Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Damian Wojtaszek: Chcemy walczyć o najwyższe cele

Damian Wojtaszek: Chcemy walczyć o najwyższe cele

fot. jastrzebskiwegiel.pl

ZAKSA jest kolejną drużyną z czołówki, która musiała uznać wyższość Jastrzębskiego Węgla. - Jesteśmy zadowoleni, że z tego trudnego terenu wywozimy cenne dwa punkty - mówił Damian Wojtaszek, dodając: - Jak na razie wszystko nam się układa jak najlepiej.

Po zwycięstwie z Asseco Resovią Rzeszów pokonaliście kolejnego rywala mającego liczyć się w walce o najwyższe trofea. Oceniając waszą grę w meczu z ZAKSĄ, zgodziłbyś się, że było to jedno z lepszych spotkań w tym sezonie w waszym wykonaniu?

Damian Wojtaszek:Ciężko tak na gorąco powiedzieć, czy faktycznie było to jedno z lepszych spotkań. Zdawaliśmy sobie sprawę, że gramy z klasowym przeciwnikiem – wicemistrzem PlusLigi z ubiegłego sezonu. Rywale po sezonie trochę pozmieniali skład, mają doświadczonych zawodników i z pewnością ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest pretendentem do zdobycia medalu. Nas jednak bardzo cieszy, że wygraliśmy już z drugim zespołem z czołówki, mającym się liczyć w walce o najwyższe cele. Jesteśmy zadowoleni, że z tego trudnego terenu wywozimy cenne dwa punkty.

Po raz kolejny jednak, wracając na boisko po dziesięciominutowej przerwie, przegraliście kolejne sety. Podobnie było w meczu z zespołem mistrza Polski. W jakimś stopniu wymuszona przerwa wpływa negatywnie na obraz waszej gry i stąd te przestoje?



Nie chcę zwalać na to, że przerwa wybiła nas z rytmu i dlatego przegrywamy, nie na tym to wszystko polega. Oczywiście jest to uciążliwe, trudniej gra się po takiej dziesięciominutowej przerwie. Kiedy prowadzimy 2:0, jest w nas adrenalina, jesteśmy bardzo mocno zmotywowani i rozgrzani, a nagle mamy 10 minut przerwy i nie do końca wiemy co mamy ze sobą zrobić. Możemy iść do szatni, posłuchać trenera, trochę pobiegać, ale wiadomo, to nie jest to samo…

W końcówce zachowaliście więcej „zimnej krwi”. Co jednak na przestrzeni całego meczu, twoim zdaniem, było kluczem dla utrzymania kontroli nad przebiegu poszczególnych setów?

– Moim zdaniem kto zagrywał lepiej, ten wygrywał. W dwóch pierwszych setach zagrywaliśmy rewelacyjnie, w kolejnych dwóch, tych po przerwie, zaryzykowali kędzierzynianie, co przyniosło im też korzyści. Dlatego też wydaje mi się, że serwis był w głównej mierze atutem i elementem decydującym.

Z każdym kolejnym meczem uwagę zwraca także wasza gra obronna…

Wybroniliśmy w tym meczu kilka ważnych piłek, co też nas dodatkowo zmotywowało. Wiadomo, że kiedy się skutecznie broni, a jeszcze kończy te zagrania w kontratakach, to jest to coś rewelacyjnego. To także pomaga w pozytywnym nakręceniu się zespołu. Oczywiście, co ważne, mamy dobrych zawodników, którzy potrafią grać w obronie, podbijając także ciężkie piłki.

Bilans meczów w starciu z rywalami z górnej półki przemawia na waszą korzyść. Te rezultaty dodatkowo podbudowują?

Oczywiście. Tak jak wspomniałem, każde zwycięstwo, także to odnoszone w meczu z tym teoretycznie „gorszym” przeciwnikiem, zawsze motywuje drużynę. Tym bardziej, jeżeli jest to wygrana odniesiona na wyjeździe, na trudnym terenie, takie zwycięstwo cieszy szczególnie.

Czasu na regenerację po spotkaniu nie będzie za wiele, już za kilka dni czeka was kolejny mecz w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Na etapie zgrywania się zespołu takie natężenie meczów może zadziałać in plus?

– Z jednej strony będzie to pomocne, każdy mecz jest czymś dobrym, kiedy po spotkaniu analizujemy ewentualne błędy, szukamy elementów wymagających jeszcze poprawy. Ale z drugiej strony wiadomo, że cały czas jesteśmy w rozjazdach, jeździmy po całej Europie i w pewnym momencie przychodzi kryzys, kiedy coraz trudniej jest wygrywać. Jednak jak na razie wszystko nam się układa jak najlepiej.

Przed wami rywalizacja na kilku frontach: PlusLiga, Liga Mistrzów i Puchar Polski. Trudno jednoznacznie wskazać rozgrywki priorytetowe.

– Wiadomo, że każdy zespół, niezależnie od rozgrywek, czy to są europejskie puchary, czy PlusLiga, czy Puchar Polski, walczy po to, aby wygrać złoto. Bez takiego myślenia nie byłoby sensu występować. My, niezależnie od rozgrywek, chcemy walczyć o najwyższe cele.

* rozmawiała Edyta Bańka (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved