Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: AZS Olsztyn pokonał 3:0 AZS Politechnikę Warszawską

PlusLiga: AZS Olsztyn pokonał 3:0 AZS Politechnikę Warszawską

fot. Izabela Kornas

Trzech szybkich setów potrzebowali olsztynianie, by pokonać AZS Politechnikę Warszawską. W drugiej partii podopieczni trenera Krzysztofa Stelmacha rozbili rywali do 12 i po trzeciej wygranej w tym sezonie mają już dziewięć punktów i miejsce w czołówce tabeli.

Spotkanie rozpoczęła rywalizacja punkt za punkt, skuteczne zagrania na siatce przeplatały jednak niewymuszone błędy własne po obu stronach siatki. W ekipie gości kolejne zagrania na skrzydłach kończył Maciej Pawliński, na zagrania kapitana stołecznych równie efektywnie odpowiadał Grzegorz Szymański (6:6). Przy grze na styku minimalnie lepsi byli gospodarze, i tak po bloku Haina na Guni to podopieczni Krzysztofa Stelmacha prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:7. Równie szybko środkowy AZS-u Politechniki Warszawskiej zrehabilitował się, a dzięki punktowym blokom na Szymańskim podopieczni Jakuba Bednaruka odskoczyli rywalom na dwa oczka, prowadząc 10:8. Nie była to jednak bezpieczna przewaga, sygnał do ataku swoim kolegom dał Rafał Buszek: skuteczny atak, a następnie punktowy serwis olsztyńskiego przyjmującego pozwoliły siatkarzom z Warmii i Mazur wyrównać stan seta (11:11). Na tym gospodarze nie poprzestali, z każdą kolejną akcją coraz lepiej prezentował się Szymański, wspierany w ataku przez środkowych AZS-u Olsztyn (17:14). Dobra gra w bloku skrzydłowych (Szalpuk, Pawliński) pozwoliła przyjezdnym odzyskać kontakt punktowy z rywalami, a skuteczne ataki Szalpuka i Gontariu po raz kolejny pomogły inżynierom doprowadzić do remisu (20:20). W decydującej fazie seta stołeczni nie ustrzegli się niewymuszonych błędów własnych, serię pomyłek rozpoczął błąd Macieja Pawlińskiego w polu serwisowym, następnie błąd w ataku Szalpuka i niedokładne przyjęcie Potery pozwoliły olsztynianom odzyskać kontrolę nad przebiegiem seta (20:23). Sytuacji nie odmieniły rotacje w składzie gości i wprowadzenie do gry Koleva, odsłonę zakończył skuteczny blok Oivanena na Guni (25:21).

Początki odsłony kolejnej zapowiadały powtórkę z partii premierowej, przy wymianach punkt za punkt (2:2). Dobra gra w bloku warszawian i równie skuteczna gra na skrzydłach, pomogły stołecznym odskoczyć rywalom na kilka oczek. Tym samym na pierwszej przerwie technicznej to podopieczni Jakuba Bednaruka prowadzili 8:5. Szanse na powrót do gry dał rywalom Adrian Gontariu, seria błędów atakującego gości, a następnie skuteczny serwis Oivanena po raz kolejny w spotkaniu odwróciły losy rywalizacji (12:10). Jak się szybko okazało, nie był to chwilowy zryw olsztynian, ale początek mozolnego budowania przewagi. Na siatce dzielił i rządził Rafał Buszek, podczas kiedy przyjezdni mieli problem z przebiciem się przez ścianę jaką stanowił olsztyński blok (10:19). Intencje rozgrywającego inżynierów niemal perfekcyjnie czytał blokiem Piotr Hain, mimo ambitnej walki stołeczni sprawiali wrażenie drużyny bezsilnej (10:21). W celu poprawy poziomu przyjęcia, próbując ratować sytuację trener Bednaruk w miejsce Macieja Pawlińskiego desygnował do gry Pawła Kaczorowskiego. Zmiana okazała się nie do końca trafiona, bowiem partię zakończył as serwisowy Grzegorza Pająka, przy niedokładnym przyjęciu właśnie wprowadzonego chwilę wcześniej Kaczorowskiego (25:12).

Dłuższa, dziesięciominutowa przerwa, po drugiej partii nie odmieniła znacznie obrazu gry obu ekip. Odsłonę rozpoczęła seria błędów Artura Szalpuka (3:0). Podobnie jak w odsłonie wcześniejszej problemy rywalom swoim serwisem sprawiał Matti Oivanen. Także olsztynianie nie ustrzegli się błędów, a kiedy swoją obecność w bloku zaznaczył Juraj Zat’ko, dystans dzielący obie ekipy zmniejszył się do jednego punktu. Rywalizacja punkt za punkt nie utrzymała się jednak długo, szanse w ataku wykorzystywał Rafał Buszek, kolejno obijając w bloku ręce warszawian (8:12). Po raz kolejny w spotkaniu, po warszawskiej stronie siatki, młodego Szalpuka zastąpił Kolev. Dobrze pracujący blok miejscowych powstrzymał także tego zawodnika, a przy stabilnej grze na środku siatki przewaga podopiecznych Krzysztofa Stelmacha systematycznie wzrastała (19:12). Końcówka partii to jeszcze festiwal błędów popełnianych w polu serwisowym przez zawodników obu ekip. Sytuacja w żadnym stopniu nie rzutowała jednak negatywnie na grę gospodarzy, dystans dzielący obie drużyny utrzymywał się. W końcówce partii swoją cegiełkę do zwycięstwa dodał jeszcze Piotr Łukasik, to właśnie efektywny atak zmiennika Grzegorza Szymańskiego zakończył tę część meczu i całe spotkanie. AZS Olsztyn wygrał 25:18 i całe spotkanie 3:0.



MVP meczu: Matti Oivanen

Indykpol AZS Olsztyn – AZS Politechnika Warszawska 3:0
(25:21, 25:12, 25:18)

Składy zespołów:
AZS Olsztyn: Dobrowolski (2), Buszek (15), Szymański (8), Oivanen (9), Hain (8), Łuka (5), Żurek (libero) oraz Łukasik (2), Pająk (1) i Krzysiek
AZS Politechnika: Pawliński (8), Nowak (6), Zat’ko (1), Szalpuk (6), Gunia (1), Gontariu (11), Potera (libero) oraz Stępień, Adamajtis (1), Kolew, Kaczorowski (1) i Smoliński

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved