Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Andrzej Kowal: Wywarliśmy zbyt małą presję na rywalu

Andrzej Kowal: Wywarliśmy zbyt małą presję na rywalu

fot. Cezary Makarewicz

- Pojawiły się porażki i zdajemy sobie sprawę, że mamy trudniejszą sytuację w grupie. Wiemy, że do kolejnych meczów musimy podejść z większą determinacją - mówił po meczu z Budvanską Rivijerą szkoleniowiec Asseco Resovii Rzeszów - Andrzej Kowal.

– To był wspaniały mecz w wykonaniu naszych rywali – rozpoczął konferencję prasową kapitan rzeszowian, Olieg Achrem. – Szczególnie w dwóch pierwszych setach wszystko wychodziło Czarnogórcom. Zaczęliśmy rotować składem i doprowadziliśmy do wyrównania. Niestety ostatecznie przegraliśmy. Mam nadzieję, że w rewanżu będzie inaczej – krótko skwitował Achrem.

Czarnogórski przyjmujący, Vojin Cacić, który na konferencji prasowej pojawił się w miejsce kapitana, Milana Markovicia, docenił klasę Resovii oraz pochwalił kibiców. – Tak jak się spodziewaliśmy, mecz był ciężki. Rzeszów to trudny teren do grania. Na mecze przychodzi spora liczba kibiców, którzy niezwykle pomagają swojej drużynie – powiedział. Zawodnik nakreślił również taktykę jego drużyny, która przyniosła zamierzony efekt. – Zaryzykowaliśmy w elemencie zagrywki, bo taka była nasza taktyka, ale i tak popełniliśmy zbyt dużo błędów. Pierwszy i drugi set zagraliśmy na 150 procent swoich możliwości, później było nieco gorzej, ale na szczęście odrodziliśmy się w tie-breaku i szczęśliwie wygraliśmy 3:2 – zakończył.

Trener Budvanskiej Rivijery, Sinisa Reljić, podkreślił, że wygrana w Rzeszowie doda jego podopiecznym pewności siebie. – To wielkie zwycięstwo dla nas, nie tylko ze względu na punkty, ale i również dla większej pewności siebie. Moi zawodnicy pokazali, że są dobrymi siatkarzami i mogą grać ze wszystkimi w Lidze Mistrzów, co udowodniliśmy na boisku jednej z najlepszych drużyn w europejskich pucharach, jaką bez wątpienia jest Resovia. Wiedzieliśmy, że będzie bardzo ciężko, ale walczyliśmy o każdą piłkę i dlatego rezultat jest dla nas pozytywny – tłumaczył Reljić, który żałował, że nie udało się zdobyć kompletu punktów. – Mogliśmy wygrać za trzy punkty, ale te dwa to i tak bardzo dużo – mówił. Czarnogórski szkoleniowiec chwalił również rzeszowian oraz tradycyjnie – rzeszowskich kibiców. – Uważam, że Resovia również zagrała dobre spotkanie. W dodatku w hali pojawiła się duża ilość kibiców, którzy naprawdę byli świetni. Muszę przyznać, że miło się tutaj gra – dodał.



Swojego niezadowolenia nie ukrywał trener Asseco Resovii, Andrzej Kowal. – Popełniliśmy w tym meczu za dużo błędów, a w dodatku wywarliśmy zbyt małą presję na rywalu. To jest siatkówka. W pierwszych trzech setach jedna piłka decydowała o zwycięstwie. Jeżeli nie wytworzymy większej presji na przeciwnikach, czy to serwisem, czy agresywniejszą grą, to wszystko rozstrzyga się w końcówkach. Do tej pory je wygrywaliśmy, ale teraz przegraliśmy obie – tłumaczył Kowal. – Czeka nas dużo pracy. Pojawiły się porażki i zdajemy sobie sprawę, że mamy trudniejszą sytuację w grupie. Wiemy, że do kolejnych meczów musimy podejść z większą determinacją i wiarą w swój zespół. Doceniamy przeciwników, bo zagrali dobre spotkanie, ale w dużej mierze to my im na to pozwoliliśmy – zakończył szkoleniowiec mistrzów Polski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved