Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Justyna Raczyńska: Jesteśmy zgranym kolektywem

Justyna Raczyńska: Jesteśmy zgranym kolektywem

fot. Jan Galanty

Pięć meczów, pięć wygranych 3:0 - to bilans siatkarek Chemika Police w dotychczasowych meczach sezonu 2013/2014. - Wychodząc na boisko, wykonujemy założenia taktyczne ustalone przez sztab szkoleniowy i jak widać to skutkuje - mówi Justyna Raczyńska.

 

Przed meczem mówiłyście, że jedziecie do Muszyny nastawione na ciężki bój, a tymczasem poszło zaskakująco łatwo. Według ciebie to Muszyna zagrała tak słabo, czy wy tak dobrze?

Justyna Raczyńska: Myślę, że nie mnie oceniać, jak zagrał przeciwnik. My z naszej strony zawsze jesteśmy przygotowane sportowo i skoncentrowane na 100%. Wychodząc na boisko, wykonujemy założenia taktyczne ustalone przez sztab szkoleniowy i jak widać to skutkuje.



Patrząc na statystyki, można powiedzieć, że po raz kolejny zagrałyście zespołowo i każda dołożyła swoją cegiełkę. Niektórzy przed sezonem wyrażali obawy, czy mając takie indywidualności w zespole uda się zbudować kolektyw. To się udało i myślisz, że właśnie w tej zespołowości tkwi sekret waszej postawy na początku sezonu?

– Cieszę się, że statystyki są dla nas pozytywne. Mamy naprawdę fajny zespół, taką mieszankę doświadczenia i młodości. Nie ma gwiazd ani indywidualności, tak jak to pisano. Jesteśmy zgranym kolektywem i ciągle to dokształcamy na boisku i poza nim, ale moim zdaniem szczyt formy jeszcze przed nami.

Zdecydowanie najmniej obciążona w przyjęciu była Paulina Maj. Takie miałyście założenie, by jak najmniej zagrywek kierować właśnie w tę zawodniczkę?

– Wiadomo, że Paulina Maj jest bardzo doświadczoną libero. Założenia taktyczne sztabu były jasno określone, a my miałyśmy je wykonywać. Tak też robiłyśmy i przyniosło to zamierzony efekt.

Droga z Polic do Muszyny jest długa i patrząc już z perspektywy czasu można powiedzieć, że wyjazd już w sobotę okazał się strzałem w dziesiątkę. Na boisku tych trudów podróży wizualnie nie było widać.

– Podróż do Muszyny była długa, trwała 12 godzin i myślę, że wyjazd w sobotę wieczorem to było bardzo mądre posunięcie. Miałyśmy czas na odpoczynek po długiej i męczącej podróży oraz spokojny trening i rozruch, aby solidnie się przygotować i być gotowe do meczu na 100%.

Dla ciebie jest to debiutancki sezon w ekstraklasie. Opadły już emocje, stres z tym związany?

– Tak, to mój debiut na parkietach ORLEN Ligi. Bardzo cieszę się, iż znalazłam uznanie w oczach trenera przy tak doświadczonych zawodniczkach. Stres i emocje zawsze towarzyszą podczas meczu, ale to tylko pozytywnie nakręca.

Klub, którego jesteś wychowanką, w którym stawiałaś pierwsze siatkarskie kroki, ma przed sobą ogromne cele, a dodatkowo, co widać po tempie, w jakim znikają bilety, cieszy się dużym zainteresowaniem kibiców. Dla ciebie jest to chyba ogromny powód do radości.

– Tak, jestem wychowanką i stawiałam swoje pierwsze kroki właśnie w Chemiku. Jestem bardzo szczęśliwa, że mogę występować przed własną publicznością i że zainteresowanie siatkówką tutaj bardzo mocno wzrosło. Mamy poważnego sponsora, który postawił przed nami konkretne cele i wszyscy staramy się wywiązywać z założonego planu.

Na koniec zapytam jeszcze o następny mecz, rywalem będzie Pałac Bydgoszcz. Czego tam się twoim zdaniem należy spodziewać?

– Myślę, że na pewno można się spodziewać walki, gdyż nasz kolejny przeciwnik, Pałac Bydgoszcz, to ambitna drużyna. Znam kilka dziewczyn i wiem, na co je stać. Znam też możliwości naszego zespołu i wiem, że będziemy mocno zmotywowane i dobrze przygotowane do tego meczu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved