Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Anita Kwiatkowska: Te punkty były nam potrzebne

Anita Kwiatkowska: Te punkty były nam potrzebne

fot. Cezary Makarewicz

Siatkarki Beef Master Budowlanych Łódź zanotowały w 5. kolejce bardzo cenną wygraną nad Pałacem Bydgoszcz. - Chcemy piąć się w górę tabeli - przyznała po wygranej 3:1 skrzydłowa łódzkiej drużyny, Anita Kwiatkowska.

 

Zagrałyście bardzo dobry mecz. Przydarzył wam się tylko jeden przestój i to wykorzystały rywalki, „urywając” drugiego seta…

Anita Kwiatkowska: – Gdzieś uciekła nam koncentracja, dokładność. Ten jeden długi przestój spowodował, że rywalki nam uciekły. Później jeszcze próbowałyśmy gonić ten wynik i tak naprawdę do zwycięstwa w końcówce zabrakło niewiele. Ale najważniejsze, że po tej 10-minutowej przerwie wróciłyśmy do gry już skoncentrowane i udało się doprowadzić do tego zwycięstwa i zdobyć trzy punkty.



Myślisz, że uda wam się całkowicie wyeliminować momenty słabszej gry?

– Nad tym trzeba na pewno pracować. To nie jest pierwszy taki mecz, gdzie przydarza nam się dłuższy przestój i ucieka nam pod rząd 5-6 punktów. Będziemy starały się tego unikać. Mam nadzieję, że wszystko potoczy się po naszej myśli.

Te punkty były wam bardzo potrzebne. Presja w meczu z Legionovią Legionowo nie będzie już taka duża?

Nie da się ukryć, że te „oczka” były nam bardzo potrzebne. To nie jest tak, że możemy do jakiegokolwiek meczu podejść bez presji. To będzie kolejny ważny mecz i musimy w nim zdobyć jak najwięcej punktów, wygrywając go. Chcemy piąć się w górę tabeli.

Legionowo to zawsze bardzo trudny teren. Znacie się jednak dość dobrze dzięki meczom przygotowawczym rozgrywanym przed sezonem. Będzie to miało przełożenie na ligowe spotkanie?

– Grałyśmy sparingi i były one bardzo wyrównane. Dwukrotnie padł rezultat 2:2. Na pewno się znamy, będziemy robić wideo-odprawy, przygotowywać się taktycznie do tego meczu. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży i kolejne zwycięstwo podbuduje nasze morale. Wierzę, że będziemy grały pewniej i coraz lepiej.

Sylwia Pycia bardzo wzmocniła wasz zespół. Widać to było szczególnie po dużej ilości bloków tej siatkarki…

– Niestety ciągle przytrafiają nam się jakieś kontuzje. Z drugiej strony, gdy nie było Sylwii, bardzo dobrze spisywała się Ola (Aleksandra Sikorska – przyp. red.). Teraz świetny mecz rozegrała Sylwia, która stanowiła ogromną siłę na siatce, w ataku, w bloku i przy przechodzących piłkach.

Tabitha Love, Noris Cabrera czy właśnie ty? Trener Adam Grabowski dzisiaj musiał mieć nie lada dylemat, wybierając szóstkę na kolejne sety…

– Trener próbuje różnych wariantów. Jeżeli jest to z korzyścią dla zespołu, to należy tylko się z tego cieszyć. Po to jest nas 12 zawodniczek, żebyśmy się uzupełniały.

Po trudnym początku sezonu udało wam się wygrać dwa mecze. Łatwiej będzie podchodzić do kolejnych spotkań?

– Jeżeli zespół jest zupełnie nowy, to te początki bywają różne. Gra się nierówno, zdarzają się błędy taktyczne. Widać, że z meczu na mecz idzie to do przodu. Na pewno dwa ostatnie zwycięstwa nas podbudowały i będziemy już bardziej pewne siebie.

Dzisiaj wreszcie „odczarowałyście” Atlas Arenę po porażce z drużyną z Wrocławia…

– Tak, bo ostatni mecz z Impelem Wrocław nam zupełnie nie wyszedł. Tym bardziej cieszy, że dzisiaj wygrałyśmy i kibice mogli w końcu zobaczyć dobry i zwycięski mecz w naszym wykonaniu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved