Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Mirosław Zawieracz: Rywal jest w naszym zasięgu

Mirosław Zawieracz: Rywal jest w naszym zasięgu

fot. archiwum

Przed siatkarkami BKS-u Aluprofu rewanżowy mecz w Pucharze CEV z ASPTT Miluza. - Po tym spotkaniu jedno jest pewne - zarówno my, jak i one takiego meczu jak tydzień temu we Francji nie jesteśmy w stanie powtórzyć - przyznał Mirosław Zawieracz.

Zespół z Bielska-Białej już jutro rozegra rewanżowe spotkanie Pucharu CEV z francuskim ASPTT Miluza. Przed tygodniem podopieczne Mirosława Zawieracza gładko, w trzech setach uległy trzeciej drużynie nad Sekwaną. – ASPTT to przeciwnik pozostający w naszym zasięgu. Trudno jest się porównać do tej drużyny, bo z tego co mówili lokalni działacze, rywal w pucharach rozegrał mecz życia – tłumaczy opiekun bialanek. – Po tym spotkaniu jedno jest pewne. Zarówno my, jak i one takiego meczu jak tydzień temu we Francji nie jesteśmy w stanie powtórzyć. Dziewczyny w Miluzie nic nie zagrały, dlatego jeżeli Francuzki spiszą się nieco słabiej, a my lepiej, to na boisku różnica będzie zauważalna – dodaje Mirosław Zawieracz.

Trener BKS-u Aluprofu podkreśla, że nie bez znaczenia będzie atut własnego boiska, na którym jego podopieczne są niezwykle groźne. Ale nie tylko, bowiem Zawieracz liczy, że poprzez głośny doping fani zespołu będą siódmym zawodnikiem na boisku. – Mamy to szczęście, iż mamy niesamowitych kibiców, będących z drużyną na dobre i na złe. Mało kto przypuszczał, że oni (kibice – przyp. red.) są w stanie pojechać za swoją drużyną na drugi koniec Polski, pokonując ponad 1200 km tylko po to, by zobaczyć jak gramy z mistrzem Polski. To musi budzić podziw i zasługuje na największy szacunek, dlatego bardzo liczę na głośne wsparcie naszej drużyny w najbliższym spotkaniu Pucharu CEV – mówi w rozmowie ze Strefą Siatkówki.

Mirosław Zawieracz przyznał, że jadąc do Francji, niewiele miał danych na temat przeciwnika. Teraz ma to się zmienić. – Tak jak przed pierwszym meczem o drużynie z Miluzy nie wiedzieliśmy nic, tak teraz wiemy o niej o jedno spotkanie więcej – żartuje szkoleniowiec. – Jest to zespół, który opiera grę na siatkarkach zagranicznych. W wyjściowej szóstce gra tylko jedna Francuzka. ASPTT to solidny przeciwnik, który od lat plasuje się w czołówce francuskiej ekstraklasy. Niedawno brał udział w rozgrywkach Ligi Mistrzyń, a to o czymś świadczy… – z szacunkiem mówi o przeciwniku trener BKS-u Aluprofu, zwracając uwagę na parę przyjmujących – Any Lazarević i Kristy Jeackel. Do tego bardzo groźna jest Bułgarka, Petja Cekowa – dodaje, wskazując również na solidny warsztat rozgrywającej.



Szanujemy przeciwnika, ale na parkiet wyjdziemy bez strachu i na pewno lepiej przygotowani, niż miało to miejsce we Francji. Uskrzydlone głośnym dopingiem dziewczyny zrobią wszystko, aby wygrać. Co prawda to jest tylko sport, a w nim wszystko jest możliwe, ale postaramy się wygrać i przejść do następnej rundy. Tym bardziej, że jak wspomniałem, rywal jest w naszym zasięgu – zakończył Mirosław Zawieracz.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved