Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Paulina Bryś: W Niemczech liga nie jest aż tak dobra

Paulina Bryś: W Niemczech liga nie jest aż tak dobra

fot. archiwum

Paulina Bryś, znana wcześniej pod nazwiskiem Gomułka, od 2008 roku występuje na parkietach ligi niemieckiej dokąd wyjechała po przygodzie z klubem w Poznaniu. Obecnie wraz z Sandrą Cabańską reprezentuje barwy VfL Oythe, klubu 2 Bundesligi.

Początek sezonu nie należał dla twojego zespołu do udanych. Przegrałyście pierwsze cztery mecze w lidze, ale kolejne trzy już wygrałyście. Z czego to twoim zdaniem wynikało i jakie są cele drużyny w tym sezonie?

Paulina Bryś: Przegrałyśmy te pierwsze mecze, bo nie byłyśmy jeszcze dość zgrane. Nie było zbyt dużo czasu na przygotowania, ale nasz zespół ma wysokie aspiracje i myślę, że spokojnie może wygrać wszystkie następne mecze. Musimy utrzymywać tylko koncentrację do końca… z czym oczywiście jest największy problem. Celem naszej drużyny są miejsca w czołówce.

W Niemczech występujesz już dłuższy czas. Jak oceniłabyś poziom żeńskiej siatkówki klubowej w tym kraju? Sukcesy reprezentacji Giovaniego Guidettiego mają jakieś przełożenie na kluby?



– W Niemczech liga nie jest aż tak dobra, jak w Polsce, chociaż co roku jest lepsza. Wzmacnia się coraz lepszymi zawodniczkami, bo w innych krajach nie zawsze płacą i siatkarki wolą grać za mniejsze pieniądze, ale pewne. Jeśli chodzi o dziewczyny z kadry niemieckiej, to nie sadzę, żeby miały wpływ na ligę, bo prawie wszystkie grają za granicą.

Wraz z tobą występuje także Sandra Cabańska. Można powiedzieć, że we dwie zawsze raźniej… Czy będąc za granicą, masz czas i okazję śledzić to, co się dzieje w kraju? Czy coś ciebie zaskoczyło, patrząc na dotychczasowe rezultaty w ORLEN Lidze?

– Tak, gram z Sandrą. Oczywiście lepiej jest grać z Polką w zespole. Bardzo lubię Sandrę i cieszę się, że jest ze mną na boisku. Mam w domu polską telewizję, więc oglądam mecze. Za dużo na razie nie można powiedzieć, bo to początek sezonu, ale ciesze się, że liga jest coraz bardziej wyrównana, oczywiście oprócz Chemika Police. Wygląda na to, że buduje nam się potęga nie do ruszenia, jak kiedyś w męskiej siatkówce Skra Bełchatów.

Czy w twojej głowie pojawiają się gdzieś myśli o powrocie do kraju i grze w naszej lidze?

– Czy myślę o powrocie do Polski? Nie zastanawiam się nad tym, bo nie mam propozycji. Myślę, że obawiałabym się problemów finansowych, miałam złe doświadczenia jak grałam w Polsce (z okresu gry w AZS AWF Poznań – przyp. red.).

Na koniec nie mogę nie zapytać o zdrowie, bo słyszałam o problemach z nim związanych. Czy możesz powiedzieć, że kłopoty już za tobą?

– Poprzedni sezon był dla mnie bardzo ciężki. Miałam dwie operacje barku, z czego po drugiej przerwa trwała pół roku. W międzyczasie przeszłam także artroskopię kolana, więc w sumie były to aż trzy operacje. Teraz jest wszystko dobrze, miałam dobrego rehabilitanta, gram normalnie bez żadnych problemów. Mam nadzieję, że limit operacji już wykorzystałam.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved