie to założyliśmy przed spotkaniem.

Rola faworyta nie zawsze sprzyja korzystnemu rozstrzygnięciu meczu?

Faworytowi gra się gorzej, przynajmniej tak mi się wydaje. W takich meczach jest presja wyniku czy też prezentowania gry na najwyższym poziomie, tym bardziej w tych granych przed własną publicznością. Jednak nie zawsze wszystko wychodzi tak, jak sobie to założyliśmy. Siatkówka jest sportem nieprzewidywalnym, tutaj każdy może wygrać z każdym, a niespodzianki są na porządku dziennym. Najlepszym przykładem jest poprzedni mecz, w którym byliśmy faworytem, a ulegliśmy po słabym w naszym wykonaniu pojedynku czy też wczorajsza gładka przegrana ZAKSY z Roeselare. Jak widać słabszy dzień przytrafić się może nawet najlepszym.

Już w sobotę, w meczu 5. kolejki PlusLigi zmierzycie się z drużyną Skry Bełchatów. Ten mecz można spokojnie nazwać tym na samym szczycie. Tak więc jaki wynik obstawiasz?

W sobotę zagramy kolejny, mam nadzieję, że bardzo dobry mecz. Wynik w takich spotkaniach dla mnie jest drugorzędną sprawą. Chciałbym, żebyśmy przy małej ilości błędów zagrali bardzo dobre spotkanie. Niestety, mecze w Bełchatowie, rozgrywane w ramach fazy zasadniczej, po prostu nam nie wychodzą. Dlatego życzę sobie i całej drużynie dobrego, równego pojedynku. Tak jak mówiłem, wynik nie jest najważniejszy, chociaż nie ukrywam, że bardzo chcemy wygrać i na pewno jedziemy do Bełchatowa z myślą, że uda nam się tego dokonać.

Obecny sezon jest twoim trzecim w Rzeszowie. Jak oceniasz drużynę z perspektywy czasu? Co się w niej zmieniło?

Jak najbardziej wszystko jest dobrze. Atmosfera podczas meczów, wyjazdów czy też poza boiskiem jest świetna. Wiadomo, że czasami zdarzają się pewne zawirowania, ale to chyba jak w każdej drużynie i nie warto nawet o nich mówić. Zmiany na pewno są, tylko te na lepsze. Władze klubu czy też my zawodnicy wyciągamy wnioski z poprzednich sezonów, tak by z każdym kolejnym wszystko wyglądało jeszcze lepiej. Myślę, że jak zostanę tu jeszcze trochę czasu, to będę w pełni zadowolony, a teraz jestem bardzo, bardzo zadowolony (śmiech).

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved