Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: W 1/16 finału jeden złoty set i to dla ekipy z Polski

Puchar CEV: W 1/16 finału jeden złoty set i to dla ekipy z Polski

fot. archiwum

Pierwsza runda żeńskiego Pucharu CEV dobiegła końca. Z trzydziestu dwóch zespołów pozostała połowa. Wśród nich dwa polskie: Polski Cukier Fakro Muszyna i BKS Aluprof Bielsko-Biała. I to właśnie zawodniczki BKS-u sprawiły największą niespodziankę tej rundy.

Podopieczne Mirosława Zawiercza w pierwszym meczu przeciwko ASPTT Mulhouse poniosły dość wyraźną porażkę. Okazało się jednak, że w rewanżu stać je było na odwrócenie losów rywalizacji. We własnej hali udowodniły, że stanowią silny zespół. Mało jednak brakło, aby awans wywalczyła francuska ekipa, bowiem w trzecim secie rywalizacja zakończyła się dopiero po walce na przewagi. Dzięki wygranej 3:0 BKS doprowadził do złotego seta, w którym również zespoły pokazały niesamowitą walkę. Ostatecznie jednak szczęście stanęło po stronie bialanek, które dzięki wygranej 17:15 awansowały do kolejnej rundy. Szczegółową relację z tego meczu możecie przeczytać na łamach naszego serwisu.

BKS Aluprof Bielsko-Biała (POL) – ASPTT Mulhouse (FRA) 3:0
(25:18, 25:17, 26:24) złoty set – 17:15

Z kolei Polski Cukier Fakro Muszyna miał łatwą drogę do kolejnej rundy. W pierwszym meczu przeciwko Haifie Volleyball polski team zwyciężył 3:1, zaś w rewanżu we własnej hali mineralne zagrały jeszcze pewniej. W drugim secie wręcz zdeklasowały rywalki z Izraela, wygrywając do 12. Relację z tego spotkania możecie przeczytać na łamach naszego serwisu:



Polski Cukier Fakro Muszyna (POL) – Haifa Volleyball (ISR) 3:0
(25:16, 25:12, 25:15)

Dalekich wypraw w 1/16 finału uniknęły zespoły z Turcji – Fenerbahce i Bursa, które trafiły na siebie w losowaniu. Faworytkami dwumeczu były zawodniczki ze Stambułu. W obu spotkaniach nie pozwoliły rywalkom ugrać nawet jednego seta. W rewanżu już w pierwszym secie udowodniły, że awans im się należy bez żadnych sprzeciwów, bowiem triumfowały 25:12.

Fenerbahce SK Stambuł (TUR) – Bursa BBSK (TUR) 3:0
(25:12, 25:18, 25:21)

Rywalem Fenerbahce w 1/8 finału będzie zespół Orbita-ZTMC-ZNU Zaporoże. Ukrainki w pierwszym spotkaniu przeciwko holenderskiemu Irmato Weert odniosły zwycięstwo 3:1. Pozwoliły się zaskoczyć w pierwszym secie, jednak w kolejnych wygrywały z wysoką przewagą punktową. W rewanżu zawodniczki Irmato dzielnie walczyły o dobry dla siebie wynik, jednak mimo wygranej 3:2 nie udało im się awansować do kolejnej rundy.

Orbita-ZTMC-ZNU Zaporoże (UKR) – Irmato Weert (NED) 2:3
(20:25, 25:14, 24:26, 25:21, 13:15)

Fińskie LP Salo w rewanżu z Kanti Schaffhausen nie musiało się zbyt mocno starać. W pierwszym bowiem pojedynku wygrało 3:0, pokazując w trzecim secie olbrzymią przewagę (25:8). W meczu we własnej hali już w pierwszym secie Finowie triumfowali z wyraźną przewagą punktową (25:11) i mogli cieszyć się z awansu do 1/8 finału. Mimo to dalsze partie były zacięte i mecz trwał w sumie pięć setów. Ostatecznie LP Salo przypieczętowało awans wygraną w tym pojedynku.

LP Salo (FIN) – Kanti Schaffhausen (SUI) 3:2
(25:11, 23:25, 25:21, 23:25, 15:10)

ZOK Jedinstvo Brcko okazał się niezbyt wymagającym rywalem dla niemieckiego Rote Raben Vilsbiburg. Wprawdzie w pierwszym spotkaniu Bośniaczki zdołały zwyciężyć w jednym secie, jednak w rewanżu poniosły sromotną porażkę w trzech setach. Zawodniczki Rote Raben udowodniły rywalkom różnicę klas w drugiej odsłonie, triumfując do 10.

ZOK Jedinstvo Brcko (BIH) – Rote Raben Vilsbiburg (GER) 0:3
(16:25, 10:25, 17:25)

Azerski Lokomotiv Baku to zespół uznany na arenie międzynarodowej, co udowodnił w rywalizacji z ekipą Kralovo Pole Brno. Czeszki zarówno na wyjeździe, jak i u siebie nie stanowiły dla Lokomotivu równorzędnego rywala. W obu spotkaniach team z Baku triumfował w trzech setach. Trzeba jednak oddać siatkarkom z Brna, że w rewanżu zaprezentowały się nieco lepiej niż na wyjeździe, w każdym secie osiągając lub przekraczając granicę 20 punktów.

Kralovo Pole Brno (CZE) – Lokomotiv Baku (AZE) 0:3
(21:25, 22:25, 20:25)

Z azerskim Lokomotivem w kolejnej rundzie zmierzy się izraelski Hapoel Kvar Saba, który w pierwszej rundzie Pucharu CEV zaprezentował dość duże wahania formy. W pierwszym meczu przeciwko OK Porec Izraelki wygrały wprawdzie 3:1, jednak w rewanżu potrzebowały do zwycięstwa aż pięciu setów, w których nie potrafiły utrzymać stabilnego rytmu gry. Z pewnością mało znany Hapoel nie będzie faworytem w 1/8 finału.

OK Porec (CRO) – Hapoel Kvar Saba (ISR) 2:3
(25:16, 21:25, 25:12, 20:25, 12:15)

Rywalem Polskiego Cukru Fakro Muszyna w kolejnej części rozgrywek będzie SVS Post Schwechat. Trzeba przyznać, że droga Austriaczek do awansu nie była usłana różami. W pierwszym meczu przeciwko AEK Ateny przegrały bowiem 2:3 i we własnej hali musiały się wykazać nie tylko lepszą formą, ale również duchem walki. Po pierwszych dwóch wyrównanych setach mieliśmy remis, jednak w kolejnych dwóch partiach SVS zaprezentowało się z naprawdę dobrej strony, wygrywając do 12 i 15.

SVS Post Schwechat (AUT) – AEK Ateny (GRE) 3:1
(25:23, 23:25, 25:12, 25:15)

Z Olympiacosem Pireus zmierzą się z kolei zawodniczki BKS-u Aluprof Bielsko-Biała. Greczynki w 1/16 finału uporały się z ekipą SF Paris Saint Cloud. W pierwszym spotkaniu Greczynki wygrały 3:0, jednak wszystkie sety były niezwykle wyrównane, a dwa zakończyły się dopiero po walce na przewagi. Równie zacięta rywalizacja miała miejsce w rewanżu. Zawodniczki SF Paris wierzyły, że są w stanie odwrócić losy awansu, jednak ich marzenia rozpłynęły się po pierwszym secie, w którym 25:23 triumfowały Greczynki.

SF Paris Saint Cloud (FRA) – Olympiacos Pireus (GRE) 1:3
(23:25, 25:18, 25:27, 24:26)

Ciekawie wyglądała rywalizacja w parze Chimik Jużnyj – VC Oudegem. Ukrainki, które kilkakrotnie zaprezentowały się w tym roku w Polsce w meczach towarzyskich, już w pierwszym meczu miały spore problemy z pokonaniem VC. Belgijki uległy dopiero po wyrównanym tie-breaku. W rewanżu sprawa awansu była zatem otwarta. Pierwszym set padł łupem VC Oudegem, jednak w kolejnej odsłonie Chimik zaprezentował się wspaniale, wygrywając do 11. Ukrainki w następnych dwóch partiach poszły za ciosem i dzięki zwycięstwom do 16 i 20 wygrały całe spotkanie.

Chimik Jużnyj (UKR) – VC Oudegem (BEL) 3:1
(23:25, 25:11, 25:16, 25:20)

Chimik w 1/8 finału nie będzie musiał daleko wyjeżdżać, bowiem zagra z białoruskim Atlantem Baranowicze. Nasze wschodnie sąsiadki w pierwszej rundzie rywalizacji nie dały żadnych szans ekipie Volei 2004 Constanta. Już w pierwszym spotkaniu można było zaobserwować różnicę klas obu zespołów, a rewanż jedynie potwierdził, że siatkarki Atlanta są o niebo lepiej dysponowane niż rywalki. W pierwszym secie drużyna z Baranowicz zdeklasowała Volei 2004, triumfując 25:5.

Atlant Baranowicze (BLR) – Volei 2004 Constanta (ROU) 3:0
(25:5, 25:12, 25:10)

Niewiele brakło, aby w 1/8 finału zabrakło siatkarek Azerrailu Baku. Partizan Vizura Belgrad w pierwszym meczu we własnej hali zwyciężył bowiem 3:2. Co ciekawe Serbki dały się zaskoczyć w pierwszym secie rewanżowego spotkania i przegrały wysoko 9:25. Takie zwycięstwo z kolei dodało skrzydeł zawodniczkom z Baku. Wprawdzie przegrały one w drugiej partii, jednak w dwóch kolejnych triumfowały z dość znaczną przewagą punktową.

Azerrail Baku (AZE) – Partizan Vizura Belgrad (SRB) 3:1
(25:9, 21:25, 25:17, 25:19)

Zdecydowanie łatwiejszą drogę do awansu miał czeski SK UP Ołomuniec. Asko Linz-Steg to zespół praktycznie nieznany na arenie europejskiej. Austriaczki okazały się również mało wymagającym rywalem. W obu pojedynkach siatkarki z Ołomuńca dominowały od początku do końca, odnosząc wysokie zwycięstwa. Można powiedzieć, że była to rywalizacja bez historii, a prawdziwe wyzwanie dopiero przed SK UP Ołomuniec.

Asko Linz-Steg (AUT) – SK UP Ołomuniec (CZE) 0:3
(20:25, 10:25, 18:25)

W ostatniej parze 1/8 finały znalazły się zawodniczki Volley Koniz. Szwajcarki zmierzyły się z ekipą Nova KBM Branik Maribor. W pierwszym spotkaniu wygrana nie przyszła im łatwo. Zwycięstwo 3:1 stanowiło jednak całkiem dobrą zaliczkę przed rewanżem. We własnej hali Volley Koniz zaprezentowało już dużo lepszą, a przede wszystkim bardziej stabilną formę. Szwajcarski team triumfował w trzech setach i tym samym przypieczętował swój awans do dalszej rywalizacji.

Volley Koniz (SUI) – Nova KBM Branik Maribor (SLO) 3:0
(25:18, 25:20, 25:19)

Urałoczka-NTMK Jekaterinburg w poprzednim sezonie odpadła z Pucharu CEV dopiero w półfinale. Ten rozpoczęła od dwóch wygranych nad belgijskim Asterixem Kieldrecht. Rosjanki już w pierwszym spotkaniu we własnej hali udowodniły, że zeszłoroczny sukces nie był przypadkowy. Triumf 3:0 dał im wysoką zaliczkę przed rewanżem. W nim już w pierwszej odsłonie Urałoczka zaprezentowała się dużo lepiej od rywalek i po zwycięstwie 25:11 mogła cieszyć się z awansu do kolejnej części Pucharu CEV.

Asterix Kieldrecht (BEL) – Urałoczka-NTMK Jekaterinburg (RUS) 1:3
(11:25, 23:25, 25:23, 19:25)

Zobacz także:
Wyniki 1/16 Pucharu CEV kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved