Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: Macerata z Kurkiem na szczycie, porażka Modeny

Serie A: Macerata z Kurkiem na szczycie, porażka Modeny

fot. lubevolley.it

Zbigniew Bartman 3. kolejki Serie A nie może zaliczyć do udanych - jego Casa Modena poniosła drugą porażkę z rzędu i obecnie plasuje się na 5. miejscu. Pierwsze zwycięstwa w sezonie odniosły drużyny Bre Lannutti Cuneo i Tonno Callipo Calabria Vibo Valentia.

Podopieczni Andrei Gianego udowodnili, że zwycięstwo 3:1 nad Bre Lannutti Cuneo nie było dziełem przypadku i tym razem, również w czterech partiach, uporali się z Altotevere Cittá di Castello. Co prawda goście nie najlepiej otworzyli mecz, jednak z czasem odnaleźli właściwy rytm gry i dzięki szczelnemu blokowi Dante Boninfante objęli prowadzenie 1:0. To dodało im skrzydeł i za sprawą wysokiej dyspozycji tria Adam White/Mitja Gasparini/Aidan Zingel triumfowali również i w drugiej partii. Podopieczni Andrei Radiciego nie zamierzali jednak odpuszczać – w trzeciej odsłonie podjęli rękawicę. Dobrze spisywali się zwłaszcza Christian Fromm i Ludovico Dolfo i to oni zapewnili wygraną swojej ekipie. Przyjezdni jednakże na więcej im nie pozwolili, a ostatnie słowo należało do Thijsa Ter Horsta. Podobnie jak i w poprzednich, tak i w tym meczu o naszym zwycięstwie zadecydowała zagrywka oraz współpraca na linii blok-obrona – stwierdził po spotkaniu Simone Anzani. Nasi rywale mieli wiele problemów w przyjęciu, sprawiliśmy im mnóstwo kłopotów naszymi floatami. To właśnie te zagrywki pozwoliły nam wygrać w pierwszym i czwartym secie.

MVP spotkania: Aidan Zingel

Altotevere Cittá di Castello – Calzedonia Verona 1:3
(26:28, 21:25, 25:23, 22:25)



Składy zespołów:
Altotevere: Fromm (21), Corvetta (2), Dolfo (7), Piano (10), Van Walle (17), Rossi (7), Tosi (libero) oraz Franceschini, Carminati, Sartoretti, Massari (3) i Marchiani
Calzedonia: Zingel (17), Ter Horst (12), Gasparini (19), White (22), Boninfante (2), Anzani (4), Pesaresi (libero) oraz Blasi, Bellei i Gonzalez

Z derbów Emilii-Romanii zwycięsko wyszli gracze Luki Montiego. Wśród biancorossich zabrakło ich kapitana, Hristo Zlatanova, który boryka się z drobnym urazem. Mimo to wicemistrzowie Włoch doskonale rozpoczęli spotkanie i po kilku udanych blokach i zagrywkach Alessandro Feia wyszli na prowadzenie, którego miejscowi nie zdołali już zniwelować. Podopieczni Angelo Lorenzettiego zamierzali jednak pokazać się z jak najlepszej strony przed własną publicznością i w końcówce drugiego seta zaczęli dyktować warunki. Dobre wybory Lukasa Kampy oraz skuteczne zbicia Zbigniewa Bartmana, Sama Deroo czy Thomasa Beretty spowodowały, iż gialloblu z akcji na akcję prezentowali się coraz lepiej, obejmując prowadzenie 2:1 w całym spotkaniu. Mimo to goście nie zamierzali się poddać bez walki i po kilku punktowych serwisach Robertlandy Simona odskoczyli na bezpieczny dystans. Co prawda Quillaume Quesque wraz z Alenem Šketem doprowadzili do remisu, ale ostatnie słowo należało do Feia i Simona. Podbudowani korzystnym wynikiem biancorossi w tie-breaku byli nie do zatrzymania i ostatecznie to oni cieszyli się z drugiego zwycięstwa w sezonie.

Zbigniew Bartman rozegrał pełne spotkanie i zapisał na swym koncie piętnaście oczek. Czternaście z nich zdobył atakiem (39% skuteczności), a jedno zagrywką. – W tym momencie niewiele trenujemy, a o wiele więcej podróżujemy – przyznał po meczu Luca Monti. Gra w takich meczach pomaga nam dojrzeć. Moi gracze byli bardzo dzielni. Wiem jednak, że potrafią grać jeszcze lepiej, zwłaszcza w bloku i zagrywce.

MVP spotkania: Robertlandy Simon Aties

Casa Modena – Copra Elior Piacenza 2:3
(17:25, 25:21, 25:23, 30:32, 11:15)

Składy zespołów:
Casa: Sala (9), Deroo (13), Quesque (13), Bartman (15), Kampa (4), Beretta (16), Maniá (libero) oraz Šket (2), Hendriks (1), Krumins i Donadio (libero)
Copra: Papi (10), Fei (13), Kaliberda (20), Simon (20), Vettori (4), De Cecco (7), Marra (libero) oraz Le Roux (11), Partenio, Tencati (3) i Smerilli (libero)

Kolejne zwycięstwo bez większych problemów odnieśli zawodnicy Cucine Lube Banki Marche Macerata. Pierwsze dwa sety przebiegły pod dyktando gospodarzy. Prym wśród nich wiedli przede wszystkim Ivan Zaytsev, Bartosz Kurek, Jiri Kovar czy Dragan Staknović. Gracze Alberto Giulianiego dominowali przede wszystkim w bloku, ale też bez skrupułów wykorzystywali liczne błędy przyjezdnych, pewnie krocząc po wygraną. Podopieczni Slobodana Kovača dopiero w trzecim secie podjęli rękawicę. Osamotniony Aleksandar Atanasijević jednakże nie był w stanie zbyt wiele zdziałać, w efekcie czego z pewnego zwycięstwa cieszyli się gracze Lube.

Bartosz Kurek wybiegł na parkiet w wyjściowym składzie i pozostał na nim do ostatniego gwizdka. Przyjmujący punktował szesnastokrotnie – czternaście razy atakiem (74% skuteczności), a także raz zagrywką i raz blokiem. – Zagraliśmy bardzo dobrze, ale też i drużyna z Perugii ma w składzie wielu znakomitych zawodników, którzy z pewnością w innych spotkaniach poradzą sobie o wiele lepiej niż w tym. Dla nas jednak lepiej, że zagrali tak, a nie inaczej, my natomiast musimy natychmiast skupić się na środowym meczu przeciwko Lokomitowowi Nowosybirsk. Pozytywną rzeczą w tym spotkaniu było to, że bardzo dobrze graliśmy przede wszystkim w drugim secie, notując niemal 100% skuteczności. Jeśli chodzi o negatywy, to przydarzyło nam się kilka przestojów i nieporozumień na linii blok-obrona. Z pewnością jednak wciąż się dogrywamy, docieramy i wypracowujemy swój styl, a także jeśli chodzi o formę fizyczną niektórych graczy, to z czasem będzie ona wyższa. Szkoda nam tylko, że kontuzji nabawił się Parodi – przyznał po meczu Alberto Giuliani.

MVP spotkania: Michele Baranowicz

Cucine Lube Banca Marche Macerata – Sir Safety Perugia 3:0
(25:17, 25:19, 25:22)

Składy zespołów:
Lube: Zaytsev (11), Stanković (7), Kovar (10), Kurek (16), Baranowicz (3), Podraščanin (5), Henno (libero) oraz Lampariello
Sir: Petrić (4), Barone (7), Mitić (3), Vujević (3), Atanasijević (15), Semenzato (1), Giovi (libero) oraz Paolucci (1), Čupković (2) i Della Lunga (1)

Pierwszy triumf w tym sezonie odnieśli zawodnicy Bre Lannutti Cuneo. Już w pierwszych akcjach meczu neroverdi pokazali, jak bardzo zdeterminowani są i jak mocno zależy im na wygranej. Od początku narzucili rywalom własny styl, a dzieła dopełnił Jeroen Rauwerdink. W kolejnym secie co prawda początkowo dominowali gracze Roberto Santiliego, wśród których na lidera wyrósł Peter Michalovič, lecz z czasem to gospodarze przejęli inicjatywę, a kropkę nad „i” ponownie postawił holenderski przyjmujący, tym razem popisując się asem. Trzecia odsłona potyczki była dla siatkarzy z Piemontu czystą formalnością, a do końcowego triumfu poprowadził ich Gabriele Maruotti. Jestem bardzo zadowolony z powodu tego rezultatu i stylu naszej gry – przyznał Jeroen Rauwerdink.Gratulacje należą się Maruottiemu i Gonzalezowi, bo to ich zasługą jest to, że poprawiliśmy swoją grę. To, jak zaprezentowaliśmy się w tym spotkaniu, jest dla nas pozytywnym sygnałem i oznacza, że nasza forma rośnie, a my znajdujemy się na właściwej drodze.

MVP spotkania: Gabriele Maruotti

Bre Lannutti Cuneo – Andreoli Latina 3:0
(25:19, 25:22, 25:17)

Składy zespołów:
Bre: Rauwerdink (7), Gonzalez (2), Kohut (5), De Togni (11), Rouzier (13), Maruotti (15), De Pandis (libero) oraz Freriks i Marchisio (libero)
Andreoli: Gitto (8), Sottile, Michalovič (17), Skrimow (7), Verhees (3), Fragkos (5), Rossini (libero) oraz De Rocco (3), Paris, Noda (1) i Torres (4)

Początek potyczki Diatec Trentino – Exprivia Molfetta zapowiadał się bardzo emocjonująco. Oba teamy niemal przez cały czas grały ze sobą punkt za punkt, doprowadzając do zaciętej końcówki. W niej jednakże o wiele więcej zimnej krwi zachowali mistrzowie Włoch, wśród których najlepiej prezentował się Cwetan Sokołow. Podopiecznym Roberto Serniottiego natychmiast dodało to skrzydeł, w efekcie czego w dwóch kolejnych partiach bez najdrobniejszych problemów uporali się z przyjezdnymi, mimo iż Giulio Sabbi dzielnie stawiał opór. Obrońcy tytułu nieporównywalnie lepiej od rywali spisywali się w bloku (10:5), a przede wszystkim w zagrywce, którą zdobyli 10 oczek, a 12 razy zmusili przyjezdnych do błędu przyjęcia. I to właśnie ten element zrobił różnicę na ich korzyść. – Jestem bardzo zadowolony nie tylko z wyniku, ale i z powodu mojego powrotu do gry. Potrzebowałem zagrać w meczu po tygodniu przerwy – mówił Donald Suxho.Zaprezentowaliśmy się naprawdę dobrze, kończąc mecz w trzech setach. Również w tych trudnych momentach w pierwszej partii poradziliśmy sobie jak należy. Teraz jednak musimy myśleć tylko o Lidze Mistrzów i o wyjeździe na mecz do Turcji.

MVP spotkania: Cwetan Sokołow

Diatec Trentino – Exprivia Molfetta 3:0
(26:24, 25:21, 25:18)

Składy zespołów:
Diatec: Birarelli (10), Solé (3), Ferreira (7), Suxho (2), Lanza (12), Sokołow (16), Colaci (libero) oraz Szabo (3) i Burgsthaler (4)
Exprivia: Piscopo (3), Mazzone (3), Sabbi (21), Zanuto (7), Casoli (6), Saitta, Cesarini (libero) oraz Izzo, De Marchi (2), Blagojević i Fornes

Po raz pierwszy w tym sezonie z boiska z tarczą schodzili też podopieczni Marco Bonitty. Co prawda spotkanie o wiele lepiej rozpoczęli gracze z Kalabrii, którzy dzięki dobrej postawie w bloku i aż 12 błędom własnym miejscowych cieszyli się z wygranej. Z czasem jednak zawodnicy CMC odnaleźli właściwy rytm, ograniczając liczbę pomyłek i poprawiając grę na siatce. Niemal natychmiast przyniosło to zamierzony efekt, bowiem trio Niels Klapwijk/Klemen Cebulj/Kevin Tillie zaczęło dyktować warunki. Wprawdzie Mauro Gavotto wraz z Marcello Fornim starali się odpowiadać na ich dobre zagrania, ale jednak ostatnie słowo należało do Cebulja, który ustalił wynik spotkania. – Ta wygrana przysporzyła mi wiele radości – powiedział Marco Bonitta. – Drugi i trzeci set pokazały, że mój zespół ma duży potencjał, ale wciąż jeszcze potrzebuje czasu, by dojrzeć i poprawić swoją grę.

MVP spotkania: Klemen Cebulj

CMC Ravenna – Tonno Callipo Calabria Vibo Valentia 3:1
(22:25, 25:15, 25:19, 25:23)

Składy zespołów:
CMC: Mengozzi (2), Toniutti (4), Tillie (14), Klapwijk (20), Cester (11), Cebulj (21), Bari (libero) oraz Cricca (3), Żeliazkow i Patriarca
Tonno Callipo: Steuerwald, Randazzo (9), Crer (11), Forni (12), Gavotto (14), Ogurčák (11), Plot (libero) oraz Sardanelli, Trinidad (2) i Presta

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela włoskiej Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna, legavolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved