Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Niemcy M: W czwartej kolejce bez niespodzianek

Niemcy M: W czwartej kolejce bez niespodzianek

fot. archiwum

Za nami już czwarta kolejka Bundesligi siatkarzy. Wciąż na fali jest zespół Łukasza Szarka TV Ingersoll Bühl, który utrzymał pozycję lidera, natomiast nie wiedzie się CV Mitteldeutschland Artura Augustyna. Pauzował VC Dresden Alana Wasilewskiego.

Siatkarze VfB Friedrichshafen byli zdecydowanym faworytem w meczu z niżej notowanym RWE Volleys Bottrop, który jak dotąd wygrał w lidze tylko jeden mecz (w 3. kolejce). Spotkanie trwało trzy sety, ale na pewno nie można powiedzieć, że było jednostronne. Goście jedynie w pierwszym secie od początku do końca kontrolowali grę. W drugiej odsłonie pomimo niewielkiego prowadzenia, do końca nie mogli być pewni sukcesu. W trzeciej partii zaś dopiero po drugiej przerwie technicznej wicemistrzowie Niemiec wrzucili wyższy bieg i przypieczętowali zwycięstwo, przełamując tym samym serię czterech porażek z rzędu. Byli oni lepsi w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, a zwłaszcza w bloku (12:4). Liderem VfB okazał się Roland Gergye, który zastąpił w wyjściowym składzie Bratojewa i zdobył 19 oczek (67% skuteczności w ataku). Dla pokonanych po 12 punktów zdobyli French i Stein.

RWE Volleys Bottrop – VfB Friedrichshafen 0:3
(17:25, 23:25, 20:25)

Pierwszego seta w sezonie wywalczyli siatkarze VSG Coburg/Grub, ale ostatecznie byli bez szans w starciu z mistrzem kraju. We wszystkich setach, z wyjątkiem drugiego, drużyna Marka Lebedewa od początku do końca kontrolowała boiskowe wydarzenia i była zespołem zdecydowanie lepszym. W przegranej partii, można powiedzieć, w szeregi Berlin Recycling Volleys wkradła się dekoncentracja. Najwięcej punktów dla obrońcy tytułu zdobył atakujący Aleksandr Spirovski (16). Należy jednak zaznaczyć, że szkoleniowiec zdecydował się na roszady w składzie. Nie grali Paul Carroll czy Srećko Lisinac, mniej czasu na parkiecie spędzili Kawika Shoji czy Robert Kromm. Gospodarzom nie pomogło nawet 16 punktów Daniela Maleschy.



VSG Coburg/Grub – BR Volleys Berlin 1:3
(17:25, 25:20, 14:25, 17:25)

Wciąż od zwycięstwa do zwycięstwa kroczy TV Ingersoll Bühl Łukasza Szarka, ale nie można na pewno powiedzieć, że starcie z Moerser SC było lekkie, łatwe i przyjemne. – Nie był to łatwy przeciwnik i na pewno poprzeczka została postawiona bardzo wysoko, szczególnie w polu zagrywki. Mieliśmy kłopoty z naszym przyjęciem i wskutek tego popełnialiśmy też sporo błędów w ataku, chcąc to nadrobić w ten sposób – przyznał Łukasz Szarek. Jego zespół łatwo wygrał pierwszego seta, z kolei w drugim rywale prowadzili już 21:13, ale lider tabeli poderwał się jeszcze do walki. Pogoń jednak okazała się zbyt późna i ostatecznie w meczu było 1:1. W kolejnych dwóch setach walka rozgorzała na dobre, żadna z drużyn nie miała większej przewagi i ostatecznie o losach meczu zadecydował tie-break, w którym dominował już jeden zespół – TV Ingersoll Bühl, który dzięki tej wygranej wciąż może cieszyć się z pierwszego miejsca w tabeli. – Okazaliśmy się o wiele lepsi w końcówkach setów, gdzie potrafiliśmy zachować chłodną głowę w przeciwieństwie do rywali i chyba to zadecydowało o tym, że wygraliśmy to spotkanie – powiedział Łukasz Szarek, który po raz kolejny pomagał drużynie z ławki rezerwowych. Wszedł w drugim i czwartym secie i zdobył dwa punkty, kończąc dwie z trzech wystawionych do niego piłek. Ekipa Moerser wciąż pozostaje w tym sezonie bez zdobyczy punktowej. Najwięcej punktów w niedzielnym meczu dla pokonanych zdobył Mark Plotyczer (15), dla drużyny Rubena Wolochina 19 oczek zdobył Joseph Sunder.

TV Ingersoll Bühl – Moerser SC 3:2
(25:18, 20:25, 27:25, 21:25, 15:7)

Trzeci mecz z rzędu przegrała drużyna Artura Augustyna. CV Mitteldeutschland w starciu z Generali Haching zdołało urwać rywalom zaledwie jednego seta. Generali prowadziło już w tym meczu 2:0 po zaciętej walce w pierwszej partii i łatwym zwycięstwie w drugiej. W trzeciej odsłonie faworyci prowadzili już 16:11, ale w końcówce w ich grze coś się zacięło i ostatecznie przegrali tę część meczu. Dzieła dokończyli jednak w partii następnej, wypunktowując swojego przeciwnika. W odniesieniu sukcesu ekipie Mitteldeutschland nie pomogła nawet dobra postawa Jorena Zeemana, który zdobył 20 punktów. Artur Augustyn rozegrał całe spotkanie i zdobył 6 punktów (3 atakiem i 3 blokiem). W ekipie zwycięskiej ciężko jest wskazać wyróżniającego się zawodnika. Można powiedzieć, że każdy dołożył swoją cegiełkę do wygranej. Dobre spotkanie rozegrał rozgrywający Tsimafei Zhukouski, który po równo starał się rozdzielać piłki swoim kolegom.

Generali Haching – CV Mitteldeutschland 3:1
(25:23, 25:12, 23:25, 25:18)

Ciekawie zapowiadał się mecz TV Rottenburg z Evivo Duren i na pewno emocji w nim nie zabrakło. W pierwszym secie gospodarze prowadzili niemal przez cały czas (16:11, 21:17), ale rywale zdołali odrobić straty i wygrać go. Druga partia była zupełnie jednostronna, od początku kontrolowana przez gospodarzy, w dwóch kolejnych z kolei inicjatywa należała już do przyjezdnych, którzy tym samym zainkasowali komplet punktów. Dla Evivo, które sprawiało rywalom sporo kłopotów zagrywką (8 asów),  najwięcej oczek zdobył Sebastian Gevert (19 – w tym 4 z zagrywki).

TV Rottenburg – Evivo Düren 1:3
(24:26, 25:12, 20:25, 20:25)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki i tabela ligi niemieckiej

źródło: inf. własna, volleyball-bundesliga.de

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved