Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup: Nieudana inauguracja „inżynierów”

Challenge Cup: Nieudana inauguracja „inżynierów”

fot. plusliga.pl

Siatkarze AZS-u Politechniki Warszawskiej przegrali w swoim pierwszym meczu tegorocznej edycji Challenge Cup. W starciu z Fenerbahce Stambuł podopieczni Jakuba Bednaruka byli bez szans i ulegli tureckiej ekipie 0:3.

Początek spotkania nie był pomyślny dla gospodarzy, którzy po dwóch błędach własnych przegrywali 0:2. Warszawianie mieli ogromne trudności ze skończeniem ataku – Turcy podbijali wszystkie piłki, a po kontrze w wykonaniu Ivana Miljkovicia mieli już cztery oczka zapasu (4:0). Fatalną passę „inżynierów” przerwał dopiero Paweł Adamajtis, lecz inicjatywa wciąż leżała po stronie przyjezdnych (8:2). Co prawda na lewym skrzydle dobrze radził sobie Maciej Pawliński (5:11), lecz gdy serbski gwiazdor skończył kolejny atak (13:5), o czas poprosił Jakub Bednaruk. Przerwa przyniosła spodziewany rezultat, bowiem po powrocie na boisko goście najpierw pomylili się w zagrywce, a następnie nie potrafili przebić się przez blok stołecznych. Dobra passa warszawian nie trwała jednak długo, a na drugi time-out oba teamy sprowadził udany trójblok Turków na Adamajtisie (16:8). Akademicy co prawda próbowali nawiązać walkę z rywalami, lecz serbski atakujący wraz z Fontelesem i Marshallem skutecznie im to utrudniali. Dopiero Mateusz Sacharewicz, komplikując Turkom wyprowadzenie akcji agresywnymi zagrywkami, dał swej ekipie sygnał do walki. Na odpowiedź podopiecznych Daniela Castellaniego nie trzeba było jednak długo czekać. I choć jeszcze na blok Marcina Nowaka nadziali się Leonel Marshall i Felipe Fonteles (21:15), to do gości, a konkretniej do Kubańczyka, należało ostatnie słowo (25:17).

Choć pierwszy punkt w drugim secie padł łupem miejscowych, to w kolejnych kilku akcjach lepsi byli goście – doskonałe zagrywki Kemala Kayhana pozwoliły im odskoczyć na 4:1. Turcy świetnie prezentowali się na linii blok-obrona, a ataki ze środka drugiej linii kończył Leonel Marshall. Swój zespół do walki starał się poderwać Artur Szalpuk (3:6), ale na niewiele się to zdało – po kiwce Arslana Ekşiego przyjezdni cieszyli się z pięciu oczek przewagi (8:3). Warszawianie mimo to nie zamierzali odpuszczać i kilka chwil później także oni popisali się znakomitą obroną, którą na punkt zamienił Paweł Adamajtis. Akademicy zaczęli odrabiać straty, lecz ich passę przerwał Ivan Miljković, który zapunktował najpierw atakiem, a później blokiem (11:6). Ilekroć jeszcze miejscowym udało się odrobić kilka oczek, na odpowiedź Turków nie trzeba było długo czekać. I to właśnie oni, po asie Kayhana, na drugiej przerwie technicznej mieli siedem oczek zapasu. Dodatkowo nie do zatrzymania był Ivan Miljković, wobec czego przewaga zawodników ze Stambułu stale rosła (19:11). Jednakże przy zagrywkach Mateusza Sacharewicza „inżynierowie” odrobili dwa oczka, a mylić zaczęli się także i Turcy, wobec czego ich prowadzenie stopniało do pięciu punktów (20:15). Wówczas jednak przypomniał o sobie Serb, a pierwszą piłkę setową dał przyjezdnym Marshall, punktując zagrywką (24:16). Partię zaś zakończył Felipe Fonteles, atakując po bloku.

Początek trzeciej odsłony, w przeciwieństwie do poprzednich, był dość wyrównany (3:3). Goście na dwa oczka odskoczyli dopiero, gdy zza linii dziewiątego metra zaczął punktować Felipe Fonteles, a ich przewagę powiększył Ivan Miljković (6:3). Na pierwszy time-out zaś oba teamy sprowadził kubański przyjmujący, który zatrzymał blokiem Adamajtisa. Co prawda atakujący stołecznych zrehabilitował się po powrocie na parkiet (5:8), ale Turcy na więcej nie pozwolili rywalom i po chwili prowadzili już 11:5. „Inżynierowie” mieli coraz większe trudności ze skończeniem ataku, więc trener Bednaruk zdecydował się na zmianę atakujących i na parkiecie pojawił się Adrian Gontariu. I to właśnie Rumun wraz z Pawłem Kaczorowskim próbowali wziąć ciężar gry na swoje barki (7:13). Więcej argumentów po swojej stronie mieli jednak siatkarze Fenerbahçe Stambuł, którzy po ataku Serba powiększyli swą przewagę do ośmiu punktów (17:9). Dodatkowo asem popisał się Brazylijczyk, podcinając skrzydła swym rywalom. Warszawianie kompletnie stanęli – ich pojedyncze udane zagrania nie były w stanie przeszkodzić Turkom w dowiezieniu prowadzenia do końca. Podopieczni Daniela Castellaniego doskonale grali w defensywie, wyprowadzając skuteczne kontrataki. I choć jeszcze w końcówce Dawid Gunia zatrzymał Kayhana, to seta zakończyła nieudana zagrywka miejscowych.



AZS Politechnika Warszawska – Fenerbahce Stambuł 0:3
(17:25, 17:25, 14:25)

Składy zespołów:
AZS Politechnika: Pawliński (4), Nowak (4), Adamajtis (12), Zatko (2), Szalpuk (5), Sacharewicz, Potera (libero) oraz Stępień, Kolew (1), Kaczorowski (2), Gunia (1) i Gontariu (2)
Fenerbahce: Kayhal (10), Marshall (10), Eksi (1), Fonteles (13), Gok (1), Miljković (20), Kilić (libero) oraz Tendar

Zobacz również:
Wyniki II rundy rozgrywek Challenge Cup M

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved