Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi wojewódzkie > Adrian Paczyński: Siatkówka na tym poziomie to hobby

Adrian Paczyński: Siatkówka na tym poziomie to hobby

fot. archiwum

Zmiana systemu rozgrywek w II lidze wprowadziła sporo zamieszkania w szeregi drużyn, również trzecioligowych. Chęć gry w wyższej klasie rozgrywkowej to cel wszystkich grających, ale nie wszyscy mają szansę osiągnąć go na boisku.

Ambitnie do swoich tegorocznych rozgrywek podszedł zespół z Gniezna, który, jako nowo powstały klub, ma zamiar grać już w przyszłym roku w II lidze. Mimo że Gniezno sportowych tradycji siatkarskich nie ma, to ma jasny cel – szybki awans. – Od samego początku ideą utworzenia zespołu było wypełnienie rosnącego zapotrzebowania na siatkówkę w gnieźnieńskim środowisku sportowym. Zarówno dla młodzieży czynnie uprawiającej siatkówkę, jak i dla kibiców siatkówka ligowa znana była tylko z telewizji i pobliskich „ośrodków” siatkarskich, jak Bydgoszcz czy Września. Awans do wyższej klasy rozgrywkowej na pewno byłby impulsem dla lokalnych władz, działaczy sportowych, kibiców siatkówki, a między nimi też sponsorów do tego, żeby siatkówka na stałe zagościła do pierwszej stolicy. Szereg działań kilku miłośników popularnej „siatki”, które zaowocowało współpracą ze sponsorami głównymi, czyli grupą Okocim i firmą Lech-Pol Gniezno, było pierwszym krokiem. Zakontraktowanie do gry kilku zawodników z doświadczeniem na III-ligowych parkietach było kolejnym krokiem do realizacji naszego celu. Dzięki temu udało się zbudować dość silną drużynę, żeby powalczyć o awans. Mamy sporo motywacji, więc aby go osiągnąć, jesteśmy w stanie zrobić naprawdę sporo – mówi szkoleniowiec KS-u Adrian Paczyński.

Gnieźnianie mogliby startować w rozgrywkach II ligi już w tym sezonie, jednak mimo zmian w systemie funkcjonowania ligi nie udało się obejść punktów w regulaminie, które jednoznacznie odbierały im taką możliwość. – W przepisach dotyczących zgłoszenia się do uczestnictwa w drugiej lidze na sezon 2013/2014 był warunek, którego nie spełnialiśmy. Mówię tu o następującej kwestii, cytując: „aplikować mogą kluby III ligi, które uczestniczyły w rozgrywkach sezonu 2012/2013, lub kluby, które spadły z II ligi”. Gdybyśmy dostali taką możliwość, dzisiaj walczylibyśmy z drużynami drugoligowymi – komentuje trener zespołu z Gniezna.

Powiększenie II ligi o dodatkowe zespoły przez wiele osób komentowane jest jako obniżenie jej poziomu. Z jednej strony drużyny, które ostrzyły sobie zęby na wywalczenie miejsca w I lidze w zeszłym sezonie, będą miały łatwiejsze zadanie w tym roku. Z drugiej zaś skorzystało ze swojej szansy wiele zespołów z III ligi. – Nie da się ukryć, że w tym sezonie łatwiej jest awansować do rozgrywek centralnych. Wszystkie zespoły, które chciały i miały takie możliwości, są już w drugiej lidze. Reszta tworzy ligi wojewódzkie. Do obiektywnej oceny wprowadzonych zmian potrzeba wg mnie więcej czasu – kontynuuje Paczyński.



Mimo wielu różnic między obydwoma ligami są również podobieństwa. Pomimo wyższego poziomu II ligi to jest ona tak samo półprofesjonalna, jak III. – Podstawową i oczywistą różnicą jest poziom sportowy, który w wyższej klasie rozgrywkowej jest wyższy. Kolejną różnicą jest kwestia finansowania. Aby liczyć się w grze, budżet musi być zdecydowanie większy. Łączy nas przede wszystkim to, że rozgrywki są półprofesjonalne. Siatkówka na tym poziomie to hobby i w większości przypadków zarówno zawodnicy, jak i trenerzy muszą godzić sport z pracą zawodową i w pewnym momencie dochodzi się do granicy, której się nie da przeskoczyć – mówi Adrian Paczyński.

KS Gniezno stawia sobie w tym sezonie poprzeczkę wysoko. – Trudno jest już dziś określić, jak wyglądałaby drużyna po ewentualnym awansie. Mogę jedynie potwierdzić, że w takim przypadku kierownictwo zespołu, działając wg motta „gramy zawsze o najwyższe cele”, nie pozwoli na to, byśmy byli przysłowiowym chłopcem do bicia i udział w drugiej lidze traktowali jako szkoleniowy epizod – podkreśla trener KS-u.

Hala gnieźnian jest nadal w trakcie budowy. Treningi zespołu odbywają się na razie w hali zastępczej. Przygotowania zespołu rozpoczęły się stosunkowo późno, co miało z pewnością nie mały wpływ na formę zawodników. – Mimo jednoznacznych wyników trudno określić nasze najmocniejsze strony. Ze względu na to, że przygotowania do sezonu zaczęliśmy dość późno, nasza forma nie jest jeszcze na oczekiwanym poziomie. Silnym punktem na pewno jest zagrywka oraz przyjęcie – kończy szkoleniowiec z Gniezna.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi wojewódzkie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved