Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W hali Azoty zagrają ekstraklasowi potentaci

PlusLiga: W hali Azoty zagrają ekstraklasowi potentaci

fot. archiwum

W najciekawszym meczu 4. kolejki PlusLigi ZAKSA Kędzierzyn-Koźle podejmie Jastrzębski Węgiel. Wyższe miejsce w tabeli zajmują kędzierzynianie, jednak obie ekipy do tej pory wygrały dwukrotnie i zgromadziły na swoich kontach po 6 oczek.

Mecz pomiędzy ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle a Jastrzębskim Węglem można reklamować różnorako. Po pierwsze są to dwie ekipy, które rokrocznie zajmują czołowe miejsca w PlusLidze. Po drugie będzie to starcie srebrnego i brązowego medalisty polskiej ekstraklasy z sezonu 2012/2013. Po trzecie w hali Azoty rywalizować będą teamy, które reprezentują Polskę na arenie międzynarodowej, a konkretniej w Lidze Mistrzów. I w końcu po czwarte – będzie to pierwsze starcie ekip z województwa opolskiego i śląskiego od czasu, gdy kędzierzynianie pogrzebali szanse Michała Łasko i spółki na awans do upragnionego finału PlusLigi. Ktokolwiek i jakkolwiek by na to nie patrzył, w Kędzierzynie-Koźlu siatkarskich kibiców czeka prawdziwe starcie na szczycie.

W premierowych kolejkach rodzimej ekstraklasy trudniejszy układ spotkań miała ekipa prowadzona przez Lorenzo Bernardiego. Siatkarze z Jastrzębia-Zdroju w meczu otwarcia ulegli we własnej hali 1:3 AZS-owi z Olsztyna, natomiast w drugiej kolejce w Częstochowie uporali się z miejscowym AZS-em 3:0. Prawdziwy test dla Damiana Wojtaszka i jego kolegów nadszedł dopiero w trzeciej rundzie spotkań, ponieważ na Śląsk przyjechali mistrzowie Polski – Resovia Rzeszów. Jastrzębianie zdali mistrzowski egzamin na 5, ponieważ podopieczni Andrzeja Kowala zdołali ugrać jedynie seta i komplet oczek został w Jastrzębiu-Zdroju. – Z każdym dniem nasza gra wygląda coraz lepiej. Oczywiście mamy jeszcze jakieś swoje problemy, co pewnie widać, ale będziemy grać coraz więcej spotkań i będziemy mieć więcej treningów, więc wierzę, że będziemy mieć czas i okazję na poprawę tej gry – powiedział Strefie Siatkówki Thomas Jarmoc.

Łatwiejsze spotkania na początku ligowych zmagań miała kędzierzyńska ZAKSA. Podopieczni Sebastiana Świderskiego we własnej hali podejmowali dwóch beniaminków – Czarnych Radom oraz BBTS Bielsko-Biała. Z obu potyczek wicemistrzowie Polski wyszli obronną ręką i zwyciężyli po 3:0, ale w ich jedynym, jak do tej pory, ligowym spotkaniu na wyjeździe nie było już tak kolorowo. Paweł Zagumny i spółka w drugiej kolejce udali się bowiem do Olsztyna, gdzie przyszło im się zmierzyć z będącymi w dobrej dyspozycji akademikami. Ugrany set to wszystko, na co tego dnia rywalom pozwolili olsztynianie i ZAKSA wracała do domu z zerowym dorobkiem punktowym.



Nie można nie wspomnieć o wynikach osiąganych przez oba zespoły w Lidze Mistrzów. W ostatnim meczu ZAKSA walczyła o punkty w ZF Arenie we Friedrichshafen, natomiast jastrzębianie mierzyli się na własnym parkiecie z Hypo Tirolem Innsbruck. Dużo cięższe i dłuższe spotkanie mają w nogach zawodnicy z Opolszczyzny, którzy po morderczej walce wygrali w tie-breaku z niemieckim VfB Friedrichshafen. Poziom sportowy całego pojedynku nie zachwycił, jednak wyszarpane 2 oczka na pewno podniosły morale zespołu. – Cieszymy się bardzo z wygranej, ale nasza gra jeszcze nie wygląda tak, jak chcemy – powiedział po spotkaniu Grzegorz Bociek. Łatwiejszy, choć na pewno nie łatwy, mecz mają za sobą brązowi medaliści PlusLigi z ubiegłego roku. Rob Bontje i spółka w trzech setach odprawili austriacki Hypo Tirol i tym samym zdobyli pierwsze punkty w europejskich rozgrywkach w tym sezonie. Choć wynik pokazuje, iż jedna z ekip dominowała na boisku, to rzeczywistość była zdecydowanie inna. Siatkarze z Innsbrucka stawili zacięty opór i momentami to oni dyktowali warunki na boisku. Więcej zimnej krwi oraz trochę szczęścia pozwoliło jastrzębianom na korzystne zakończenie tego meczu.

Patrząc na dyspozycję siatkarzy ZAKSY, trzeba powiedzieć, że póki co największym liderem tej ekipy jest Dominik Witczak. Atakujący wicemistrzów Polski od startu rozgrywek znajduje się w kapitalnej formie i na dzień dzisiejszy „usadził” na ławce rezerwowych nadzieję polskiej siatkówki, Grzegorza Boćka. Z bardzo dobrej strony na boisku pokazali się także środkowi – Możdżonek, Wiśniewski i Gladyr. Sebastian Świderski mocno rotuje zawodnikami na tej pozycji i praktycznie w każdym meczu tercet środkowych ma okazję zaprezentować swoje umiejętności. Nieco poniżej oczekiwań prezentują się na razie Dick Kooy i Michał Ruciak. Holender miał godnie zastąpić Felipe Fontelesa, ale póki co na poziom Brazylijczyka wskakuje tylko w niektórych fragmentach meczu, natomiast Ruciak nie znajduje się jeszcze w optymalnej formie i często jest zmieniany przez Wojciecha Ferensa. W szeregach Jastrzębskiego Węgla zdecydowanymi liderami są największe gwiazdy tej ekipy: Michał Łasko oraz Michał Kubiak. Zarówno atakujący z Italii, jak i reprezentant Polski zdobywają najwięcej punktów dla swojej ekipy i to na nich opiera się gra jastrzębian. Wiele dobrego do zespołu wniósł nowy rozgrywający, Michal Masny. Dobrze znany nad Wisłą Słowak ewidentnie zdynamizował grę zespołu i częstokroć bardzo ułatwia partnerom skuteczne skończenie ataku.

W starciu gigantów nie ma zdecydowanego faworyta. Patrząc na wyniki osiągane przez ZAKSĘ w poprzednim sezonie, można powiedzieć, że hala Azoty jest istną twierdzą, której jastrzębianie nie potrafią zdobyć. W fazie zasadniczej ZAKSA zwyciężyła u siebie 3:0, natomiast w II rundzie play-off wygrała 3:2 i 3:1. Niewątpliwie własna hala jest atutem kędzierzynian, jednak czy tendencja z zeszłego sezonu i w tym zostanie podtrzymana?

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved