Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Dorota Wilk: Takie porażki są lekcją na przyszłość

Dorota Wilk: Takie porażki są lekcją na przyszłość

fot. archiwum

Siatkarki BKS-u Bielsko-Biała nie mają najlepszego okresu, w ostatnim tygodniu doznały dwóch porażek 0:3. Zwłaszcza w spotkaniu z Treflem mogły pokusić się o zwycięstwo w trzeciej partii. - Niestety gdzieś brakowało nas w końcówkach - przyznała Dorota Wilk.

Ergo Arena okazała się dla bialanek mało gościnna. Niepokonane dotąd siatkarki z Podbeskidzia w trzech setach uległy aktualnym mistrzyniom Polski, Atomowi Treflowi Sopot. Dorota Wilk, która na Wybrzeżu spędziła dwa ostatnie sezony, podkreśla, że mecz nie był jednostronnym widowiskiem. – W mojej ocenie za bardzo nie odstawałyśmy od drużyny z Sopotu. Niestety gdzieś brakowało nas w końcówkach (setów – przyp. red.), przez co atomówki pokazały, że mają od nas więcej „zimnej krwi” – ocenia Wilk. Trudno nie zgodzić się z rozgrywającą BKS-u. Przyjezdne mogły czuć duży niedosyt po przegranej w trzeciej partii, w której bialanki miały nawet piłki setowe. – Ta partia była niezwykle wyrównana. Szkoda, że nie zakończyła się naszą wygraną, gdyż wówczas to spotkanie mogłoby się potoczyć zupełnie inaczej – dodaje, zaznaczając, że ciężko się gra przeciwko byłej drużynie. – W Sopocie spędziłam bardzo fajne dwa lata, ale nie zmienia to faktu, iż bardzo chciałam tam zwyciężyć. Niestety nie udało się ugrać nawet seta!

Teraz siatkarki Mirosława Zawieracza muszą na moment zapomnieć o ligowych zmaganiach, bowiem w środę czeka je rewanż w Pucharze CEV. W pierwszym spotkaniu BKS Aluprof dość gładko uległ francuskiemu ASPTT Miluza, przegrywając 0:3. Czy kolejna, tym razem sobotnia porażka z Atomem Treflem nie pozostanie bialankom w głowach? – Myślę że nie! – błyskawicznie odpowiada Dorota Wilk. – Takie porażki bardziej są lekcją na przyszłość, niż działają przygnębiająco. Pracujemy nad błędami, które popełniłyśmy w dwóch ostatnich meczach i mam nadzieję, że szybciutko je wyeliminujemy – dodaje rozgrywająca ze stolicy Podbeskidzia, gorąco wierząc, że jej zespół jest w stanie odwrócić stan rywalizacji. – Ten mecz we Francji to zdecydowanie nie był nasz dzień. Mam nadzieję, że przed własną publicznością to my będziemy górą – podkreśla.

Jednak bialska rozgrywająca ma świadomość, że Francuzki same na parkiecie się nie położą i przy Rychlińskiego jej drużyna musi nastawić się na trudną i wyczerpującą przeprawę. – Bez wątpienia to będzie bardzo ciężkie spotkanie. Chciałabym, aby zwycięzcą był BKS. Zrobię wszystko z moją drużyną, aby tak się właśnie stało. Wydaje mi się, że kibice również będą starać się nam w tym pomoc – kończy Dorota Wilk.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved