Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Po trzech kolejkach tylko PGE Skra pozostaje niepokonana

PlusLiga: Po trzech kolejkach tylko PGE Skra pozostaje niepokonana

fot. archiwum

Po trzech kolejkach PlusLigi Skra Bełchatów pozostaje jedyną niepokonaną drużyną. Pierwsze punkty w miniony weekend zdobyli Czarni Radom i Effector Kielce, co oznacza, że już tylko Transfer Bydgoszcz nie ma żadnego zwycięstwa na koncie w tym sezonie.

Trzecią kolejkę rozgrywek otworzyły akademickie derby w wykonaniu zespołów z Warszawy i Częstochowy. Minimalnym faworytem byli gospodarze, zwłaszcza że do gry wrócił kontuzjowany Marcin Nowak i Jakub Bednaruk wreszcie miał możliwość manewru na środku siatki. Środkowy warszawskiego zespołu zaliczył bardzo udany powrót, bo nie dość, że obok Macieja Pawlińskiego był najlepiej punktującym zawodnikiem inżynierów (11 oczek), to jeszcze został wybrany MVP spotkania. O samym meczu można napisać tyle, że praktycznie przez większość czasu miejscowi byli drużyną zdecydowanie lepszą, co nie znaczy, że ich gra była idealna. Gdy w trzecim secie spadła im skuteczność w ataku, zaczęły się kłopoty i wydawało się, że dojdzie do czwartej partii, ale doświadczenie gospodarzy wzięło górę.

Politechnika Warszawska – AZS Częstochowa 3:0
(25:19, 25:20, 29:27)

W hicie kolejki aktualni mistrzowie Polski ulegli siatkarzom Jastrzębskiego Węgla. Rzeszowianie przypuszczalnie odczuwali jeszcze w kościach trudy podróży z Paryża po meczu w Lidze Mistrzów – ich samolot miał opóźnienie i dopiero późnym wieczorem w przeddzień meczu dotarli do Jastrzębia-Zdroju. W całym spotkaniu podopieczni Andrzeja Kowala oddali rywalowi aż 40 punktów, sami zaś dostali w prezencie 29. Jednakże nie liczba błędów jest tu ważna, ale także to, kiedy było one popełnianie – rzeszowianie mylili się bowiem w końcówkach setów. – Nikt nie lubi przegrywać, ale zawsze najwięcej uczymy się na porażkach. Lepiej przegrać teraz niż w najważniejszych meczach – powiedział po meczu Andrzej Kowal, szkoleniowiec rzeszowskiego zespołu. Niby to prawda, ale zawsze lepiej pozostać bez porażki na koncie, zwłaszcza że przy tak wyrównanej rywalizacji każdy stracony punkt może potem drogo kosztować.



Jastrzębski Węgiel – Asseco Resovia Rzeszów 3:1
(30:28, 25:19, 23:25, 25:22)

Powody do zadowolenia mogą mieć siatkarze z Radomia, którzy po bardzo nerwowym meczu pokonali na wyjeździe Transfer Bydgoszcz. Obie strony spodziewały się, że emocji w tym spotkaniu nie zabraknie, gdyż w pojedynku dwóch drużyn bez wygranej na koncie stawką były pierwsze punkty do tabeli. I tak też się stało, o czym świadczy liczba błędów – w sumie zawodnicy obu drużyn popełnili ich 61 (z czego bydgoszczanie aż 35), a jakby komuś emocji było mało, to jeszcze w czwartym secie wstrzymano na parę minut grę w związku z koniecznością zweryfikowania wyniku zapisanego w elektronicznym protokole, co tylko spotęgowało zdenerwowanie. Obronną ręką wyszli z tej sytuacji goście, którzy rozstrzygnęli na swoją korzyść nerwową końcówkę i mogą odetchnąć z ulgą. Spokoju na razie nie mają podopieczni Mariana Kardasa, którzy są obecnie jedyną drużyną bez zwycięstwa na koncie i z zerowym dorobkiem punktowym zamykają tabelę.

Transfer Bydgoszcz – WKS Cerrad Czarni Radom 1:3
(25:18, 21:25, 26:28, 26:28)

Kielczanie, podobnie jak radomianie, również zanotowali swoją pierwszą wygraną na koncie. Samo zwycięstwo może nie jest takim zaskoczeniem (chociaż grali z faworyzowanym Treflem Gdańsk), co jego rozmiary. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza nie pozwolili rywalom ugrać nawet seta, grając przede wszystkim o wiele skuteczniej w ataku. Duży wkład w wygraną Effectora miał Piotr Lipiński, wybrany zresztą MVP spotkania, który sprawiedliwie obdzielał swoich kolegów i wiele akcji mogli oni kończyć na czystej siatce. Nie do zatrzymania przez gdański blok okazał się być Sławomir Jungiewicz, który zdobył 20 punktów (najwięcej w całym spotkaniu) przy skuteczności w tym elemencie wynoszącej 54%. I pomyśleć, że ten zawodnik wrócił do gry niedawno, po prawie półtorarocznej przerwie w treningach. Pochodzący z Połańca siatkarz miał być rezerwową opcją w ataku, a tymczasem wygryzł ze składu słabo spisującego się Bruno Romanuttiego, który miał być pierwszym atakującym.

Effector Kielce – Lotos Trefl Gdańsk 3:0
(25:22, 25:21, 25:22)

Po zeszłotygodniowej wygranej, tym razem bielszczanie zaznali smaku porażki. W starciu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle okazali się być zupełnie bezradni. Praktycznie całe spotkanie przebiegało pod dyktando gospodarzy, którzy tylko w pierwszej partii pozwolili zdobyć rywalom 20 punktów, a w kolejnych odpowiednio 17 i 15. Różnica pomiędzy oboma zespołami najbardziej uwidoczniła się w ataku – podopieczni Sebastiana Świderskiego zakończyli sukcesem 46% ataków, a rywale zaledwie 34%, popełniali też mniej błędów. – Zespół z Kędzierzyna-Koźla pokazał nam nasze miejsce w szeregu – przyznał krytycznie po meczu Grzegorz Kokociński, kapitan BBTS-u. Dzięki trzem punktom zdobytym w tym meczu ZAKSA wskoczyła na pozycję wicelidera tabeli.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – BBTS Bielsko-Biała 3:0
(25:20, 25:17, 25:15)

Zwycięska passa AZS-u Olsztyn została zatrzymana przez Skrę Bełchatów. W meczu zamykającym trzecią kolejkę podopieczni Miguela Falaski musieli się jednak sporo namęczyć, żeby pokonać olsztynian. A ci na pewno mają czego żałować, bo mieli szansę na wygranie więcej niż jednego seta. Nękali bełchatowian zagrywką (6 punktów zdobytych bezpośrednio przy 12 błędach w tym elemencie), kolejne dobre zawody rozgrywał Grzegorz Szymański, który z dorobkiem 22 punktów (z czego 4 bezpośrednio zagrywką) był najlepiej punktującym zawodnikiem meczu, jednak w decydujących momentach, zwłaszcza w drugim secie, olsztynianie popełniali błędy. – Dzisiaj walczyliśmy, natomiast nasze sportowe umiejętności nie pozwoliły nam na to, by ten mecz zakończyć zwycięstwem – podsumował występ swojej drużyny Maciej Dobrowolski, rozgrywający akademików. Po tym weekendzie Skra Bełchatów pozostaje jedyną drużyną w PlusLidze bez porażki na koncie.

PGE Skra Bełchatów – Indykpol AZS Olsztyn 3:1
(25:22, 26:24, 21:25, 25:20)

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved