Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > ORLEN Liga: W Łodzi mecz o wyrwanie się z dołu tabeli

ORLEN Liga: W Łodzi mecz o wyrwanie się z dołu tabeli

fot. archiwum

Już jutro o cenne punkty do ligowej tabeli powalczą siatkarki Budowlanych Łódź i Pałacu Bydgoszcz. Ósmy i dziewiąty zespół ORLEN Ligi zwycięstw potrzebują jak powietrza. Ewentualna porażka w tym meczu sprawi, że ktoś może zostać na dole tabeli na dłużej.

Po pierwszym zwycięstwie w tym sezonie, odniesionym nad drużyną PGNiG Nafta Piła, pałacanki chcą kontynuować dobrą passę i w starciu z sobotnimi rywalkami nie są bez szans. Gładka wygrana na własnym terenie pozwoliła spojrzeć na grę podopiecznych Rafała Gąsiora z nieco innej perspektywy. Pomimo dużej ilości błędów własnych (siatkarki z Bydgoszczy myliły się aż 20-krotnie w trzysetowym spotkaniu) cieszyć może bardzo dobra dyspozycja Tamary Kaliszuk i Agaty Pury. Obie te siatkarki wracają do ORLEN Ligi po epizodzie występów na zapleczu ekstraklasy. Zapisanie niezwykle cennego kompletu „oczek” nie byłoby jednak możliwe, gdyby nie znaczne wsparcie utalentowanych zawodniczek młodego pokolenia. Jedną z nich jest Kinga Dybek, przyjmująca bydgoskiego zespołu. Zaledwie 19-letnia siatkarka w ostatnim meczu szczególnie dobrze prezentowała się w polu zagrywki i w ataku, w tym elemencie popisała się wysoką, niespełna 50-procentową skutecznością. Siatkarka przyznaje, że potrzebowała trochę czasu na przyzwyczajenie się do warunków, jakie obowiązują w ORLEN Lidze. – Oczywiście, że na początku towarzyszy mi stres, ale kiedy już wejdę w mecz, to koncentruję się na swojej grze i chcę jak najbardziej pomóc swojej drużynie – mówiła Kinga Dybek. Można więc uznać, że mniej doświadczone zawodniczki zapłaciły już frycowe i mogą już tylko poprawiać swoją grę.

Po drugiej stronie siatki staną gospodynie, siatkarki BeefMaster Budowlanych Łódź. Dorobek łódzkiej drużyny także nie jest imponujący – zaledwie jedno zwycięstwo z ostatnimi w tabeli pilankami na pewno nie satysfakcjonuje podopiecznych Adama Grabowskiego. Zwłaszcza biorąc pod uwagę niski poziom wspomnianego, zwycięskiego spotkania. Pojedynek z potentatem do medalu, Chemikiem Police, mógł więc mieć tylko jednego faworyta. Łodziankom nie udało się sprawić niespodzianki. Martwić może szczególnie duża ilość błędów własnych i słaba postawa środkowych łódzkiej drużyny. Wysoki blok, który powinien być atutem gospodyń jutrzejszego meczu, zawodził, dodatkowo rozgrywająca rzadko posyłała piłki na środek siatki. Niedawno dowiedzieliśmy się także, że w spotkaniu z pałacankami nie wystąpi Aleksandra Sikorska, a wciąż pod znakiem zapytania stoi dyspozycja Natalii Nuszel i Doroty Ściurki, które trapione były przez kontuzje. Aby myśleć o zwycięstwie z bydgoszczankami, do swojej dobrej gry z początku sezonu wrócić musi Tabitha Love, która w Policach po raz kolejny nie spełniła oczekiwań trenera i ten zdecydował się zdjąć ją z boiska po pierwszym secie. Ani Anita Kwiatkowska, ani przyjmujące, Nuszel i Ściurka, nie mogą być zadowolone ze skuteczności poniżej 35%. Pomimo tych wszystkich kłopotów libero łodzianek nie wyobraża sobie innego scenariusza niż zwycięstwo przeciwko rywalkom z Bydgoszczy. – To będzie ważny mecz. Mam nadzieję, że go wygramy. Nie ma innej opcji – mówiła Agata Durajczyk.

Mecz w Atlas Arenie z pewnością będzie bardzo zacięty, bo obu drużynom punkty są wyjątkowo potrzebne, aby nie nakładać na siebie niepotrzebnej presji i ominąć strefę spadkową jeszcze przed decydującą częścią sezonu. O tym, który zespół wyjdzie z tego pojedynku z tarczą, dowiemy się jutro, początek meczu o godz. 18:00.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved