Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Radosław Panas: Wyciągnęliśmy wnioski z poprzedniej porażki

Radosław Panas: Wyciągnęliśmy wnioski z poprzedniej porażki

fot. archiwum

- Nie chcieliśmy powtórzyć błędu, który popełniliśmy w Kielcach. Chcieliśmy zagrać zupełnie inaczej, bardziej agresywnie i z większą determinacją. To nam się udało - powiedział po wygranej w Bielsku-Białej trener Lotosu Trefl Gdańsk, Radosław Panas.

W miniony weekend siatkarze Lotosu Trefl Gdańsk odnieśli gładkie zwycięstwo w wyjazdowym meczu z BBTS-em Bielsko-Biała. Szczególnie jednostronna była druga odsłona spotkania. Gospodarze walkę próbowali podjąć tylko w pierwszej i trzeciej partii, ale zabrakło im argumentów, by wygrać choćby seta. – Zagraliśmy bardzo dobry mecz w każdym elemencie, zaczynając od zagrywki, poprzez blok i atak. Nie było też tak, że rywale nie podjęli rękawicy. Po prostu to my postawiliśmy im wysoko poprzeczkę – powiedział Radosław Panas.Nie chcieliśmy powtórzyć błędu, który popełniliśmy w Kielcach. Chcieliśmy zagrać zupełnie inaczej, bardziej agresywnie i z większą determinacją. To nam się udało. Wyciągnęliśmy odpowiednie wnioski z poprzedniej porażki, a wszystko w naszych szeregach dobrze zafunkcjonowało – dodał szkoleniowiec Lotosu Trefl Gdańsk.

Słabe zawody rozegrał czołowy bombardier zespołu z Bielska-Białej. Jose Luis Gonzalez z 23 ataków skończył tylko 6, co dało mu zaledwie 26% skuteczności. W dodatku 5 razy został zatrzymany przez przeciwników. W ogóle blok był elementem, w którym drużyna z Pomorza osiągnęła znaczącą przewagę nad przeciwnikami. – Dużo czasu poświęciliśmy na analizę gry BBTS-u. Wiedzieliśmy z której strony grozi nam największe niebezpieczeństwo. Dlatego dobrze ustawialiśmy blok na argentyńskiego atakującego. Wiedzieliśmy jak do niego skakać i jak ustawiać się w obronie – podkreślił opiekun gdańskiej ekipy.

Zdecydowanie lepiej w ataku spisał się Jakub Jarosz, który osiągnął ponad 50% skuteczności w tym elemencie. Reprezentant Polski jako ostatni dołączył do Trefla, ale widać, że dobrze już współpracuje z kolegami. – Wszystko jest już dograne – zaznaczył Panas.Kuba z Grześkiem Łomaczem znają się już kilka lat. Grali ze sobą na różnych poziomach – w pierwszej reprezentacji, w kadrze B, w innych rozgrywkach, więc nie było zbyt dużego kłopotu z tym, aby dobrze się zgrali. Wiadomo, że trzeba było dopracować szczegóły, ale to nie była praca, którą trzeba by zaczynać od zera – dodał.



Teraz przed gdańszczanami pojedynek we własnej hali z AZS-em Częstochowa. Wydaje się, że większe szanse na zwycięstwo ma Trefl, tym bardziej że gra akademików pozostawiała ostatnio wiele do życzenia, a na dodatek kontuzjowany jest jeden z ich liderów – Miłosz Hebda.Myślę, że będziemy faworytem, aczkolwiek nie możemy zapominać, kto gra w drużynie z Częstochowy. Murek czy Bąkiewicz to bardzo doświadczeni gracze. Jest w niej też ciekawy rozgrywający, Kozłowski, także jest to mocny zespół, którego nie możemy lekceważyć. Na pewno będzie on chciał się odbudować po trzech porażkach pod rząd – zaznaczył Panas. – Tabela jest teraz tak spłaszczona, że jedno zwycięstwo mniej lub więcej powoduje, że drużyna może awansować lub spaść o kilka miejsc. Dlatego o każdy punkt trzeba się bardzo mocno bić – zakończył.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved