Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Bialanki w rewanżu powalczą o cud

Puchar CEV: Bialanki w rewanżu powalczą o cud

fot. archiwum

Przed siatkarkami z Bielska-Białej nie lada wyzwanie. Po dotkliwej porażce we Francji podopieczne Mirosława Zawieracza, aby awansować do kolejnej rundy pucharu CEV, muszą pokonać utytułowane rywalki 3:0 lub 3:1 i liczyć na korzystny rezultat w złotym secie.

Bialanki rozpoczęły sezon od serii zwycięstw. Dopiero pucharowa porażka 0:3 z zespołem z Miluzy była dla nich pierwszym zimnym prysznicem. W meczu wyjazdowym siatkarki znad rzeki Białej zdołały prowadzić wyrównaną walkę tylko w dwóch pierwszych odsłonach, jednak chwila dekoncentracji wystarczyła Francuzkom do rozstrzygnięcia tych setów na swoją korzyść. Zawodniczki z Podbeskidzia w ostatniej partii nie zdołały dotrzymać kroku przeciwniczkom i gładko uległy rywalkom. Niestety ten rezultat przełożył się także na wynik kolejnego spotkania w ORLEN Lidze, gdzie siatkarki z Bielska-Białej musiały uznać wyższość mistrzyń Polski, Atomu Trefla Sopot. Trener Mirosław Zawieracz po meczu znalazł jednak kilka pozytywów w postawie swoich podopiecznych i nieco ostudził zapał kibiców. – Wbrew rezultatowi, jaki znajduje się w Ergo Arenie, jestem zadowolony z postawy drużyny. W ogólnym rozrachunku zabrakło nam argumentów, żeby prowadzić walkę jak równy z równym – zauważył szkoleniowiec.

Jak więc znaleźć receptę na pokonanie brązowych medalistek mistrzostw Francji? Na pewno kluczem do zwycięstwa będzie dobra postawa Heleny Horki. Czeszka ostatnio jest w świetnej dyspozycji i to ona prawdopodobnie będzie prowadzić korespondencyjny pojedynek o miano najlepiej punktującej zawodniczki przeciwko Bułgarce Petji Cekowej. Inną siatkarką w ekipie jutrzejszych rywalek, na którą wypada zwrócić szczególną uwagę, jest Ana Lazarević, przyjmująca reprezentacji Serbii. Ten mecz będzie także wyzwaniem dla młodej Natalii Strózik, która szybko została przez swojego szkoleniowca rzucona na głęboką wodę i musi stawić czoła dużo bardziej doświadczonym zawodniczkom. Sopocianki w pojedynku z bialankami bezbłędnie realizowały założenia taktyczne, powstrzymując wiele ataków gwiazdy BKS-u, wicemistrzyni Europy, Heike Beier. Dla Niemki 18-procentowa skuteczność w ataku to bardzo zły wynik i jeżeli siatkarki z Podbeskidzia myślą o awansie do kolejnej rundy pucharu CEV, to musi ona zagrać na dużo wyższym poziomie.

Pomimo trudnej sytuacji przed meczem rewanżowym bialankami nie zamierzają załamywać rąk. Tym bardziej, że w tym sezonie pokazały już, jak wychodzić z podobnych opresji, rozstrzygając na swoją korzyść sety, w których przewaga rywalek była nawet 7 lub 8-punktowa. Marta Szymańska, rozgrywająca BKS-u zdaje sobie sprawę z błędów popełnionych w pierwszym, wyjazdowym meczu we Francji. – Niestety w Miluzie nie pokazałyśmy się z dobrej strony. Popełniłyśmy zbyt wiele błędów własnych, a rywalki bezwzględnie to wykorzystały i ciężko nam było je zatrzymać. Musimy wyciągnąć z tej porażki wnioski – przyznała zawodniczka. Czy rzeczywiście siatkarkom z Podbeskidzia uda się po raz kolejny wyjść obronną ręką z sytuacji niemal beznadziejnej? Z pewnością ich atutem będzie własna hala i kibice, którzy liczą na dobry mecz, na wysokim poziomie i walkę o każdy punkt do ostatniego gwizdka sędziego. Początek spotkania jutro o godz. 19:00.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved