Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Bez niespodzianek w 2. kolejce rosyjskiej Superligi

Bez niespodzianek w 2. kolejce rosyjskiej Superligi

fot. archiwum

Mimo że Superliga uchodzi za ligę, w której każdy może wygrać z każdym, w drugiej kolejce rozgrywek outsiderzy nie pokusili się tym razem o niespodzianki. Swoje mecze wygrali m.in. Zenit Kazań,  Fakieł Nowyj Urengoj czy Lokomotiw Nowosybirsk.

Prikamje Perm – Zenit Kazań 0:3
(22:25, 23:25, 14:25)

Początek meczu zaczął się od szybkiego prowadzenia Zenitu Kazań 3:0. Jednak w ataku świetnie spisywał się Oliver Venno, dzięki czemu ekipa z Permu zbliżyła się do podopiecznych Władimira Alekny. Obie drużyny popełniały sporo błędów, ale to Zenit schodził na drugą przerwę techniczną, prowadząc 16:15. Po przerwie zawodnicy Prikamja zaczęli mylić się coraz częściej. Dopiero przy wyniku 23:19 Kowaliew skutecznie kiwnął za blok, a Jakimow, który zmienił Venno, zdobył punkt. Mimo tego gospodarze popełnili błąd i w efekcie przegrali pierwszego seta do 22. Druga partia miała podobny przebieg do pierwszej. Prowadzenie objęli siatkarze z Kazania. Po pierwszej przerwie technicznej Prikamje zaczęło mocno atakować i w rezultacie objęło prowadzenie (16:15). Jednak po serwisach Andersona oraz atakach Siwożeleza i Karpienki wynik się wyrównał (23:23). Zacharow posłał piłkę w aut, a Michajłow po raz kolejny pokazał, jak wiele w siatkówce znaczy doświadczenie, i to właśnie on zakończył seta na korzyść Zenitu, 25:23. Ostatni set toczył się pod dyktando Kazania (5:1). Mimo dokonanych zmian w ekipie z Permu, Zenit pozostawał nie do zatrzymania (16:7). Władimir Alekno dał odpocząć szóstkowym zawodnikom, zdjął z boiska Grbicia, Michajłowa i Kazakowa, ale to i tak nie pomogło gospodarzom. Zenit Kazań wygrał trzecią odsłonę 25:14 i cały mecz 3:0.


Kuzbass Kiemierowo – Dynamo Krasnodar 1:3
(23:25, 25:14, 22:25, 25:27)



Oba zespoły zaczęły mecz od efektowych akcji, rozgrywający posyłali piłki do każdego zawodnika. Dobrze w ataku zaprezentował się Jan Stokr, a w ekipie z Kiemierowa Ngapeth. Przyjęcie Kuzbassa było gorsze niż gości, dlatego gospodarze musieli wiele razy mierzyć się z podwójnym blokiem. Rozgrywający Dynama – Marlon – włączał do gry środkowych, jednak najwięcej punktów dla Dynama zdobywał Stokr. Właśnie po jego udanych atakach Krasnodar wyszedł na prowadzenie 16:10. Gospodarzom udało się podbić kilka piłek w obronie, ale to nie wystarczyło, aby zatrzymać rozpędzone Dynamo (25:23). Drugi set to całkiem inna gra Kuzbassa. Makarow uruchomił środkowych, a inni zawodnicy dodali do tego skuteczne bloki oraz udane kontry. Dynamo zaczęło popełniać błędy, a w ekipie z Kiemierowa szalał Marcus Nilsson. Szwed zakończył drugą odsłonę (25:14). Trzecia partia to przebudzenie Dynama. Dzięki znakomitej grze Stokra, Dynamo wyszło na prowadzenie 8:4. Czeski atakujący rozegrał się na tyle, że niemożliwym było podbicie piłek po jego ataku lub zablokowanie go. W ataku odezwali się również Bierieżko i Kalinin. Mimo zmian w Kuzbassie, Dynamo pozostawało nie do zatrzymania (25:22). W czwartej partii obie drużyny sporo myliły się na zagrywce. Marlon posyłał zawodnikom piłki na pojedyncze bloki, a Stokr z powodzeniem wbijał gwoździe w boisko rywali. Ekipa Kuzbassa zanotowała za to udane bloki (18:18). W ataku zaczął się mylić Stokr, a na boisku gospodarzy pojawił się Igor Judin, który nie dość, że trzymał przyjęcie, to zdobył punkty atakiem. Mecz zakończył się blokiem Czerwjakowa.


Dynamo Moskwa – Gazprom Jurga 3:2
(25:19, 25:22, 22:25, 18:25, 15:8)

Dynamo Moskwa od początku przejęło inicjatywę i wyszło na prowadzenie 6:3. Podopieczni Mariczewa cały czas kontrolowali przebieg gry i przez cały set, aż do końca trzymali przeciwnika na odległość kilku punktów. W drugiej partii Dynamo kontynuowało swoja dobrą grę (10:7). Trener Mariczew desygnował do gry Kołodińskiego oraz Tiutlina. Mimo błędów na zagrywce, siła ognia Dynama w ataku była porażająca i to biało-niebiescy znowu schodzili z boiska wygrani. Zespół z Moskwy do końca seta utrzymywał przewagę, do tego dołożył potrójny blok i zakończył drugą odsłonę zwycięsko (25:22). Trzeci set był bardziej wyrównany. W bloku przypomniał się Todorow, który po trzech udanych blokach wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie (18:15). Mariczew zmuszony był dokonać zmian i tak w miejsce Birjukowa pojawił się Anton Dubrowin, a w ekipie Gazpromu Aleksiew, co było decydujące dla wygranej gości (25:22). Czwarty set pełen był błędów Krugłowa i Birjukowa, którzy albo się mylili albo byli blokowani. Zmiany dokonane przez trenera nie poprawiły gry Dynama. Stołeczny klub przegrywał 8:4 na pierwszej przerwie technicznej i nawet po przerwie kontynuował złą passę. W rezultacie Dynamo przegrało 17:25, więc po raz pierwszy w sezonie drużynie przyszło rozegrać tie-breaka, którego dobrze rozpoczęli podopieczni Mariczewa. Przy zmianie stron prowadzili 8:6, a mecz asem serwisowym zakończył Denis Birjukow (15:8).


Lokomotiw Nowosybirsk – Groznyj 3:0
(25:21, 27:25, 25:21)

Nowosybirski Lokomotiw musiał rozegrać mecz z Groznym w stolicy z powodu napiętego grafiku meczów w innych turniejach. Lokomotiw czekało trudne zadanie, gdyż Groznyj wygrał tydzień temu z Fakiełem Nowyj Urengoj. Pierwszą partię Lokomotiw wygrał 25:21, chociaż początek wyglądał słabo w jego wykonaniu. Zawodnicy mieli spore problemy komunikacyjne na boisku, przez które dopuścili się wielu błędów. Nadrobili jednak w innym elemencie – zdobyli aż sześć asów serwisowych. Wygrana w drugim secie przyszła Lokomotiwowi nie łatwiej, lecz na korzyść ekipy z Nowosybirska przemawiało doświadczenie, które wykorzystali w nerwowych końcówkach partii. Trzecia odsłona przypominała dwie poprzednie. Oprócz asów serwisowych, podopieczni Andrieja Woronkowa dołożyli blok (14 w całym meczu). Najlepszymi zawodnikami w Lokomotiwie byli Divis oraz Camejo.


Lokomotiw Charków – Ural Ufa 3:2
(23:25, 25:22, 25:23, 21:25, 15:10)

Trudne warunki od początku meczu postawił Ural Ufa. Dzięki atakom Rudnickiego ze środka Lokomotiw tracił tylko dwa punkty do Uralu (19:21). Ural kontynuował dobrą grę i do końca utrzymywał dwupunktową przewagę, ostatecznie wychodząc z pierwszej partii zwycięsko. Drugi set był bardziej wyrównany. Zawodnicy Lokomotiwu rzucili się w pogoń i to oni na drugiej przerwie technicznej schodzili, prowadząc 16:12. W Lokomotiwe prawie wszyscy zawodnicy zostali zmienieni, co jednak nie wpłynęło pozytywnie na ich grę. Seta wygrali gospodarze. Trzecia partia to znowu wyrównana walka, lecz na korzyść Lokomotiwu. Na zagrywce pierwsze skrzypce grał Nikołaj Rudnicki, a decydujący punkt dołożył blokiem Jurij Tomin. Kolejna odsłona to gra nerwów, pełna znakomitych zagrań, jak i łatwych strat. Dopiero pod koniec Ural zdobył pięć punktów z rzędu, co dało ostatecznie pewną wygraną. Tie-break dobrze zaczął się dla Uralu Ufa, ale Lokomotiw szybko odrobił straty (10:4) i już do końca meczu pielęgnował przewagę. W ekipie z Charkowa najlepiej zaprezentował się Jurij Tomin (21 punkty), a w Uralu Nikola Kovacević (22 punkty).


Gubernia Niżnyj Nowogród – Tjumień 3:0
(25:16, 25:20, 25:22)

Tjumień zaczął pojedynek od błędów własnych – zawodnicy posłali aż pięć zagrywek w aut. W Guberni błyszczała za to gwiazda reprezentacji Rosji Nikołaj Pawłow, po którego atakach z pierwszej i drugiej linii nie było co zbierać. Rewelacja zeszłego sezonu – Gubernia – słabiej spisywała się w przyjęciu, ale nadrabiała za to zagrywką i właśnie asem serwisowym Pawłow zakończył pierwszą odsłonę. Drugi set nie różnił się zbytnio od pierwszego. Tjumień dalej borykał się z dużą liczbą błędów na zagrywce. Asem drugą partię zakończył Ostapienko. Kolejna partia to dominacja Guberni. Zagrywki Pawłowa znacznie osłabiły przyjęcie Tjumienia, a do tego doszły udane ataki z drugiej linii oraz skuteczne obijanie bloku. Mecz wygrała Gubernia.


Jarosławicz Jarosław – Fakieł Nowyj Urengoj 1:3
(25:22, 23:25, 15:25, 23:25)

W pierwszym secie obie ekipy borykały się z przyjęciem, które kulało zwłaszcza u Aleksieja Spiridonowa. W ekipie z Jarosławia słabo spisywał się Połtawski, jednak w decydujących momentach zawodnicy Jarosławicza efektywnie zagrywali i blokowali. W bloku dobrze spisał się zwłaszcza Iwanow, który zapisał na swoim koncie trzy pojedyncze bloki. W drugiej partii Spiridonowa zamienił Andriej Titić, dzięki czemu przyjęcie Fakieła zaczęło się polepszać, a Valerio Vermiglio przyspieszył grę na siatce. W trzeciej odsłonie Jarosławicz zaczął walczyć dopiero przy stanie 24:12 dla rywali, zdobywając trzy punkty z rzędu. W czwartym secie każdy z zawodników Jarosławia zaprezentował się z dobrej strony – Ilja Czibirow dobrze przyjmował, a Tawasiew blokował. Mimo to Jarosławicz zbliżył się do Fakieła najbliżej na dwa punkty, a po zagrywce Bakuna oddalił o trzy. W rezultacie mecz wygrał Fakieł.


Biełogorie Biełgorod – Szachcior Soligorsk 3:1
(25:11, 23:25, 25:20, 25:17)

Biełogorie mecz z Szachciorem rozpoczęło od prowadzenia 8:4, a po przerwie technicznej zawodnicy Biełogoria zgasili rywali blokiem. W tym elemencie znakomicie spisywali się Ilinych, Muserskij oraz Żygałow. Tempo oraz siłę ataku gospodarze zachowali do końca. Kropkę nad i postawił Dmitrij Ilinych. W drugiej partii Giennadij Szypulin dokonał zmian i desygnował do gry Chanipowa oraz Fomienkę. W tym secie jednak gra była bardziej wyrównana. Szachcior zaczął dobrze blokować, a z kolei Biełogorie zaczęło mieć w tym elemencie problemy. Przyjmujący Szachciora Drapczyńskij wyprowadził białoruski klub na prowadzenie (20:16). Biełogorie nie pomógł blok Muserskiego. Rosjanie przegrali do 23 drugą odsłonę. Białorusini kontynuowali swoją dobra grę w kolejnym secie (4:1), ale zostali szybko zatrzymani przez Muserskiego. W trzeciej odsłonie Rosjanie zdobyli aż sześć punktów blokiem i do końca partii trzymali przeciwnika na bezpieczną odległość. W czwartej odsłonie siatkarze z Biełgorodu znowu przypomnieli się blokiem – do pierwszej przerwy technicznej zdobyli cztery punkty właśnie w tym elemencie. Trzy punkty z zagrywki dołożyli Muserskij i Żygałow. Biełogorie przestało się mylić i przybliżało się do wygrania meczu. Zmiany dokonywane przez białoruski sztab nie pomogły zatrzymać rozpędzonych Rosjan. Najlepszym graczem meczu został Maksim Żygajłow (23 punkty, w tym 6 asów – tyle ile zdobyła cała drużyna z Soligroska). Przyjmujący Maksim Pantieliejmonienko zdobył 19 punktów, w tym 5 blokiem.

źródło: inf. własna, volley.ru

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved