Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Tie-break w nyskim kotle, Krispol wywiózł jeden punkt

I liga M: Tie-break w nyskim kotle, Krispol wywiózł jeden punkt

fot. Joanna Skólimowska

Stal pokonała w nyskim kotle Krispol Września 3:2. Podopieczni Krzysztofa Wójcika mieli szansę na podniesienie z parkietu kompletu punktów, ale nie potrafili przypieczętować zwycięstwa w czwartym secie, przez co beniaminek wywiózł z Opolszczyzny 1 oczko.

W mecz lepiej weszli siatkarze beniaminka, którzy już od początku narzucili rywalom swój rytm gry. Skuteczniej spisywali się nie tylko w ataku, ale także w bloku, przez co objęli kilkupunktowe prowadzenie. Im dalej w mecz, tym powiększał się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. Gospodarze sprawiali wrażenie jakby byli nieco zaskoczeni takim obrotem sprawy. Z kolei przyjezdni szli za ciosem. Ostatecznie tą część meczu rozstrzygnęli na swoją korzyść wrześnianie, a kropkę nad i postawił Witold Chwastyniak.

W drugim secie przebudzili się gracze z Opolszczyzny, którzy już na jego początku nie pozwolili uciec rywalom na większą odległość punktową. Co więcej – z biegiem czasu sami zaczęli przejmować inicjatywę na boisku. Wprawdzie na drugiej przerwie technicznej goście mieli tylko oczko straty do nysan, ale w ich grze zaczęło pojawiać się coraz więcej błędów, a ataki nie były już tak skuteczne. W dodatku akademicy pogonili przeciwników zagrywką, a w decydujących momentach tej części spotkania nie pozwolili rywakom na odrobienie strat.

Początek trzeciego seta lepszy był dla przyjezdnych, którzy po zbiciach Łukasza Murdzi i Marcina Iglewskiego objęli prowadzenie, ale nie cieszyli się z niego zbyt długo. Ich problemy z przyjęciem zagrywki Kamila Długosza, a następnie dobra postawa w bloku gospodarzy sprawiły, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. W kolejnych minutach walka trwała cios za cios, ale z biegiem czasu inicjatywę na boisku przejęli podopieczni trenera Wójcika, którzy odskoczyli od rywali na dwa oczka. Wrześnianie próbowali jeszcze odrabiać straty, ale nie znaleźli skutecznej recepty na dogonienie rywali, w efekcie czego ta część spotkania padła łupem byłych mistrzów I ligi 25:23.



W czwartej odsłonie Stal próbowała pójść za ciosem. Odskoczyła od rywali nawet na kilka oczek, ale Krispolowi udało się niemalże odrobić straty (8:9). Walka na styku nie trwała jednak zbyt długo, bowiem kontrowersyjna decyzja sędziego sprawiła, że w dyskusję z nim wdał się Łukasz Jurkojć, za co został ukarany czerwoną kartką, a przyjezdni tracili już cztery oczka do przeciwników (8:12). Sygnał do odrabiania strat dał podopiecznym trenera Jankowiaka Murdzia, który popisał się dobrą zagrywką. Jednak na przerwie technicznej wciąż prowadzili akademicy (16:14). Po niej wrzucili piąty bieg i pewnie zmierzali do sukcesu w całym meczu. Wówczas wydawało się, że nic emocjonującego nie wydarzy się już w nyskim kotle. Ale wrześnianie rzucili się jeszcze do walki. Akademicy mieli trzy piłki setowe, ale dobra postawa gości w bloku oraz autowe zbicie Adriana Bocianowskiego spowodowały, że na świetlnej tablicy pojawił się remis (24:24). Wojnę nerwów lepiej wytrzymali wielkopolscy siatkarze, a błędy ekipy z Opolszczyzny doprowadziły do tie-breaka.

Wydawało się, że w decydującej partii inicjatywę na boisku przejmie beniaminek, ale to Stal od początku zaczęła dyktować warunki gry. Jej skuteczniejsza postawa w ataku spowodowała, że jeszcze przed zmianą stron zyskała trzy oczka przewagi. Ale i tym razem Krispol nie zamierzał się poddawać. Po bloku na Dawidzie Bułkowskim, a następnie błędzie Mateusza Biernata doprowadził do wyrównania. Ale ostatnie słowo należało do podopiecznych trenera Wójcika, a duża w tym zasługa Bułkowskiego.

Stal AZS PWSZ Nysa – Krispol Września 3:2
(17:25, 25:21, 25:23, 25:27, 15:12)

Zobacz również
Wyniki 6. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved