Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Kęczanin walczył, ale punkty pojechały do Lubina

I liga M: Kęczanin walczył, ale punkty pojechały do Lubina

fot. Damian Wójcik

Nie było niespodzianki w Kętach, gdzie w 6. kolejce spotkań miejscowy UMKS Kęczanin podejmował Cuprum Lubin. Choć miejscowym woli walki odmówić nie można, trzy punkty pojechały na Dolny Śląsk. Podopieczni Pawła Szablewskiego wygrali 3:0.

Premierowa odsłona meczu początkowo układała się po myśli gospodarzy, którzy dzięki skutecznej grze w kontrataku sukcesywnie zaczęli budować przewagę. Podopieczni Marka Błasiaka otworzyli spotkanie od stanu 2:0, a po chwili prowadzili 6:2. Goście szybko opanowali nerwy i mimo że Kęczanin wciąż utrzymywał czteropunktowe prowadzenie, ekipa z Dolnego Śląska zaczęła odrabiać straty. Nieźle na skrzydle radził sobie Łukasz Łapszyński, a po bloku Łukasza Kadziewicza na Michale Myserze kęcianie mieli tylko punkt przewagi nad rywalem (11:10). Kiedy wydawało się, że Cuprum zaraz przejmie inicjatywę na parkiecie, ponownie zaatakował zespół z Doliny Soły. Gospodarze najpierw odskoczyli na 15:11, bo następnie wyjść na 18:13 i gdy set wchodził w decydująca fazę, lubinianie przyspieszyli tempo. Z sześciu oczek przewagi miejscowych po chwili zostały dwa (20:18), i choć podopieczni trenera Błasiaka wyszli jeszcze na 23:20, Cuprum wyrównało na 23:23, a wykorzystując błędy przeciwnika, wygrało pierwszego seta 26:24.

Druga partia od początku do samego końca toczyła się pod dyktando gości. Zespół Pawła Szablewskiego szybko narzucił swój rytm gry, wykorzystując błędy kęcian w przyjęciu, wyszedł na 8:3. Kęczanin odrobił do uciekających gości dwa oczka (5:8), ale nie był w stanie odrobić strat. Cuprum prowadziło już 16:10, pewnie zmierzając po zwycięstwo w drugiej odsłonie meczu, zwyciężając 25:16.

Niezrażeni wysoką porażką gospodarze niezwykle zmobilizowani przystąpili do trzeciego seta. Na efekty długo nie trzeba było czekać, bowiem po ataku Marcina Kantora prowadzili 3:1, a kontrze Pawła Pietarszki 6:3. Wówczas lubinianie zaryzykowali w polu serwisowym. Kęczanin ponownie zaczął się gubić w przyjęciu i po chwili w Kętach był remis 8:8. Rozpędzeni goście wyszli na 11:10, a po kolejnej serii zagrywek odskoczyli na 14:10. Trener Błasiak próbował mobilizować podopiecznych, rotował też składem, jednak Cuprum wciąż utrzymywało czteropunktową zaliczkę (20:16, 24:20), wygrywając 25:21.



UMKS Kęczanin Kęty – Cuprum Lubin 0:3
(24:26, 16:25, 21:25)

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki spotkań oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved